środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Skutki odwilży na Narutowicza: Wigloć i grzyb na ścianach

Dodano: 3 marca 2010, 15:58

Potworna wilgoć, grzyb na ścianach i znikąd pomocy. Lokatorzy miejskich kamienic sami zmagają się ze skutkami niedawnej odwilży. Urzędnicy obiecywali wsparcie, ale do tej pory nikt nie zajął się usuwaniem szkód.

– Nawet zwykłych oględzin nie było – mówi Danuta Znój z ulicy Narutowicza. – Myślałam, że przyjdzie jakaś komisja i zobaczy co się stało. Do dziś nikt się nie pojawił.

Mieszkanie naszej Czytelniczki zostało zalane w czasie lutowych roztopów. Topniejący śnieg spływał ciurkiem niemal z całego sufitu. Sytuację pogorszył od lat uszkodzony dach.

– Teraz panuje tu niesamowita wilgoć. Nie ma czym oddychać – mówi Znój. – Na ścianach jest okropny grzyb. Dzwoniła do administracji, ale chyba nikt się tym nie interesuje. Po raz kolejny powiedzieli tylko, że planują remont dachu.

W Zarządzie Nieruchomości Komunalnych zapewniają, że lokalne administracje cały czas sprawdzają stan zalanych budynków. Ze zgłoszeniem takich szkód nie należy czekać.
– Trzeba natychmiast dzwonić, a na miejscu powinna się pojawić komisja – mówi Artur Cichoń, rzecznik ZNK. – Oceni skalę zniszczeń i sporządzi protokół. Kiedy przyszła odwilż, rury spustowe były skute lodem. Woda spływała więc po ścianach. Ten problem dotyczy całego miasta. Staramy się jak najszybciej dotrzeć do wszystkich zalanych lokali.

Jeśli lokator sam ubezpieczył mieszkanie, powinien na własną rękę zgłosić szkodę. Większość mieszkańców nie ma takich polis. Ta grupa musi liczyć na ZNK.

- Mamy odpowiednie ubezpieczenie, które pokrywa straty związane z zalaniem – dodaje Cichoń. – Po oględzinach lokatorzy dostana protokół i pozostaje im czekać na remont.

A to potrwa co najmniej do wiosny. Urzędnicy przyznają, że oczekiwanie na pieniądze od ubezpieczyciela to kwestia nawet trzech miesięcy. Poza tym, ze względu na pogodę, remonty rozpoczną się najwcześniej w kwietniu. ZNK nie oszacowała jeszcze, jakie koszty pociągnie za sobą usuwanie skutków odwilży.
Czytaj więcej o:
Inspektor
Gość
h2p
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Inspektor
Inspektor (3 marca 2010 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
P.Ł. napisał:
grzyb na ścianach tak szybko nie rośnie, pleśń pojawia się z powodu braku wietrzenia mieszkania (wiadomo jak się wywietrzy to jest zimniej i grzać trzeba więcej a to już koszty) a więc po części mieszkańcy są sami sobie winni

Ja rozumie że możesz się nie znać na grzybach na ścianach na wietrzeniu ogrzewaniu czyli całej cyrkulacji powietrza no nie musisz się znać ale na miłość boską czy jakąkolwiek jak nie wiesz o co chodzi w tym wszystkim to sam nie wypisuj głupot poczytaj , popytaj i dopiero wtedy zabieraj głos ! ja nie będę Ci tłumaczył bo zbyt wiele czasu by to zajęło ale jesteś w błędzie i ja wiem o czy piszę , grzyb potrafi pojawić się bardzo szybko !
Rozwiń
Gość
Gość (3 marca 2010 o 18:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
P.Ł. napisał:
grzyb na ścianach tak szybko nie rośnie, pleśń pojawia się z powodu braku wietrzenia mieszkania (wiadomo jak się wywietrzy to jest zimniej i grzać trzeba więcej a to już koszty) a więc po części mieszkańcy są sami sobie winni

człowieku ty się zastanów co piszesz mi grzyb wyszedł w ciągu trzech tygodni a wietrze codziennie.Administarcja połozyła na to lage i co teraz panie/i madra?
Rozwiń
h2p
h2p (3 marca 2010 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no jeżeli WIGLOĆ to dom do rozbiórki bo z grzybem jeszcze można sobie poradzić
Rozwiń
mam pytanie
mam pytanie (3 marca 2010 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A/H1N1 napisał:
"Skutki odwilży na Narutowicza: Wigloć i grzyb na ścianach". Autor jak pisze artykuł, to przed zamieszczeniem winien ją przeczytać.


A autor komentarza nie musi go czytac przed opublikowaniem?
Rozwiń
P.Ł.
P.Ł. (3 marca 2010 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
grzyb na ścianach tak szybko nie rośnie, pleśń pojawia się z powodu braku wietrzenia mieszkania (wiadomo jak się wywietrzy to jest zimniej i grzać trzeba więcej a to już koszty) a więc po części mieszkańcy są sami sobie winni
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!