środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sanepid zamknął przychodnię. Badań prostytutek nie będzie

Dodano: 2 grudnia 2008, 14:53

Lubelski sanepid rozpoczął w poniedziałek bezpłatne badania na HIV/AIDS, kiłę i rzeżączkę. Część zabiegów miała wykonywać Wojewódzka Przychodnia Skórno-Wenerologiczna. Nie wykona, bo sanepid ją dziś… zamknął. Powód?

- Okazało się, że w przychodni jest remont: burzą ściany, skuwają tynki. Wszędzie jest pełno kurzu, nikt nie sprząta - mówi Paweł Policzkiewicz, dyrektor powiatowej stacji sanepidu w Lublinie. - Pacjenci się skarżyli. I mieli rację. Musieliśmy zamknąć przychodnię.

- To ewidentna złośliwość sanepidu - odpowiada Bogusław Wach, dyrektor przychodni. - Dokumentację do tego remontu zbieraliśmy przez dwa lata. I nie dało się go przełożyć - tłumaczy. - Dlatego oddzieliliśmy remontowaną część naszego budynku od pozostałej i zasłoniliśmy folią. Mimo to, trudno wyobrazić sobie remont bez kurzu. Ale to nie powód do zamykania całej przychodni.

- Dla nas to też trudna sprawa - wyjaśnia Policzkiewicz. - Już wiadomo, że nie uda się przeprowadzić wszystkich badań, które planowaliśmy na ten tydzień.

Chodzi o bezpłatne badania na HIV/AIDS, WZW typ B, C, kiłę i rzeżączkę. Sanepid miał prowadzić te pierwsze. A badania na kiłę i rzeżączkę miały być robione w przychodni. Mieli z nich korzystać wszyscy zainteresowani mieszkańcy naszego regionu, bez względu na płeć, zawód czy miejsce pracy.

Jak pisaliśmy w ub. tygodniu, specjalny apel o zgłoszenie na badania sanepid skierował do osób pracujących w agencjach towarzyskich i ich klientów, ponieważ często są źródłem zakażeń tych chorób.

- Nasze drogi krzyżują się z nimi, niekoniecznie w agencji towarzyskiej, a w gabinetach stomatologicznych, salach operacyjnych, stacjach dializ, zakładach kosmetycznych itp. gdzie występuje duże zagrożenie szerzenia się chorób - tłumaczył na naszych łamach Policzkiewicz. - Te badania mają chronić nas wszystkich, przez wykrycie źródła zakażenia i przecięcie dróg szerzenia się choroby.

- Nasz kontrahent (przychodnia - przyp. red.) zachował się niepoważnie - mówi teraz szef sanepidu. - Gdy my chcemy robić badania, on zaczyna remont. Mógł przecież nas uprzedzić. Nie zrobił tego - dodaje. - W przyszłym roku zmienimy kontrahenta.

- Jestem bardzo rozżalony - odpowiada dyrektor Wach, który po decyzji sanepidu o zamknięciu przychodni poszedł na zwolnienie lekarskie. - To złośliwość, za którą ja płacę zdrowiem.

Płacą też pacjenci przychodni. - My płacimy cennym czasem - mówi pani Marta z Lublina, która dziś była zapisana tam do dermatologa. - Odeszłam z kwitkiem. I nie wiadomo, kiedy będę przyjęta.
Czytaj więcej o:
markis
obywatel
szef
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

markis
markis (2 grudnia 2008 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem wieloletnią pacjentką tej przychodni. Stwierdzam, że Pan Kierownik dr Bogusław Wach skutecznie dążył do poprawy stanu tego BARAKU!
Realia, w jakich odbywają się procedury związane z remontem obiektów -m.inn.przychodni zmuszają niejednokrotnie do niepopularnych decyzji
oraz do wybierania "mniejszego zła". Sądzę, że teraz znalazły się pieniążki i można było realizować zakres remontu. A może było to zalecenie
odgórne? Panie lekarki odpoczną , nie będą musiały pracować w bałaganie i więcej czasu poświęcą na pracę w prywatnych gabinetach. Ciekawi mnie - komu zależało na unieruchomieniu tej przychodni? Chyba nie nam - pacjentom. My musimy znosić nie takie niedogodności w innych
przychodniach, w których nie ma prowadzonych remontów, gdzie pacjenci nie są tak życzliwie traktowani, jak w tej zamkniętej przychodni.
Mam nadzieję, że zwycięży "ZDROWY ROZSĄDEK", a dr B.Wach nie przypłaci tego zdrowiem.
Rozwiń
obywatel
obywatel (2 grudnia 2008 o 22:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zawsze twierdziłam że Polska to taki kraj w którym byle k.... i złodziej mają więcej praw i przywilejów niz uczciwi ludzie - vide badania za m.in. moje składki, a ze Sanepid zamyka placówki niespełniajace norm sanitarnych - chyba po to jest ( i jeszcze ma wiele roboty..... prosze rozejżeć się wokoło!!!) Tylko dlaczego dziennik promuje agencje tego nie rozumiem - wszak tam popełnia się przestepstwa codziennie!!!!! - wstyd!!!!
Rozwiń
szef
szef (2 grudnia 2008 o 19:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DOBRZE ,ze wreszcie ktoś dostrzega pacjentów , zaniedbania sanitarne w obiektach służby zdrowia.
Wydawane decyzje administracyjne na te obiekty były tylko przedłużanie ,ciągnęły się latami .
czemu nie .przecież niejeden dyrektor sanepidu był zatrudniony na etacie w szpitalu jako pracownik oddziału szpitala np zakażnego.
Większość dyrektorów to lekarze medycyny. MAMONA .
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2008 o 18:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiecie co, gorzej zachowują się jak dzieci. Ciekawie kto komu robi na złość. Przecież remont to nie choroba, ze dopadnie z godziny na godzinę. Tym incydentem winni zając się odpowiednie władze i pociągnąć do odpowiedzialności winnych, bo to zakrawa na niepoważne traktowanie pacjentów.
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2008 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Bardzo się cieszę.! Warunki w tej Przychodni od dawna były przedmiotem wielu burzliwych dyskusji. Szkoda tylko, że owe dyskusje nie zaprowadziły ładu i porządku. Tacy ludzie jak Kierownik Wach, nie Dyrektor a kierownik, powinni dawno odejść na emeryturę. Pozwolić młodym, zdolnym ludziom pracować zgodnie z obowiązującym prawem i przepisami. To skandal, że tacy pseudo właściciele traktują przychodnie jak swój prywatny folwark. Jadnak sprawiedliwość istnieje.Stała czytelniczka.

A gdzież są ci młodzi zdolni?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!