środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Solidarność: Pracownicy boją się zwolnień grupowych

Dodano: 19 sierpnia 2013, 19:41

Solidarność została sprzedana grupie Colian w kwietniu tego roku (Jacek Świerczyński)
Solidarność została sprzedana grupie Colian w kwietniu tego roku (Jacek Świerczyński)

Spółka Colian, nowy właściciel Firmy Cukierniczej "Solidarność” z Lublina proponuje pracownikom, by sami odeszli z zakładu. Ludzie boją się, że na "dobrowolnych odejściach” się nie skończy.

– Mamy uzasadnione obawy, że program dobrowolnych odejść to tylko wstęp do zwolnień grupowych. Dyrektor powiedział nam na spotkaniu, że mamy nadwyżkę około 400 etatów. To by oznaczało, że spółka skurczy się prawie o połowę – mówi jeden z wieloletnich pracowników FC "Solidarność”.

Firma została sprzedana grupie Colian w kwietniu tego roku. Wielkopolska spółka zapłaciła za lubelski zakład 208 mln zł. Umowa gwarantowała pracownikom niezmienność zatrudnienia do 31 stycznia 2014 r.

Tymczasem już w czerwcu załodze zaproponowano dobrowolne odejścia. – Byliśmy zaskoczeni, bo przy sprzedaży zapewniano nas, że przynajmniej w tym roku nie będzie zmian w zatrudnieniu i płacach. Nie minęło pół roku, a tu już jesteśmy zachęcani, żeby się samemu zwolnić. Usłyszeliśmy też, że lepiej teraz skorzystać z programu, bo potem – jak będą zwalniać – to na dużo gorszych warunkach. Ludzie są pod presją i część odchodzi teraz – dodaje pracownik "Solidarności”.

Spółka potwierdza, że trwa program dobrowolnych odejść. – Skierowany został do niewielkiego procentu pracowników. Dla osób, które zdecydowały się na wzięcie udziału w programie przygotowaliśmy satysfakcjonujące odprawy oraz specjalne warsztaty z ekspertami rynku pracy – wyjaśnia Beata Kolterman, rzecznik prasowy FC "Solidarność”.

Nie wiadomo, o ile Colian chce zmniejszyć załogę, która dziś liczy ok. 900 osób. Nie dowiedzieliśmy się także, na jakie odprawy mogą liczyć pracownicy. Rzecznik tłumaczy natomiast, że zmiany mają na celu utrzymanie rentowności firmy i dbałość o przyszłość jej pracowników. – Obecna sytuacja na polskim rynku jest trudna, stąd nasze starania o zapewnienie stabilności i możliwości rozwoju firmy. Szczegółowych informacji będziemy w stanie udzielić po opracowaniu pełnej strategii integracji – wyjaśnia Kolterman.

Zaniepokojeni pracownicy byli już w lubelskiej inspekcji pracy. – Sporo osób jest przed emeryturą. Chcą wiedzieć, co ich czeka, gdy teraz odejdą z zakładu. I czy nie będą pierwsi "do odstrzału” po styczniu 2014 r. – dodaje pracownik FC "Solidarność”.

– Udzieliliśmy porad prawnych pracownikom FC "Solidarność” związanych z dobrowolnymi odejściami – potwierdza Danuta Serwinowska z OIP Lublin.

JAK TO BYŁO W PZL-ŚWIDNIK

PZL-Świdnik został sprzedany włoskiej grupie Agusta Westland w lutym 2010 roku. Kupując PZL Świdnik Włosi zagwarantowali pracownikom 6-letnie zatrudnienie. Tymczasem już w czerwcu 2010 r. ogłoszono program dobrowolnych odejść – skorzystało z niego 285 osób, które przeszły na wcześniejsze emerytury. Po programie dobrowolnych odejść Włosi zapowiedzieli zwolnienia grupowe.
Czytaj więcej o:
jarosław t.
radek
lkj
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jarosław t.
jarosław t. (12 stycznia 2014 o 19:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciekawe co robi teraz ten przyłapany pijany w sztok.Też zostanie zwolniony czy awansuje.Znając tą firmę to chyba awansuje.Ciekawe czy o tym przypadku i dobroduszności prezesa wie właściciel zakładu.

Rozwiń
radek
radek (10 stycznia 2014 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy ktoś zna wyroby jutrzenki i goplany?Ja znam.Są bardzo kiepskiej jakości i jescze gorsze w smaku.Fakt są tanie.I tu się kończą plusy tych wyrobów.I takie będą obecnie wyroby firmy solidarność.Kiepskie nadzienie,jeszcze gorsza czekolada za niemałą cenę.Firma idzie na dno.Ciastka solidarności już są produkowane gdzieś w wielkopolsce.A tamtejsi spece nie wiedzieli jak uruchomić linię do ich produkcji.

Rozwiń
lkj
lkj (17 listopada 2013 o 19:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Witam.

Czytam tak sobe te wypowiedzi i zaczynam sie zastanawiać.

Moja żona zaczela pracę w Solidarności 2 tygodnie temu i nie wiem jak to sie skończy.

Nikt tej nie mówił że na zimę 2013-2014 zostanie dosłownie na lodzie.

Po co zatrudniać; właściciel firmy to chyba jakiś idiota i komuch.

Takich nie powinno sie wogóle do Polski wpuszczać.

Wyrazy współczucia dla małżonki a właścicel firmy to bardzo pożądny człowiek o wiele lepszy od byłego prezesa z którym się porozmawiać wogule nie dało i miał jedną odpowiedź "Nie podoba się to się zwolnić tysiące ludzi czeka nz parace w solidarnośći".

Rozwiń
Gość
Gość (17 listopada 2013 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziadek nie wydydmał udziałowców oni sami sie wydymali i sprzedali zakład ale ty byś tak samo zrobił jakby Ci ktoś za 1000zł dał 7400zł ,za 10 akcji 74000 zł to bys zakład miał głeboko w d...to był interes życia.A ja mam wielki szacunek dla firmy Colian za to ze ogłosiła program dobrowolnych odejść i wypłaciła każdemu chętnemu który odszedł równowartość pięciu pensji.Dziadek by tak nigdy nie zrobił  wydardysie nagadał bajeki i zwolnił kogo chce bez grosza na dowidzenia.

Rozwiń
qwak
qwak (17 listopada 2013 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Witam

Pracowałam w tym bagnie ponad 10 lat i zawsze z umowami było tak że nikt nie wiedział ile bedzie pracował zawsze na koniec roku wszyscy bli zestresowani bo umowy sie kończyły i mistrzowie mówili że po sylwestrze bedą dzwonić telefonicznie czy przychodzić czy nie,a umowy na stałe to tylko dostawali ludzie z układami i donosiciele.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!