niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Skazany w pełni wynagradzany

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2006, 21:17

Na konto Macieja S., prokuratora skazanego za łapówki, znowu wpłynie cała pensja - około czterech tysięcy złotych. Wczoraj sąd dyscyplinarny dla prokuratorów nie uwzględnił wniosku o obniżenie mu poborów.
Dlaczego sąd złożony z innych prokuratorów podjął taką decyzję - nie wiadomo.
- Wiem tylko, że wniosek o obniżenie pensji nie został uwzględniony z przyczyn formalnych - mówi Aneta Rafałko, rzecznik dyscyplinarny przy prokuratorze generalnym.

Uzasadnienie kontrowersyjnej decyzji zostało ogłoszone na utajnionym posiedzenie sądu dyscyplinarnego. Uczestniczył w nim Wiesław Fryszkiewicz, zastępca rzecznika dyscyplinarnego w Prokuraturze Apelacyjnej w Lublinie.
- Po powrocie zda relację z uzasadnienia orzeczenia swemu zwierzchnikowi, który zdecyduje, czy będzie odwołanie od tej decyzji - mówi Ewa Piotrowska, rzecznik PA w Lublinie.
O tym, że Maciej S. od pięciu lat nie przychodzi do pracy i bierze całe pobory napisaliśmy w połowie czerwca. Wówczas był jednym z głównych bohaterów głośnej afery korupcyjnej w lubelskim światku prawniczym. Dostał się do biurka swej koleżanki z Prokuratury Rejonowej w Lubartowie i zrobił kopie akt dotyczące śledztwa w sprawie napadu. Sprzedał je za tysiąc złotych. Na ich podstawie obrońca jednego z napastników ułożył instrukcje, jak ma zeznawać kluczowy świadek.
Maciej S. został zawieszony na trzy miesiące, ale sąd dyscyplinarny na czas nie zdążył wszcząć postępowania. Zawieszenie upadło, a wraz z nim i decyzja o obniżeniu poborów. Po ponownym zawieszeniu nikt mu już pensji nie obniżał.
Wczorajsza decyzja jest i tak tylko symbolicznym zwycięstwem prokuratora łapówkarza. Gdyby nawet Maciej S. przegrał, to odwołałby się od decyzji. Do czasu rozpatrzenia apelacji brałby całą pensję. A jesienią sąd zajmie się jego sprawą karną. Przed rokiem został skazany na dwa lata więzienia. Jeśli sąd utrzyma wyrok w mocy, Maciej S. pożegna się z prokuraturą na zawsze.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!