sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Skazywał, choć nie był prawnikiem

Dodano: 2 czerwca 2003, 21:19

Popełnienie zbrodni komunistycznych zarzucił lubelski Instytut Pamięci Narodowej Bolesławowi K., byłemu sędziemu z Lublina, obecnie emerytowanemu adwokatowi.

Zarzuty dotyczą dwóch spraw, które Bolesław K. prowadził w 1949 i 1956 roku i dotyczą nadużycia przez niego uprawnień - powiedział nam wczoraj prokurator Andrzej Witkowski, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Zaraz po wojnie Bolesław K. został sędzią Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie. W marcu 1949 roku skazał - jak uważa IPN - bez dowodów Jana W., członka organizacji Wolność i Niezawisłość za dokonanie rozboju. Mężczyzna dostał sześć lat więzienia, z czego odsiedział ponad połowę. Jan W. został uniewinniony w 1992 roku przez Sąd Najwyższy. IPN zarzucił Bolesławowi K. działanie z pogwałceniem elementarnego poczucia sprawiedliwości i bezprawne skazanie członka poziemnej organizacji. Wyrok ten wydał nie będąc nawet prawnikiem, bo Wydział Prawa KUL ukończył dopiero w 1952 roku. W połowie lat 50. Bolesław K. był już sędzią Sądu Wojewódzkiego w Lublinie. Przez kilka tygodni nie pozwalał na wypuszczenie z więzienia mężczyzny, również członka organizacji podziemnej, który umierał na raka żołądka. Nie uwzględnił jego wniosku o uchylenie aresztu. Mężczyźnie udało się w końcu wyjść na wolność. Po 10 miesiącach zmarł.
Bolesław K. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Po odejściu z sądownictwa był radcą prawnym i adwokatem. Obecnie jest na emeryturze. (er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO