piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sąsiad ciągle nas o coś oskarża

Dodano: 8 lutego 2007, 16:25

2,5 godziny trwała wczoraj rozprawa o bezpodstawne wezwanie policji przez mieszkańca kamienicy przy ul. Narutowicza 27.

Dziś ten sam człowiek wystąpi w roli głównej aż w dwóch rozprawach. Łącznie ma ich kilkanaście. Bo uważa, że sąsiedzi robią mu na złość.

Zaczęło się ponad dziesięć lat temu. - Krzysztof W. postawił sobie za cel utrudnić nam życie - żalą się mieszkańcy kamienicy. - Co chwilę wzywa policję albo podaje kogoś z nas do sądu. O złe parkowanie, rzekome groźby, agresywne zachowanie, zastraszanie, a nawet za to, że przez mieszkańców jego żona poroniła. Oczywiście, wszystko przegrywa. Co nie zmienia faktu, że każdy z nas połowę życia spędza w komisariatach i sądach.
Wczoraj na wokandę trafiła kolejna sprawa. 6 października zeszłego roku Krzysztof W. wezwał policję, bo samochód sąsiada Andrzeja Kucia miał mu uniemożliwiać wyjazd z podwórka kamienicy. Na miejscu zjawił się sierż. Marek Dajewski z I komisariatu. - Po przyjściu stwierdziłem, że przejazd był jak najbardziej możliwy - zeznawał na wczorajszej rozprawie. - Poprosiłem pana W. o próbę wyjechania. Ten to zrobił. Po czym stwierdził, że prawdopodobnie, zanim przyszedłem, Kuć przestawił samochód.
- Nie ruszałem auta. Od początku było zaparkowane tak, że można było przejechać - zaprzecza Andrzej Kuć. - Sąsiad czepia się bez powodu.
Podobnie stwierdziła policja, która uznała wezwanie funkcjonariuszy przez W. za bezzasadne. Sprawę skierowała do sądu. Wczoraj, w roli głównej wystąpił Krzysztof W., który pod nieobecność swojego adwokata sam prowadził obronę.
Zeznającego policjanta przepytywał prawie godzinę. Pytał m.in. o samego siebie: Czy obwiniony podziękował panu za interwencję? Jakie jest pana zdanie o obwinionym? Jaką opinią obwiniony cieszy się wśród innych mieszkańców kamienicy?
- Z ich relacji wynika, że obwiniony jest osobą konfliktową - uciął sierż. Dajewski.
W obronie Krzysztofa W. stanęły wczoraj... jego żona i jej koleżanka. - To pozostali mieszkańcy kamienicy ciągle robią na złość rodzinie W. - przekonywała w sądzie ta druga. - Zastawiają wjazd, zasypują śniegiem samochody, robią zdjęcia. Na miejscu Krzysztofa ja bym nie wytrzymała. Zamiast dzwonić na policję, staranowałabym ten samochód.
Kolejne posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na 22 marca. Do tego czasu Krzysztof W. zawita w sądzie jeszcze kilka razy. Już dziś ma dwie rozprawy. Obie z powodu źle zaparkowanych samochodów sąsiadów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!