wtorek, 20 lutego 2018 r.

Lublin

Skocznia narciarska Krokiewka powstanie obok Globusa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 stycznia 2012, 14:39
Autor: (MB)

Skocznia przy ul. Liszkowskiego na Węglinie (archiwum/Karol Zienkiewicz)
Skocznia przy ul. Liszkowskiego na Węglinie (archiwum/Karol Zienkiewicz)

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zgodził się na udostępnienie terenu obok hali Globus na skocznię narciarską. Nowa Krokiewka powstanie obok wyciągu narciarskiego. Projekt ma być gotowy na wiosnę.

– Mamy oficjalną zgodę na udostępnienie terenu dla potrzeb skoczni – mówi Damian Widomski, jeden z pomysłodawców Krokiewki.

To on, razem z braćmi Aleksandrem i Maksymilianem Furtkami, kilka lat temu własnymi siłami zbudowali
niewielką skocznię przy ul. Liszkowskiego na Węglinie. Wkrótce obiekt zyskał tytuł najlepszej w Polsce amatorskiej skoczni przyznany. W 2010 r. odbyły się tu I Mistrzostwa Polski Wschodniej, które pokazywała nawet TVP 1. Rok później kolejne. Sukcesu gratulował lublinianom sam Adam Małysz.


Ale w 2011 r. właściciele terenu, na którym powstała skocznia, zażądali jej rozebrania. Młodzi pasjonaci skoków nie dali za wygraną. Zaczęli szukać nowego miejsca, poprosili o pomoc Ratusz, zaczęli zbierać w Internecie podpisy pod swoim pomysłem (zebrali ponad 23 tys.) i nagrali film "Krokiewka. Marzenie o lataniu”.

– Udało się – mówi Damian Widomski. – Skocznia będzie mogła powstać na górce przy hali, tuż obok wyciągu narciarskiego.

Teraz rozpoczyna się jej projektowanie. Zajmie się tym firma Inter Steel z Krakowa, która postanowiła wesprzeć lubelski pomysł. – Dzięki temu nie będziemy musieli płacić za projekt – podkreśla Widomski.
Krakowianie wkrótce mają przyjechać do Lublina, żeby zobaczyć na żywo planowaną lokalizację. – Zobaczymy, ile uda się "wycisnąć” z tej górki – mówi Damian. – Być może powstanie skocznia K-20 lub K-25, czyli będzie można skakać na odległość nawet 25 metrów.

Kiedy? Pomysłodawcy liczą, że skocznię uda się zbudować do następnej zimy. Wiele zależy od pieniędzy. Pomoc zadeklarował Ratusz. – Ale przez cały czas czekamy też na sponsorów – dodaje Widomski. – Mamy nadzieję, że uda się spełnić nasze marzenie.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!