wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Śledztwo w sprawie zaginionego studenta. Kierunek - uprowadzenie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 kwietnia 2009, 14:00
Autor: er

Uprowadzenie - taki wstępny kierunek śledztwa przyjęła prokuratura w sprawie zaginięcia Marka Wojciechowskiego, studenta UMCS.

Nie oznacza to, że pojawiły się informacje, które świadczą, że Marka spotkał właśnie taki los. Taka wersja przyjmowana jest za prawdopodobną.

- To tylko ogólne nakreślenie kierunku naszych działań, który będzie się zmieniał w zależności od sytuacji - mówi Aldona Stefańczak, zastępca szefa prokuratury rejonowej Lublin-Południe.

Od zaginięcia Marka mija już trzeci tydzień. Policja nie prowadzi już przeszukiwań całych połaci Lublina, jak robiła to jeszcze w ubiegłym tygodniu. Skoncentrowała się na przeszukiwaniu konkretnych miejsc, wskazanych przez osoby, które twierdza, że mają wiedzę o Marku. Byli to m.in. wróżbici.

- Nie lekceważymy żadnego sygnału, ale pomimo tego drepczemy w miejscu - mówią sledczy.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
marla
marla
psik
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

marla
marla (8 kwietnia 2009 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/ktokolwiek-widzial-ktokolwiek-wie/wideo/07042009"]http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-sp.../wideo/07042009[/url]

Link do odcinka Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Z udziałem mamy Marka.
Rozwiń
marla
marla (8 kwietnia 2009 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie mówię o posterunku, Panie Ironiczny, tylko o tym czy wywożący śmieci w ogóle wiedzą o tej sprawie???

I tak, znalazałam już 3 puste plecaki. Jeden zostawiłam w lokalu, który był obok i barman wywyiesił kartkę, że plecak znajduje się u niego - gdyby ktoś sobie po libacji przypomniał gdzie pił i wrócił po splądrowany plecak.

Pozostałe dwa - zostawiłam tam gdzie lezały tylko tak, żeby nikt wynosząc po drodze śmieci ich nie zbarał. Zniknęły dopiero po 4 dniach. Nie wiem co się z nimi stało. Byc może znaleźli je właściciele. Były to używane, ale w bardzo dobrym stanie, markowe plecaki. Jeden fotograficzny.

Gdybym tylko zobaczyła gdzieś ogłoszenie, że ktoś szukatakiego plecaka - na pewno oddałabym w ręce właściciela.

Plecak Marka - z tego co pamiętam z opisu - to też jakiś markowy plecak, ponadto miał na sobie sportową kurtkę Campusa - takie kurtki są warte kilkaset złotych. Żaden szperacz wysypisk śmieci nie przegapi takiej kurtki! Jeśli ktoś ją oczywiście wyrzucił.

Poza tym, sprawa ta trochę przypomina mi sprawę Maćka Marczaka, studenta z Warszawy, który też jak się wydawało zapdł się pod ziemię. Żadnego śladu, żadnego tropu.
Akcja poszukiwawczo-informacyjna zakrojona była na taką skalę, na jaką nikt wcześniej nie szukał żadnej osoby zaginionej. Pojawiły się spoty TV o studencie, obok plakatów także billboardy ze zdjęciem Maćka. Media ogólnopolskie na bieżąco przez pół roku śledziły sprawę, powstała strona internetowa o Maćku.

Mimo intensywnych poszukiwań chłopaka odnaleziono dopiero po 9 mcach. Wyłowiono go z Wisły. Wtedy rodzina zamilkła i przestała zabiegać o pomoc i rozgłos w sprawie. Okazało się, że chłopak popełnił samobójstwo.
Rozwiń
psik
psik (7 kwietnia 2009 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
marla napisał:
Moim skromnym zdaniem policja powinna uczulić służby porządkujące z wiosną lubelskie osiedla aby zwróciły uwagę na drobiazgi, które mógł Marek zgubić.
Napewno miał przy sobie jakieś unikalne gadzety, które można przypisać tylko jemu. Nie wiem - breloczek od kluczy, jakąś smycz przy telefonie, badzik, zegarek..
Cokolwiek co mogło mu wypaść z kieszeni, nieważne w jakich okolicznościach.

Może udałoby się rodzinie odtworzyć co zawierał plecak Marka?

Przy sprzątaniu osiedli, gdzie trwaniki są zagrabiane, a alejki zamiatane żaden taki szczegół nie ujdzie uwadze porządkowych.

I jeszcze jedno. Czy policja monitoruje wysypiska śmieci?..

I czy na pewno nie zniknęły jakieś osobiste rzeczy Marka z jego stancji?

Podobno miał przy sobie bordową czapkę, ale nie widać aby ją nosił na żadnym z nagrań. Gdzie jest czapka?

Cokolwiek by mu się nie stało, to osoba, która za to odpowiada mogła spenetrować jego plecak i go wyrzucić.
Ja już kilka razy znajdowałam pusty plecak. Ostatnio nawet fotograficzny.




super pomysły pewnie poicja ma posterunek na wysypisku ha! ha!
a plecaki to zbierasz czy pozostawiasz
Rozwiń
Olga
Olga (7 kwietnia 2009 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja uważam, że "max" ma rację należy sprawdzić zapisy z kamer ze wszystkich ulic wyjazdowych z ulicy Głębokiej czy Pagi. Sprawdzić samochody i ich właścicieli, którzy w tym czasie przemieszczali się tymi ulicami. O pierwszej w nocy nie jeździ zbyt dużo aut. Wierzę mocno, że nasi policjanci z sekcji kryminalnej rozwiążą tą zagadkę. Nie takie sprawy prowadzili i kończyły się one sukcesem. Oby Marek odnalazł się!

A pojawienie się wujka i jego szybki wyjazd jest zastanawiający? Czy jego wizyta ograniczyła się tylko do odwiedzin Marka?

Mam nadzieję, że Marek nie padł ofiarą handlu ludzkimi narządami??? W wielu krajach biednych takie epizody mają miejsce, mam nadzieję, że ta sprawa nie dotyka jeszcze Polski!!!
Rozwiń
marla
marla (6 kwietnia 2009 o 23:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim skromnym zdaniem policja powinna uczulić służby porządkujące z wiosną lubelskie osiedla aby zwróciły uwagę na drobiazgi, które mógł Marek zgubić.
Napewno miał przy sobie jakieś unikalne gadzety, które można przypisać tylko jemu. Nie wiem - breloczek od kluczy, jakąś smycz przy telefonie, badzik, zegarek..
Cokolwiek co mogło mu wypaść z kieszeni, nieważne w jakich okolicznościach.

Może udałoby się rodzinie odtworzyć co zawierał plecak Marka?

Przy sprzątaniu osiedli, gdzie trwaniki są zagrabiane, a alejki zamiatane żaden taki szczegół nie ujdzie uwadze porządkowych.

I jeszcze jedno. Czy policja monitoruje wysypiska śmieci?..

I czy na pewno nie zniknęły jakieś osobiste rzeczy Marka z jego stancji?

Podobno miał przy sobie bordową czapkę, ale nie widać aby ją nosił na żadnym z nagrań. Gdzie jest czapka?

Cokolwiek by mu się nie stało, to osoba, która za to odpowiada mogła spenetrować jego plecak i go wyrzucić.
Ja już kilka razy znajdowałam pusty plecak. Ostatnio nawet fotograficzny.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!