środa, 20 września 2017 r.

Lublin

Skrucha jest im obca

Dodano: 27 grudnia 2005, 20:56

Krakowska prokuratura nie zrezygnowała z wysokich kar dla Andrzeja Grykałowskiego, niegdyś wpływowego lubelskiego urzędnika i prokuratora z Lubartowa Macieja Skrętowicza. Ci zaś wraz z Adamem Kaznowskim, trzecim głównym oskarżonym w aferze korupcyjnej, domagają się uniewinnienia bądź skierowania sprawy do ponownego rozpoznania. Do Sądu Rejonowego w Lublinie wpłynęły właśnie ich odwołania od wyroku skazującego.

Przypomnijmy. Wiosną 1998 roku w Trzcińcu pod Lubartowem został obrabowany Krzysztof A. Wśród napastników był Artur, syn Andrzeja Grykałowskiego, wówczas dyrektora jednego z wydziałów Urzędu Miejskiego w Lublinie oraz Sławomir S., klient mecenasa Kaznowskiego. Grykałowski wyłożył pieniądze na łapówkę dla prokuratora Skrętowicza za wyniesienie z prokuratury kopii akt. Mecenas Kaznowski potrzebował ich, by napisać kluczowemu świadkowi instrukcję, jak ma zeznawać. Za te przewiny Sąd Rejonowy w Lublinie posłał całą trójkę na dwa lata do więzienia.
Adwokat Kaznowski w swojej apelacji stwierdza, że sędziowie byli nieobiektywni, a na procesie go szykanowano. Utrzymuje, że instrukcję napisał, bo chciał, żeby świadek złożył precyzyjne zeznania.
Prokurator Skrętowicz zaprzecza, żeby skopiował akta, a potem je sprzedał. Wylicza dowody świadczące o braku bezstronności sądu. Grykałowski uważa, że powinien dostać wyrok w zawieszeniu, bo działał z motywów rodzinnych i tylko nieznacznie naruszył prawo.
Odwołuje się też prokuratura w Krakowie. Chce podwyższenia kar: dla Grykałowskiego trzy i pół roku więzienia, a dla Skrętowicza czterech lat. Motywuje to tym, że Grykałowski, broniąc syna, usiłował przerzucić winę na innych napastników. Skrętowicz natomiast próbował wrobić w wyniesienie akt swoją koleżankę z pracy. – Nie wykazali żadnej skruchy – argumentuje krakowska prokuratura.
Sprawa z apelacjami trafi teraz do Sądu Okręgowego w Lublinie.
Dariusz Jędryszka


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!