wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skup surowców czy sortownia na Czechowie?

Dodano: 27 maja 2013, 19:17
Autor: Dominik Smaga

 (Maciej Kaczanowski)
(Maciej Kaczanowski)

Przeciwnicy inwestycji mówią o sortowni odpadów przemysłowych. Inwestor mówi o zwykłym skupie surowców wtórnych. Emocje są spore, bo biznes będzie blisko blokowiska.

Budzący kontrowersje zakład miałby powstać przy ul. Stefczyka 40, około 140 metrów od domów jednorodzinnych i 300 m od najbliższych bloków przy ul. Paderewskiego.

– Tak, inwestor złożył do nas wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia. Zgodnie z prawem musimy wszcząć procedurę – potwierdza Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina.

W poniedziałek oficjalnych wyjaśnień w tej sprawie zażądał od prezydenta szef opozycyjnego klubu radnych PiS, Sylwester Tułajew. To radny z dzielnicy, w której powstać ma zakład. W swoim piśmie nazywa go "sortownią odpadów przemysłowych, w tym niebezpiecznych”.

– Tego typu działalność spowoduje znaczące obniżenie standardów jakości środowiska, a także znaczącą uciążliwość dla mieszkańców Czechowa w postaci brzydkiego zapachu i widoku z okien – pisze Tułajew.

– Jaka sortownia? To nieporozumienie – zapewnia Andrzej Mandziuk, który prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą Wschodnia Agencja Ochrony Środowiska. To on złożył wniosek do Urzędu Miasta.

Ratusz informuje, że w dokumentach mowa jest o "działalności w zakresie zbierania i przetwarzania odpadów”. Z kolei Tułajew w swym piśmie wylicza, jakie to mogą być śmieci. Wymienia m.in. opakowania z resztkami substancji niebezpiecznych, czy też zawierające takie substancje odpady organiczne.

– Takie jest urzędowe nazewnictwo i nie mogę tych odpadów inaczej nazywać – odpowiada Mandziuk. – Butelka po płynie do chłodnicy zawiera resztki płynu i już jest kwalifikowana jako odpad niebezpieczny. Ale nie są to odpady, które mogą komuś zagrażać. No, chyba żeby się ktoś tego napił.

Choć Wschodnia Agencja Ochrony Środowiska nie ma jeszcze zgody, to już teraz na jej działce znalazły się odpady. – Taki sygnał otrzymaliśmy w zeszłym tygodniu. Potwierdził się – przyznaje Krzyżanowska. – Na uprzątnięcie opadów przedsiębiorca dostał od nas czas do 6 czerwca.

– Surowce przewiozłem z miejsca, w którym wcześniej prowadziłem działalność – tłumaczy Mandziuk. – To nie jest zakład, który można jednym ruchem zamknąć na klucz. Makulatura czeka na wywiezienie do papierni, a tworzywa do firm, które je przetwarzają.

Czy magistrat zgodzi się na inwestycję? – Wysłaliśmy dokumentację do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i sanepidu. To dopiero początek procedury, na samym jej końcu ocenimy cały materiał i wydamy decyzję – mówi rzecznik prezydenta.
Czytaj więcej o:
Grohl81
ewka23
Zofia
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Grohl81
Grohl81 (4 czerwca 2013 o 17:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niech Pan Andrzej Mandziuk koło swojego domu otworzy taką sortownie !!

Rozwiń
ewka23
ewka23 (4 czerwca 2013 o 00:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepsze wydarzenia w mieście:

http://pulsmiast.pl/pl/lublin/artykuly/index.html

Rozwiń
Zofia
Zofia (3 czerwca 2013 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niezależnie od tego, którędy wiedzie droga na ul. Stefczyka 40 nie można zapominać, że powietrze nie jedzie drogą, a w linii prostej do najbliższych zabudowań mieszkaniowych jest zaledwie ok. 150 m.

Pomysł ulokowania takiej działalności w bezpśrednim sąsiedztwie Czechowa, ul. Choiny i Paderwskiego uważam za absurdalny.

Mam nadzieję, że to tylko kiepski żart.

Rozwiń
dred
dred (28 maja 2013 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan Tułajew niech się zajmie ważniejszymi sprawami.Jak zwykle wpie...sza się tam gdzie nie trzeba. To po pierwsze.

A po drugie, kto mówi o jakiejkolwiek spalarni, czy składowisku odpadów niebezpiecznych? Znawcy tematu dobrze wiedzą, że takie odpady (niebezpieczne czy organiczne) muszą być dość szybko utylizowane i tylko kilka firm w Lublinie ma zezwolenie na ich zbiórkę i utylizację. A spalarnia? Inwestycja w spalanie odpadów ze szpitali, jakichkolwiek laboratoriów idzie w dalekie miliony złotych.  

Przykładem jest niedziałająca (prawdopodobnie, nie jestem do końca pewien) spalarnia odpadów na ulicy Chodźki. Tak, tak w środku miasta w pobliżu dwóch szpitali działała spalarnia odpadów medycznych i niebezpiecznych i nikomu nie przeszkadzała. A to dlatego, że zatrucie środowiska przez taką inwestycje jest na prawdę minimalne. Wszystko przez specjalne fitry, które właśnie tak zawyżają cenę inwestycji.

A po trzecie, to niech Sylwek ponownie zmierzy odległość od zabudowań mieszkalnych, bo jestem pewien te odległości podane w artykule są o wiele zaniżone. I inwestycja znajduje się w sterfie przemysłowej miasta, więc nie wiem w czym ma problem.

Rozwiń
Aga
Aga (28 maja 2013 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To wcale nie jest w środku osiedla tylko na Bursakach, terenach przemysłowych. Tułajew jak zwykle szuka dziury w całym - wiem, wiem przecież nikt mu "nie wmówi, że białe jest białe, a czarne czarne."

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!