piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Sejm wprowadził sądy 48-godzinne

  Edytuj ten wpis

Chuligani, wandale i pijani sprawcy wypadków staną przed sądem wciągu 48 godzin od popełnienia przestępstwa. Wyrok zapadnie najdalej wciągu kolejnej doby. Wczoraj Sejm zmodyfikował kodeks karny.

- Nie znamy jeszcze treści tej ustawy - mówi Barbara du Chateau, rzecznik Sąd Okręgowego w Lublinie, kiedy pytamy, czy sądy poradzą sobie z orzekaniem w tak krótkim czasie. - Czekamy na jej ostateczny kształt. Dopiero wtedy będzie można mówić, jakie wprowadzi zmiany w naszej pracy.
Według projektu ustawodawcy, w przyspieszonym trybie mają być sądzeni ci, którzy dopuścili się np. zniszczenia mienia, gróźb karalnych, znieważenia funkcjonariuszy, naruszenia nietykalności cielesnej. Prokuratura i policja będą miały 48 godzin na to, by przekazać zatrzymaną osobę do dyspozycji sądu i sformułować wniosek o jej ukaranie. Sąd będzie miał dobę na wydanie wyroku.

W uzasadnionych przypadkach okres ten może wydłużyć do 14 dni. Sąd może też uznać, że nie jest w stanie rozpoznać sprawy w trybie uproszczonym. Wówczas zwróci ją do prokuratury, żeby przeprowadziła zwykłe dochodzenie.
Według przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości, usprawnienie sądzenia sprawców niektórych przestępstw wpłynie na wzrost poczucia bezpieczeństwa wśród obywateli, a także - wzrost respektu dla porządku prawnego.
- Szybkie osądzenie w sprawach dotyczących przestępstw chuligańskich jest bez wątpienie bardzo potrzebne - uważa Stanisław Estreich, dziekan okręgowej rady adwokackiej w Lublinie. - Pośpiech nie jest jednak wskazany w sprawach, gdzie są wątpliwości dowodowe. To czy jest to dobre rozwiązanie pokaże dopiero praktyka.
Wprowadzenie sądów 48-godzinnych będzie wymagało poważnych zmian, zwłaszcza w organizacji pracy prokuratury i policji, która w tym czasie będzie musiała zgromadzić podstawowe dowody.
- My i tak pracujemy 24 godzimy na dobę - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Jeśli sprawca jest złapany na gorącym uczynku, czynności procesowe wykonujemy najszybciej, jak to możliwe.
Na całodobową pracę będą się musiały przestawić prokuratury. Do tej pory prokuratorzy po godzinach pracy dyżurowali pod telefonem i na miejsce zdarzenia jechali tylko w najpoważniejszych sprawach.
- Najgorzej będzie na początku, kiedy stare sprawy trzeba będzie prowadzić w dotychczasowym trybie, a pojawią się już nowe - mówi Robert Bednarczyk, prokurator apelacyjny w Lublinie. - Ale w efekcie doprowadzi to do odformalizowania postępowań, które w drobnych sprawach były prowadzone tak samo jak w poważnych.
Nowe przepisy wejdą w życie po uchwaleniu ich przez Senat i podpisaniu przez prezydenta. (pap)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!