poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Służbowy wyjazd na urlop do Malezji. Kłopoty pani prezydent Kołodziej-Wnuk

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 stycznia 2010, 19:37
Autor: Dominik Smaga

Nikt nie wyjaśnił, po co prezydent Lublina wysłał swą zastępczynię do Warszawy do nieczynnego ministerstwa. Ani dlaczego służbowy wóz zawiózł ją zamiast do ministerstwa na lotnisko, skąd leciała na urlop do Malezji.

Na 11 naszych pytań zastępca prezydenta Lublina Elżbieta Kołodziej-Wnuk od czwartku nie odpisała. Przypomnijmy: dwa dni przed urlopem została wysłana przez prezydenta w delegację do Ministerstwa Infrastruktury. Miała tam jechać służbowym autem w sobotę, 19 grudnia. Rano wóz zabrał ją i jej męża i zamiast do ministerstwa – czego dowodzi zapis z satelity – zawiózł na Okęcie. Stąd Wnukowie polecieli na święta do córki w Malezji.

Po co był wyjazd do ministerstwa, które w soboty nie pracuje? Prezydent Lublina Adam Wasilewski przez biuro prasowe odesłał nas do sekretarza miasta.

– Prezydent zażądał wyjaśnień w tej sprawie od pani Kołodziej-Wnuk – stwierdza Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta.

Dlaczego prezydent musi pytać podwładną, po co ją wysłał do stolicy? Prosimy, by sekretarz dopytał o to szefa. – Miała zawieźć dokumenty do ministerstwa – słyszymy w końcu. – To nie znaczy, że prezydent znał, czy miał znać konkretny dokument, który był wieziony. Na wyjaśnienia pani prezydent ma czas do poniedziałku.

Po co "do ministerstwa” pani prezydent jechała z mężem? Dlaczego pojechali prosto na Okęcie? Ratusz nie wie.

– Informację o tych wątpliwościach prezydent powziął w piątek z prasy – mówi Wojewódzki.

Czyżby prezydent nie pytał podwładnej o efekt wyjazdu? – Rozmawiał z nią. O czym? Nie wiem.

Papierową delegację prezydent podpisał dopiero 22 lub 23 grudnia, gdy Kołodziej-Wnuk była już w Malezji. Ratusz mówi, że mógł tak postąpić.

Wyszło także na jaw, że auto Ratusza pojechało na Okęcie także 12 stycznia. Powód? Pani prezydent wracała z urlopu. Ten kurs od początku był uznany za wykorzystanie służbowego wozu do prywatnych celów i pani prezydent ma zapłacić za kierowcę i wszelkie składniki jego pensji, za paliwo oraz amortyzację auta. Ile? Ratusz też nie wie.

My wiemy, że za taksówkę z Lublina na Okęcie trzeba zapłacić 380 zł. Bus do stolicy kosztuje 25 zł, pociąg 36 zł.

Kołodziej-Wnuk broni się, że jej "prywatny wyjazd był w pewnej mierze też służbowy” bo do Malezji zawiozła foldery Lublina.

– To jej nie tłumaczy – mówi Michał Widomski, szef Komisji Budżetowo-Ekonomicznej w Radzie Miasta i zapowiada, że na najbliższym posiedzeniu postawi do raportu skarbnika miasta.

– Bo ten wyjazd dowodzi, że w urzędzie nie ma mechanizmów, które blokowałyby takie rzeczy i że władza nie liczy się z publicznym groszem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
!!!
~Kolka~
rufus
(86) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

!!!
!!! (18 stycznia 2010 o 19:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wstyd, zamiast dyskutować powinna już dawno wpłacić za taksówkę w obie strony i taką sama kwotę wpłacić na dożywianie dzieci, które przez Jej zaniedbanie w pracy nie dostaną wyżywienia w świetlicach.Tę PANIĄ stać, żeby jeździć za swoje a nie nasze wspólne pieniądze. Wstydu sobie Damo oszczędź.
Rozwiń
~Kolka~
~Kolka~ (18 stycznia 2010 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zobaczcie jakże wymowne jest to zdjęcie do tekstu......nic dodać nic ująć. Jeszcze tylko dla mniej domyślnych napis w "chmurce"
BOCZ SIĘ BOCZ A JA I TAK MAM CIĘ DALEKO W ..... (gdzie ?...to już niech każdy sobie doda)
Rozwiń
rufus
rufus (18 stycznia 2010 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Da się? Da ... [url="http://fakty.interia.pl/polska/news/mieszkancy-lodzi-odwolali-kropiwnickiego,1425858"]http://fakty.interia.pl/polska/news/mieszk...ickiego,1425858[/url]
Tylko trzeba chcieć i zacząć działać. Samo gadanie nic nie pomoże. To nic, że kadencja się kończy. Sam fakt odwołania byłby dobrą karą.
Nie mogę patrzeć na to jak ktoś, kto nawet nie urodzi się w Lublinie rozwala to piękne miasto w drobny mak. Lublin nadal ma potencjał, który trzeba wydobyć, trzeba nad nim popracować. Niestety czytając codzienne newsy dociera do mnie, że miasto w którym się urodziłem, dzięki władzy ludzi całkowicie niekompetentnych popada w ruinę.
Rozwiń
Jan
Jan (18 stycznia 2010 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zainteresujcie sie też bilingami tel.służbowego. Też będzie ciekawie.
Rozwiń
eeeeee
eeeeee (18 stycznia 2010 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
delegację się podpisuje przed wyjazdem. Na delegacji się potwierdza pobyt gdzieś....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (86)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!