wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Samoobrona chce więcej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 kwietnia 2003, 22:01

Coraz bliżej do rozpadu koalicji w lubelskim sejmiku wojewódzkim. Samoobrona, która straszy lewicę odejściem, nie ukrywa, że chodzi jej o stanowiska.

Rozwód z SLD zapowiedział wczoraj Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony. – Do 19 kwietnia wyjdziemy z koalicji, jakie tworzymy w sejmikach wojewódzkich. Ta decyzja jest nieodwołalna.
Lepper ostrzegł jednocześnie, że samorządowcy Samoobrony, którzy nie podporządkują się tej decyzji, zostaną wyrzuceni z partii.
Ta zapowiedź oznaczałoby koniec koalicji, która rządzi Lubelszczyzną od stycznia tego roku. Chodzi o sojusz Samoobrony z SLD i trzyosobową grupą radnych, którzy wyłamali się z PSL. Czy tak się stanie? Być może, ale nie w ciągu najbliższych dni. – Gdy przewodniczący Lepper ogłosił, że wychodzimy z koalicji, wstałem – opowiada Józef Żywiec, lider lubelskiej Samoobrony. – Przeprosiłem, że ja na razie nie będę tego mógł zrobić. Przynajmniej przez tydzień, góra dwa.
Dlaczego? – Bo chcę dać naszemu SLD ostatnią szansę. Jak zaczną rozmawiać z nami po ludzku i oddadzą nam to, co obiecali, koalicja przetrwa – zapowiada Żywiec. Poseł nie chciał jednak ujawnić szczegółów.
Trochę światła rzucił Konrad Rękas, przewodniczący sejmiku, partyjny kolega Żywca. – Możliwa jest rekonstrukcja Zarządu Województwa – mówi.
Obecnie układ sił w jego pięcioosobowym składzie wygląda następująco: po dwa stanowiska ma SLD i dwoje radnych, którzy wyłamali się z PSL, jedno – Samoobrona.
Zdaniem Rękasa wyjście z koalicji nie jest przesądzone. – To nie problem. Problemem będzie stworzenie drugiej koalicji, która będzie miała większość w sejmiku.
Wczoraj o przyszłość obecnego sojuszu był spokojny Mirosław Złomaniec, wicemarszałek z SLD. – Wierzę, że tak się nie stanie. Że radni Samoobrony przedłożą interes województwa nad własny. Ta koalicja ma szanse na przetrwanie i jest potrzebna Lubelszczyźnie.
Jeśli jednak „ostatnia szansa” zakończy się fiaskiem? – Będziemy szukać innych koalicjantów – zapowiadają wszystkie kluby w sejmiku.
Alternatywą dla obecnej jest np. sojusz Samoobrony, LPR, PSL i PO–PiS. Taka koalicja miałaby więcej niż 20 mandatów, co wystarczy do odwołania obecnego zarządu.
Przymiarki do jej powstania już trwają. W poniedziałek Zdzisław Podkański, lider lokalnych ludowców, poinformował, że Samoobrona zaproponowała PSL powrót do rozmów o sojuszu.
– Rozmowy trwają – przyznaje także Ryszard Bender, przewodniczący klubu LPR. – Ale na tym etapie nie można jeszcze mówić o narzeczeństwie, a co dopiero o małżeństwie.
Podobnie Rękas potwierdza, że trwają konsultacje na temat nowej koalicji: – Rozmawiamy z PSL, grupą marszałka Henryka Makarewicza, LPR. A także z SLD.
SLD też poszukuje nowych sojuszników. – A jak się nie uda? Trudno, przejdziemy do opozycji – zapowiada wicemarszałek Złomaniec.
Dopiero na 28 kwietnia zaplanowano sesję absolutoryjną. Wówczas okaże się, czy obecny zarząd przetrwa. Przewodniczący sejmiku może jednak w każdej chwili zwołać nadzwyczajną sesję sejmiku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!