sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Ścigany dyrektor taranował samochody

Dodano: 23 kwietnia 2003, 07:57

Zbigniew Zieliński z Lubelskiego Centrum Ratownictwa Drogowego i Pomocy Drogowej Autopomoc, który od
Zbigniew Zieliński z Lubelskiego Centrum Ratownictwa Drogowego i Pomocy Drogowej Autopomoc, który od

Jan Mieleszko dyrektor oddziału terenowego Agencji Rynku Rolnego w Lublinie służbową skodą octavią staranował wczoraj cztery samochody na Czechowie. Zdemolował też radiowóz. Wieczorem został zawieszony w obowiązkach służbowych.

Dyrektor Mieleszko jechał octavią ulicą Kompozytorów Polskich. Za nim taksówka renault. Była 2 w nocy. Przed skrzyżowaniem z ul. Paganiniego zatrzymał się, a po chwili ruszył z impetem do tyłu. Uderzył w renault, po czym nie wysiadając z samochodu, z piskiem opon ruszył do przodu.
- Taksówkarz podjął za nim pościg - mówi Agnieszka Pawlak z zespołu prasowego KMP w Lublinie. - Zadzwonił na policję.
- Kolega miał mieć kurs na ul. Poturzyńską - mówi Tomacz Szczykutowicz, prezes Damel Taxi - O 2.26 poinformował przez radio, że ma kolizję. Po chwili poprosił o pomoc kolegów w ujęciu sprawcy, który zaczął uciekać.
Zaraz potem skoda wjechała na parking strzeżony przy ul. Paganiniego, łamiąc szlaban. Kierowca nie opanował samochodu. Z impetem uderzył w citroëna xsarę. Następnie uderzył w forda fiestę i fiata siena. Nie mógł dalej uciekać. Nadjechał radiowóz. Policjanci razem z taksówkarzem zablokowali parking.
- Ze skody wyskoczył kierowca - opowiada A. Pawlak. - Był bardzo agresywny. Obrzucił policjantów wyzwiskami. Wywiązała się szarpanina. Funkcjonariuszom pomógł patrol prewencji, który przejeżdżał w pobliżu.
Policjanci założyli mu kajdanki, po czym wsadzili do radiowozu. - Zatrzymany krzyczał, że policjantów spotka za to zasłużona kara, łącznie z tym, że wszyscy wylądują w więzieniu - ciągnie opowieść A. Pawlak.

Jednym ze świadków była pracownica parkingu. - Kierowca rzucał się wobec policjantów. Jednego szarpał za mundur - powiedziała anonimowo.
Policjanci twierdzą, że od kierowcy czuć było wyraźnie alkohol i chwiał się. W radiowozie usiłował zniszczyć siedzenie oraz kraty. Odmówił poddania się badaniom na alkomacie. Chciał zniszczyć urządzenie do badania. W szpitalu na ul. Staszica udało się pobrać krew.
W Agencji Rynku Rolnego w Warszawie nikt nie wiedział o zajściu. - To chyba prima aprilis - odpowiedziała sekretarka. - Od pana się dopiero dowiaduję, że coś takiego miało miejsce. Wieczorem prezes Agencji Rynku Rolnego w Warszawie zawiesił dyrektora Mieleszko w obowiązkach służbowych.
Zatrzymany kierowca ma 48 lat. Mieszka w Białej Podlaskiej. Dyrektorem ARR został, gdy wojewodą lubelskim był Krzysztof Michalski z AWS. Od roku jest członkiem SLD. Nie był dotychczas karany.
Wczoraj po południu wrócił do domu. W najbliższych dniach będzie przesłuchany i zostaną mu postawione zarzuty. Dyrektor odpowie prawdopodobnie za znieważenie funkcjonariusza i czynną napaść. Jeżeli okaże się, że był pijany będzie oskarżony o prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!