niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skończyli studia na UMCS, ale odmawiano im prawa pracy w zawodzie

Dodano: 7 stycznia 2010, 19:55

Wszyscy, którzy do tej pory skończyli studia na specjalności praca socjalna, mogą być zatrudnieni w tym zawodzie.

I to nawet nie spełniając obecnych wytycznych Ministerstwa Pracy. Tak wynika z interpretacji resortu, którą otrzymaliśmy w czwartek.

– To świetna wiadomość, bo umożliwia zatrudnienie dziesiątkom absolwentów, którzy do tej pory byli w kropce – podkreśla prof. Ryszard Bera, dziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii lubelskiego UMCS. M.in. Wiolecie spod Radzynia Podlaskiego, której historię opisaliśmy w środę.

Wioleta studiowała na UMCS pedagogikę o specjalności praca socjalna. W 2008 r. otrzymała dyplom ukończenia studiów z zaznaczeniem, że może pracować jako pracownik socjalny. Kogoś na takie stanowisko szukał Ośrodek Pomocy Społecznej w Wohyniu. – Ale usłyszałam, że nie mogę zostać przyjęta – opowiada dziewczyna.

Kierowniczka ośrodka, która odrzuciła kandydaturę Wiolety, powołała się na rozporządzenie ministra pracy ze stycznia 2008 r. Według niego, pracownikiem socjalnym może być osoba, która ukończyła studia na kierunku praca socjalna albo studia na innym kierunku o tej specjalności. Ale pod warunkiem, że odbyła zajęcia z 15 wymienionych przez resort przedmiotów.

Wiola miała tylko z trzech. I to mimo że program studiów na UMCS był zgodny z wytycznymi Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Podobnie było na innych uczelniach w kraju. Efekt? Setki absolwentów usłyszały w ośrodkach pomocy społecznej, że o znalezieniu pracy w zawodzie mogą zapomnieć.

Okazuje się, że to ośrodki źle interpretowały prawo. W czwartek otrzymaliśmy wyjaśnienie z Ministerstwa Pracy. Czytamy w nim, że rozporządzenie z 15 wymaganymi przedmiotami obowiązuje dopiero tych, którzy zaczęli studia 1 października 2008 r. i kolejne roczniki.

– W odniesieniu do absolwentów z poprzednich lat (tj. sprzed 2010 r.) kierunku pedagogika o specjalności praca socjalna nie mają w ogóle zastosowania powołane wyżej przepisy – wyjaśnia resort. – Absolwenci mają uprawnienia do wykonywania zawodu pracownika socjalnego na podstawie innych przepisów: zarówno wcześniej, jak i obecnie obowiązującej ustawy o pomocy społecznej.

Wioleta, podobnie jak inni absolwenci w całym kraju, powinna więc dostać pracę. – Niestety, teraz nie mogę jej już przyjąć – rozkłada ręce Stanisława Ossowska, kierownik OPS w Wohyniu. – Oddelegowałam na to stanowisko innego pracownika, a do połowy grudnia musieliśmy zatwierdzić projekt wraz z podaniem nazwiska osoby (chodzi o projekt realizowany ze środków unijnych – red.)

– Szkoda – mówi Wioleta. – Ale i tak najważniejsze, że mogę pracować w zawodzie, którego się nauczyłam. Prędzej czy później pracę znajdę.
Czytaj więcej o:
beduin
Gość
absolwentka
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

beduin
beduin (9 stycznia 2010 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Udajesz mądrego ale czytanie ze zrozumieniem, leży i kwiczy...

To żadna mądrość a na pewno nie wymądrzanie się !ot po prostu wszedłem z gazety na gazetę a tam podano informacje o ukończeniu licencjatu stąd moje wątpliwości przy czym nikogo nie miałem zamiary urazić natomiast zrozumienie tekstu staram się zawsze ,czasami są i wpadki ale to powód zbytniego pośpiechu jeżeli kogoś uraziłem -Przepraszam !.
Rozwiń
Gość
Gość (8 stycznia 2010 o 00:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
beduin napisał:
Czegoś tu nie rozumiem to ukończyła studia i obroniła pracę mgr-a czy tylko ukończyła studia licencjackie ale wtedy nie otrzymuje się tytułu mgr. i jeżeli kierownik placówki podał że wymaga kogoś po ukończeniu studiów z tytułem mgr to pani ta nie spełniała wymogów i postępowanie kierownika było prawidłowe i żadne wyjaśnienia dziekana czy rozporządzenia tu nie pomogą licencjat to licencjat a mgr. to mgr. !.Zacznijmy w końcu przestrzegać zasad i nie twórzmy nowych pojęć i hierarchii naukowych bo komuś tak wygodnie i w swoim interesie nagina pojęcia wpędzając w złudzenia ludzi czyli potencjalnych studentów ,nie żyjmy nadziejami nam potrzebny jest realizm i nazywanie smrodu smrodem choćby ulatniał się z opinii tytularnych osób .


Udajesz mądrego ale czytanie ze zrozumieniem, leży i kwiczy...
Rozwiń
absolwentka
absolwentka (7 stycznia 2010 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ważna informacja dla studentów,
dotycząca uściślenia informacji podanej w artykule,
cytuję: "rozporządzenie z 15 wymaganymi przedmiotami obowiązuje dopiero tych, którzy zaczęli studia 1 października 2008 r. i kolejne roczniki."

W tym przypadku nie chodzi o fakt rozpoczęcia z dniem 1 października 2008 roku samych studiów, tylko o rozpoczęcie realizacji specjalności w ramach studiów. Jest to bardzo istotne rozróżnienie ponieważ samą specjalnośc realizuje się dpiero w ostatnich czterech semestrach studiów, czyli obowiązek realizacji minimum dotyczy studentów pedagogiki, którzy:

1) albo w październiku 2008 roku rozpoczęli drugi rok studiów licencjackich (które trwają w sumie trzy lata), czyli same studia zaczęli już w
październiku 2007 roku, natomiast realizację specjalności rozpoczęli dopiero na drugim roku albo
2) w październiku 2008 roku rozpoczęli studia na pierwszym roku uzupełniająch studiów magisterskich (które trwają w sumie dwa lata) i
jednocześnie od razu rozpoczęli realizację specjalności
albo
3) studentów późniejszych kolejnych roczników.

Podsumowując:
Rozporządzenie odnosi się nie tylko do studentów, którzy rozpoczęli studia w październiku 2008 roku, ale i do tych, którzy zaczęli studia licencjackie wcześniej bo już w 2007 roku, co oznacza że rozpoczynając realizację specjalności na drugim roku studiów, czyli w październiku 2008, musieli już realizowac minimum, a skończą te trzyletnie studia dopiero w 2010 roku.
Rozwiń
beduin
beduin (7 stycznia 2010 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czegoś tu nie rozumiem to ukończyła studia i obroniła pracę mgr-a czy tylko ukończyła studia licencjackie ale wtedy nie otrzymuje się tytułu mgr. i jeżeli kierownik placówki podał że wymaga kogoś po ukończeniu studiów z tytułem mgr to pani ta nie spełniała wymogów i postępowanie kierownika było prawidłowe i żadne wyjaśnienia dziekana czy rozporządzenia tu nie pomogą licencjat to licencjat a mgr. to mgr. !.Zacznijmy w końcu przestrzegać zasad i nie twórzmy nowych pojęć i hierarchii naukowych bo komuś tak wygodnie i w swoim interesie nagina pojęcia wpędzając w złudzenia ludzi czyli potencjalnych studentów ,nie żyjmy nadziejami nam potrzebny jest realizm i nazywanie smrodu smrodem choćby ulatniał się z opinii tytularnych osób .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!