poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skarby i śmieci z jeziora

Dodano: 24 sierpnia 2003, 22:04

Nie wiadomo jak długo leżały na dnie zegarek, brytfanka, szczotka do włosów, buty oraz męskie kąpielówki. Te wszystkie „skarby” znaleźli płetwonurkowie podczas integracyjnej akcji sprzątania jeziora
i okolicznych plaż. Szczególnie cennym znaleziskiem okazał się zegarek, który, mimo wilgoci, nie przestał chodzić.

Sobota, godzina dziesiąta, początek akcji. Z plaży przy ośrodku „Sanvit” wyrusza czterdziestu płetwonurków. Podzieleni na cztery grupy, motorówkami Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz policji zostają rozwożeni do przydzielonych punktów. Będą penetrowali dno jeziora przy plaży OSiR, w okolicach „Rusałki” i ośrodka „Świtezianka”. Co znajdą? Sylwester Kosidło, policjant kierujący motorówką, uważa, że znaleziska mogą być ciekawe.
– Sam trochę nurkuję – mówi. – Kiedyś znalazłem na dnie skrzynię biegów. Kolega z kolei w wodzie przy pomoście – złotą obrączkę.
Nurkowie pod wodą będą ponad godzinę. Nie wszyscy się znają. Zanim wyskoczą z łodzi, powtarzają umówione gesty, aby móc bez problemu porozumieć się pod wodą. Jeden z gestów, uniesiona na wysokości piersi ręka, oznacza: „Brak mi powietrza”.
– Miejmy nadzieję, że nikt tego nie pokaże – śmieją się. Jeszcze tylko ostatnie sprawdzenie sprzętu i... chlup.
Pierwsi płetwonurkowie wyłaniają się z wody przy plaży koło „Sanvitu”. Wiadomo już, że w konkursie na najciekawszy skarb trudno będzie pobić Katarzynę Ombach. Wynurza się, trzymając w ręku męskie kąpielówki. – Najwięcej jest butelek i puszek po piwie – relacjonuje Mirek z Forum Nuras.
– Mnóstwo jednorazowych talerzyków, kubków i sztućców. Zupełnie, jakby ktoś jadł pod wodą – dodaje Victoria.
– Przy brzegu jest najwięcej śmieci – tłumaczy Tosia, która na akcję przyjechała z Warszawy.
Dla wszystkich zbieraczy na koniec zasłużona nagroda – gorąca grochówka prosto z polowej kuchni. No i oczywiście rozstrzygnięcie konkursu. Niepokonany w liczbie zebranych śmieci okazał się tandem płetwonurków Kuba Syta i Bohdan Działek. Ten ostatni został doceniony także jako najstarszy uczestnik akcji. Z kolei puchar dla najmłodszego płetwonurka przypadł w udziale 12-letniemu Filipowi Cembrzyńskiemu. Jako największych poszukiwaczy skarbów doceniono Katarzynę Ombach i Ryszarda Papisa. Z dna jeziora wyłowili bowiem wspomniane już męskie kąpielówki i brytfankę. Ryszard Papis, jako jedyny niepełnosprawny płetwonurek, otrzymał także nagrodę specjalną.
– Jestem bardzo zadowolona – podsumowała Anna Majerkiewicz-Lenart, pomysłodawczyni akcji i prezes warszawskiej Fundacji Rafa, głównego organizatora sprzątania. – Na pewno wrócimy tu za rok.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!