poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Śmiertelny wypadek na torach. Pociągi wstrzymane

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 stycznia 2014, 21:58
Autor: łm

Do śmiertelnego wypadku doszło wieczorem na torowisku w miejscowości Stary Pożóg niedaleko Końskowoli (pow. puławski).

Po godz. 20 pociąg potrącił człowieka, który zginął na miejscu. Policja ustala, kim jest ofiara. Wstrzymano ruch pociągów. Stoją m.in. składy pasażerskie ze Szczecina i Krakowa. Nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja wypadek
magda
anka
Przemek.
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

magda
magda (17 stycznia 2014 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy jakby to od was z rodziny ktos zginal czy tez mielibyscie do wszystkich pretensje
Rozwiń
anka
anka (15 stycznia 2014 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Drodzy "pasażerowie" a jak wyobrażacie sobie przejazd pociągu, nawet po sąsiednim torze, gdzie leżą kawałki ludzkiego ciała ? Nie przesadzajmy, że wszyscy stali w strugach deszczu bo schronienie od deszczu było. Druga sprawa, co może jeszcze dla Was zrobić konduktor/kierownik pociągu skoro od chwili wypadku to Policja i Prokurator przejmują obowiązki i podejmują odpowiednie działania. Skoro Prokurator nie zezwala na "puszczenie pociągu" to jak maszynista z innego pociągu i dyżurny ruchu mają umożliwić przejazd ? Żeby sami poszli do paki ?

Niestety tak juz było, jest i będzie, że ludzie popełniają samobójstwa, ten człowiek wybrał taki sposób i niestety Was po części skrzywdził, bo musieliście stać.

Wg. mnie nikt nie zawinił w tej sytuacji.

Wypowiedzcie się.

Pozdrawiam

Co do do konieczności oczekiwania pełna zgoda.

Za to mam kilka innych zastrzeżeń do załogi pociągu i PKP:

1. powinno się poinformować o zaistniałej sytuacji pasażerów (ja po 20 min sama zaczęłam wypytywać wszystkich wokoło co się stało i nikt nie wiedział)

2. podano informcję iż pociąg będzie za 10 min, chyba bez wcześniejszego porozumienia, a nie lepiej byłoby zaproponować abyśmy poczekali w pociągu na kolejny????To nieprofesjonalne posunięcie pozostawiam bez komentarza (wczoraj lało i było zimno, czekaliśmy ok 100 min na dworze)

3 w takiej sytuacji może warto byłoby zaproponować klientom PKP alternatywny środek transportu np autobus

Wczorajsze podejście do sprawy było żenujące!!!

Rozwiń
Przemek.
Przemek. (15 stycznia 2014 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Drodzy "pasażerowie" a jak wyobrażacie sobie przejazd pociągu, nawet po sąsiednim torze, gdzie leżą kawałki ludzkiego ciała ? Nie przesadzajmy, że wszyscy stali w strugach deszczu bo schronienie od deszczu było. Druga sprawa, co może jeszcze dla Was zrobić konduktor/kierownik pociągu skoro od chwili wypadku to Policja i Prokurator przejmują obowiązki i podejmują odpowiednie działania. Skoro Prokurator nie zezwala na "puszczenie pociągu" to jak maszynista z innego pociągu i dyżurny ruchu mają umożliwić przejazd ? Żeby sami poszli do paki ?

Niestety tak juz było, jest i będzie, że ludzie popełniają samobójstwa, ten człowiek wybrał taki sposób i niestety Was po części skrzywdził, bo musieliście stać.

Wg. mnie nikt nie zawinił w tej sytuacji.

Wypowiedzcie się.

Pozdrawiam.

Rozwiń
pasażer
pasażer (15 stycznia 2014 o 02:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PKP w takich sytuacjach powinni podawać szczegółowe informacje,i dodatkowo szybkie działania powinny być podejmowane co do dalszej podróży.Jeżeli ogrzewania nie chcą włączać w czasie oczekiwania, to chociaż mogli by zapewnić jakiś ciepły napój na rozgrzanie.

Rozwiń
Izabela
Izabela (15 stycznia 2014 o 01:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W tym przypadku władze kolei nie  popisały się z należytą dbałością o pasażerów pociągu relacji Szczecin - Lublin pod który wpadł człowiek. Bezposrednio po zdarzeniu załoga pociągu wyprosiła pasazerów z wagonów uzasadniając to tym, że za kilka minut przesiądą się na stacji Pożóg do pociągu relacji Kraków - Lublin.

Pociąg do którego mieli się przesiąść podróżni nadjechał po ok. 2 i pół godz.. Przez ten okres podróżni oczekiwali w strugach deszczu. Nikt z obsługi pociągu w tym czasienie zaopiekował się podróżnymi ani nie udzielił informacji jak długo będzie trwać oczekiwanie.

Moim zdaniem władze kolei wiedząc o zaistniałym zdarzeniu winny niezwłocznie zorganizować komunikację zastępczą w celu dostarczenia pasazerów do stacji docelowej lub co najmniej zapewnić ogrzewane pomieszczenie dla zziębniętych pasażerów. do czasu odblokowania trasy.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!