sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Skocznia narciarska Krokiewka powstanie obok Globusa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 stycznia 2012, 14:39
Autor: (MB)

Skocznia przy ul. Liszkowskiego na Węglinie (archiwum/Karol Zienkiewicz)
Skocznia przy ul. Liszkowskiego na Węglinie (archiwum/Karol Zienkiewicz)

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zgodził się na udostępnienie terenu obok hali Globus na skocznię narciarską. Nowa Krokiewka powstanie obok wyciągu narciarskiego. Projekt ma być gotowy na wiosnę.

– Mamy oficjalną zgodę na udostępnienie terenu dla potrzeb skoczni – mówi Damian Widomski, jeden z pomysłodawców Krokiewki.

To on, razem z braćmi Aleksandrem i Maksymilianem Furtkami, kilka lat temu własnymi siłami zbudowali
niewielką skocznię przy ul. Liszkowskiego na Węglinie. Wkrótce obiekt zyskał tytuł najlepszej w Polsce amatorskiej skoczni przyznany. W 2010 r. odbyły się tu I Mistrzostwa Polski Wschodniej, które pokazywała nawet TVP 1. Rok później kolejne. Sukcesu gratulował lublinianom sam Adam Małysz.


Ale w 2011 r. właściciele terenu, na którym powstała skocznia, zażądali jej rozebrania. Młodzi pasjonaci skoków nie dali za wygraną. Zaczęli szukać nowego miejsca, poprosili o pomoc Ratusz, zaczęli zbierać w Internecie podpisy pod swoim pomysłem (zebrali ponad 23 tys.) i nagrali film "Krokiewka. Marzenie o lataniu”.

– Udało się – mówi Damian Widomski. – Skocznia będzie mogła powstać na górce przy hali, tuż obok wyciągu narciarskiego.

Teraz rozpoczyna się jej projektowanie. Zajmie się tym firma Inter Steel z Krakowa, która postanowiła wesprzeć lubelski pomysł. – Dzięki temu nie będziemy musieli płacić za projekt – podkreśla Widomski.
Krakowianie wkrótce mają przyjechać do Lublina, żeby zobaczyć na żywo planowaną lokalizację. – Zobaczymy, ile uda się "wycisnąć” z tej górki – mówi Damian. – Być może powstanie skocznia K-20 lub K-25, czyli będzie można skakać na odległość nawet 25 metrów.

Kiedy? Pomysłodawcy liczą, że skocznię uda się zbudować do następnej zimy. Wiele zależy od pieniędzy. Pomoc zadeklarował Ratusz. – Ale przez cały czas czekamy też na sponsorów – dodaje Widomski. – Mamy nadzieję, że uda się spełnić nasze marzenie.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!