wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Sanepid: O sepsie informuj od razu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 kwietnia 2009, 19:44

Lekarka za późno powiadomiła nas o przyjęciu pacjenta z podejrzeniem sepsy - twierdzi powiatowy inspektor sanitarny w Lublinie. I zapowiada, że złoży na panią doktor doniesienie do sądu.

Szóstoklasista trafił do lubelskiego szpitala przy al. Kraśnickiej. Badająca go lekarka postawiła wstępną diagnozę: sepsa. Nie była znana przyczyna choroby.

- Chłopca przyjęto w sobotę, 28 marca, a my dowiedzieliśmy się o tym dopiero w poniedziałek - grzmi Paweł Policzkiewicz, dyrektor lubelskiego sanepidu. - To niedopuszczalne. Lekarz ma obowiązek poinformować nas o takim przypadku w ciągu 24 godzin. Mamy przecież całodobowy telefon alarmowy.

Ostatecznie, lekarze wykluczyli, aby powodem zachorowania były meningokoki, które wywołują najgroźniejszą odmianę sepsy. Ale ta diagnoza była znana dopiero po weekendzie. I to właśnie dlatego sanepid zamierza podać lekarkę do sądu.

- Gdyby okazało się, że jest jakieś zagrożenie, od razu przystąpilibyśmy do działania - dodaje Policzkiewicz. W takich przypadkach są stosowane odpowiednie procedury. Na przykład osobom, które w ostatnim czasie miały bezpośredni kontakt z chorym, podaje się antybiotyki.

Nie udało nam się skontaktować z lekarką, która przyjmowała chłopca na oddział. O komentarz poprosiliśmy dyrekcję szpitala przy al. Kraśnickiej. - O stanie pacjenta nic nie mogę powiedzieć, a jeśli chodzi o zarzuty sanepidu, to nic mi o nich nie wiadomo - powiedział nam Marek Wojtowicz, z-ca dyrektora ds. lecznictwa.

• Dlaczego tak późno powiadomiliście sanepid o podejrzeniu zachorowania na sepsę?

- Odpowiem na to pytanie w poniedziałek.

Sprawa choroby szóstoklasisty zelektryzowała szkołę chłopca.

- Otrzymaliśmy od sanepidu telefon, a później inspektorzy odwiedzili nas osobiście - mówi Jerzy Kolowca, dyrektor SP 42 w Lublinie. - Zapewnili nas, że uczniom nic nie grozi.

Dyrektor wywiesił komunikaty na korytarzach szkoły. Pojawiły się także plakaty informujące o meningokokach i o niebezpieczeństwie, jakie za sobą niosą te wirusy.

- Nie chcieliśmy robić wielkiej akcji, żeby nie wywołać niepotrzebnej paniki - dodaje Kolowca. - W niektórych klasach nauczyciele opowiedzieli uczniom o sytuacji i uspokoili. Uważam, że zrobiliśmy tyle, ile należało.

- Wszystko zostało należycie wyjaśnione - mówi pani Katarzyna, mama Patrycji, która chodzi do zerówki.

To pierwszy potwierdzony przypadek sepsy w tym roku. W ub. roku w naszym regionie chorowało ponad 20 osób.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
popierdułka
garg
~jarek~
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

popierdułka
popierdułka (6 kwietnia 2009 o 19:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żenujący artykuł. Żenujący dziennikarz bez warsztatu oraz podstawowej wiedzy.Jeżeli nie ma się pojęcia o czym się pisze to trzeba najpierw się podszkolić. Podstawowe pojęcia to sepsa- to nie choroba- meningokoki-to nie wirusy. Pogoń za sensacją przekracza ludzkie pojęcie. Zastanawiam się kiedy będą artykuły o doniesieniach na dziennikarzy za brak podstawowej wiedzy i na policję za głupotę
Rozwiń
garg
garg (6 kwietnia 2009 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze meningokoki to nie wirusy - wiadomość ta jest dla gryzipiórka co to wysmarował. Po drugie (również dla tegoż samego pismaka) ostatnie zdanie stoi w sprzeczności z treścią artykułu - TO NIE JEST PIERWSZY POTWIERDZONY PRZYPADEK SEPSY W NASZYM REJONIE!!!! SEPSE WYKLUCZONO!!!
Rozwiń
~jarek~
~jarek~ (6 kwietnia 2009 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Meningokoki to bakterie, nie wirusy, niedouczony pismaku
Rozwiń
~jarek~
~jarek~ (6 kwietnia 2009 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Meningokoki to bakterie a nie wirusy, niedouczony pismaku
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!