piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sędziowie się zbuntowali

Dodano: 19 stycznia 2009, 19:57

Sędziowie nie wyznaczyli posiedzeń na ten tydzień, bo chcą wymusić podwyżki płac i reformę sądownictwa. "Dni bez wokandy” spotkały się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem ich zwierzchników.

Protest sędziów rozpoczął się wczoraj i potrwa do piątku. W tym czasie w lubelskich sądach odbędzie się o ponad połowę mniej rozpraw niż zwykle.

Marek Wolski, prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie zapowiada, że udział sędziów w proteście może się skończyć dla nich nawet postępowaniami dyscyplinarnymi. - Nie ma żadnych podstaw prawnych do podejmowania takich akcji - mówi o proteście Wolski.

- Nie widzę tu naruszenia obowiązków sędziego - uważa Luiza Dąbska, przewodnicząca lubelskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia”, organizatora protestu. - Sędziowie są w pracy. Nie odwoływali rozpraw z dnia na dzień.

Ale nie tylko bezpośredni zwierzchnicy dyscyplinują sędziów. Wczoraj do protestujących trafiła uchwała Krajowej Rady Sądownictwa, potępiająca ich postępowanie. KRS, która stoi na straży niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów uznała, że protest "nie służy dobru wymiaru sprawiedliwości i w istocie obraca się przeciwko społeczeństwu. (…) prowadzi bowiem do negatywnego postrzegania sądów przez strony, które zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP mają prawo do rozpatrzenia spraw bez nieuzasadnionej zwłoki”.

Z kolei Ministerstwo Sprawiedliwości zażądało od sądów szczegółowych danych dotyczących liczby nie przeprowadzonych rozpraw. Wyjątkowo dokładnie rozliczy te, które zostały odwołane z dnia na dzień. Sędziowie muszą podać powody takiego postępowania.

Tymczasem "Iustitia” zapowiada kolejne protesty. - Chcemy mądrej reformy sądownictwa i zabezpieczenia finansowego - mówi sędzia Dąbska. - Do tej pory nie zrealizowano ani jednego naszego postulatu, nie zrobiono nic, żeby wykazać choćby cień dobrej woli.

Tygodniowe "dni bez wokandy”, które do tej pory organizowano kilkakrotnie, ale nieregularnie, mają odbywać się co miesiąc. A to oznacza, że wiele procesów potrwa dłużej, bo rozprawy będą rzadziej wyznaczane.

Co więcej - sędziowie grożą, że wkrótce mogą sięgnąć po jeszcze skuteczniejszą broń: nie zgłoszą się do udziału w komisjach wyborczych w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Czytaj więcej o:
Rydzyk
Justylek
voodoo
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rydzyk
Rydzyk (4 kwietnia 2009 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sędzia J. z Tarnobrzega wciąż jest bezkarny - Nie widać końca sprawy sędziego, który jeździł po pijanemu i ukradł kiełbasę ze sklepu. 50 tys. zł. Tyle rocznie zarabia sędzia Zbigniew J., choć nie sądzi przestępców, bo sam odpowiada za przestępstwa. Uposażenia nie stracił, bo wciąż jest osobą formalnie niekaraną. Od jego pierwszej "wpadki” minęły prawie cztery lata! Sąd Okręgowy w Lublinie, który rozpatruje apelację Zbigniewa J., dysponuje dwiema opiniami psychiatrycznymi oskarżonego. Uznał jednak, że emerytowanego sędziego Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu po raz trzeci zbadają biegli. - Gromadzimy dokumentacje lekarską z klinik, gdzie leczył się oskarżony sędzia. Na jej podstawie biegli sporządzą ekspertyzę - usłyszeliśmy w lubelskim sądzie. - Ile to potrwa? - pytamy. - Sprowadzenie dokumentów potrwa długo, bo sędzia leczył się w wielu szpitalach. Nagle zachorował Zbigniew J., sędzia z 30 - letnim stażem, prowadził w tarnobrzeskim sądzie najtrudniejsze sprawy karne, m.in. o zabójstwa. Kłopoty ze zdrowiem psychicznym zaczął mieć dopiero po tym, jak sierpniu 2005 r. w Chełmie policja zatrzymała go, gdy prowadził auto pijany (2,3 promila). Do winy się nie przyznał. Twierdził, że kierował jego kolega. Sąd Rejonowy w Chełmie mu nie uwierzył i (w 2007 r.) skazał na karę roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Sędzia zaskarżył wyrok do Sądu Okręgowego w Lublinie, który wciąż zajmuje się tą sprawą. W grudniu 2006 r. sędzia próbował ukraść kiełbasę ze sklepu i znowu prowadził samochód po pijanemu (2,3 promila). Proces w tej drugiej sprawie, choć minęło ponad dwa lata, jeszcze się nie rozpoczął. Nie pracuje, a zarabia Sędzia Zbigniew J. przeszedł w 2007 r. w stan spoczynku. Nie pracuje, ale zarabia ok. 4 tys. zł miesięcznie. Sąd Dyscyplinarny, który może go pozbawić emerytury, zawiesił wydanie kary do czasu zakończenia spraw karnych. - Sąd Dyscyplinarny nie musiał czekać na rozstrzygnięcie spraw karnych, ale zrobił to, bo takie było zalecenie Sądu Najwyższego. Wiem, że to wszystko bardzo długo trwa, ale zapewniam, że sędzia Zbigniew J. nie uniknie odpowiedzialności dyscyplinarnej - mówi Paweł Misiak, rzecznik dyscyplinarny sędziów.
Rozwiń
Justylek
Justylek (27 stycznia 2009 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rr napisał:
GUZIK ROBIĄ I JESZCZE IM MAŁO !!!!!!

A skad Ty wiesz ile robią? Pracowałeś jako sędzia? No bardzo wątpię. A jeśli ktoś uważa, że to taka fajna i lekka praca i jeszcze dobrze płatna to zapraszam do zawodu. Bo przecież zostać sędzią to też żaden problem. No co tam tylko studia, 3,5 roku aplikacji sądowej, zdany egzamin sędziowski i za moich czasów 4 lata asesury a potem to już tylko luksus i leżenie brzuchem do góry. Gratuluję wszystkim państwu sprawiedliwej oceny tego zawodu
Rozwiń
voodoo
voodoo (20 stycznia 2009 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten kraj schodzi na psy a rząd wyciąga kasę i daje komu chce. Skandal goni skandal
- lekarze, nauczyciele, pielęgniarki, górnicy i prokuratorzy to jedni z najbardziej
poszkodowanych osób, straszne bidulki. Oczywiście trzeba im dać podwyżki bo mają
dobre lobby w parlamencie ale są tez inne grupy zawodowe, które mają znacznie gorzej
i boją się strajkować bo mogą stracić pracę. Sama pracuję w jednostce organizacyjnej
gminy i rzygać mi się chce na to wszystko - 3 rok zarabiam minimalne krajowe wynagrodzenie,
żadnych perspektyw a pracy tyle ze nie wiadomo w co ręce włożyć. Cóż można POwiedzieć
taką mamy sprawiedliwość - jedni zarabiają po 5000 zł i im mało a drudzy 950 zł i musi im wystarczyć.
By żyło się lepiej, Wszystkim.
Rozwiń
2x2=4???? e tam
2x2=4???? e tam (20 stycznia 2009 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A najzabawniejsze jest to, że jeśli uznają iż 2X2=7 to tak jest!!! - w imieniu Rzeczpospolitej. Tylko to my później za to płacimy-z naszych podatków- za oświecenie oczywistej, oczywistości.....
Rozwiń
torres101
torres101 (20 stycznia 2009 o 12:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Praca sędziów nie jest taka prosta. Muszą to być wykształceni ludzie, pomijając fakt, że niektórzy dostają się tam dlatego, że rodzice im załatwią, to jednak odpowiedzialność jest duża...... I jeszcze jedno...mogliby być troche mniej zarozumiali i patrzeć równo na innych ludzi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!