niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Siostry jadą za chlebem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 czerwca 2004, 22:07

W lubelskich szpitalach brakuje pielęgniarek. Doświadczone odchodzą na emerytury, a młode nie chcą obsługiwać chorych za marne pieniądze. Coraz więcej szuka szczęścia za granicą.

– Tutaj pracujemy praktycznie za darmo – mówi pielęgniarka z włodawskiego szpitala. – Zaliczkowo, co jakiś czas, dostajemy parę groszy. Przy łóżkach pacjentów trzyma nas już chyba tylko obowiązek wobec zawodu.
Liczba pielęgniarek na jej oddziale zmniejszyła się w ciągu kilku ostatnich lat o połowę. – Jest nas po prostu za mało. Pracy jest dużo, a zarobki żadne. O każdą złotówkę trzeba żebrać. A my też mamy rodziny. Nie dziwię się, że część moich koleżanek wyjechała za granicę. Przynajmniej zarabiają tam godziwie – dodaje nasza rozmówczyni.
Piotr Krawiec, dyrektor szpitala powiatowego w Kraśniku, przyznaje,
że nie ma miesiąca, aby któraś z pielęgniarek nie prosiła go o urlop bezpłatny. Taka prośba oznacza zwykle, że jego pracownica znalazła sobie pracę za granicą.
– Niechętnie udzielam takich urlopów, bo i tak jest ciężko – wyjaśnia Krawiec. – Żeby szpital normalnie pracował potrzebuję jeszcze 20 pielęgniarek. Niestety, finanse mi na to nie pozwalają.
Według Beaty Żółkiewskiej, przewodniczącej chełmskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych, w każdym ze szpitali naszego regionu brakuje średnio 30 pielęgniarek. Średni personel medyczny masowo odchodzi z pracy, np. na wcześniejszą emeryturę, a nowych przyjęć nie ma, bo brakuje pieniędzy.
– Sytuacja jest tragiczna – mówi Żółkiewska. – Na oddziałach kardiologicznych na dyżurze zostają tylko dwie osoby. Nie są w stanie ogarnąć sprzętu, a co mówić o pacjentach.
To zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów.
Pielęgniarki nie chcą pracować
 za grosze. Do Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Lublinie codziennie zgłasza się kilkanaście kobiet, które mają nadzieję na lepsze place za granicą.
– Chętnych jest dużo, ale i ofert pracy nam nie brakuje. Nasze pielęgniarki chętnie zatrudnią Włochy, Norwegia, Wielka Brytania – mówi Andrzej Tytuła, sekretarz Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Lublinie. – To paradoksalna sytuacja. W naszych szpitalach brakuje personelu, a my ułatwiamy im wyjazd za granicę. Ale skoro nie mamy im co zaproponować, nie jesteśmy ich w stanie zatrzymać. Pielęgniarka w Polsce zarabia ok. 200 euro, za granicą dwa tysiące euro.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!