niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Jeden z właścicieli gruntów wyznaczonych pod budowę obwodnicy w Piaskach nie chce sprzedać ziemi skarbowi państwa. Jeśli budowa nie ruszy z początkiem 2002 roku ,przepadnie 36 mln zł z Banku Światowego przeznaczone na tę inwestycję. I obwodnicy nie będzie.

Obwodnica ma liczyć nieco ponad 4 km i okrążyć miasto od północy. Nieoficjalnie mówi się, że koszt całej budowy wyniesie ok. 60 mln złotych, z czego dwie trzecie wyłoży Bank Światowy, a resztę skarb państwa. Władze Piask samodzielnie nigdy nie sfinansują inwestycji, bo jej wartość jest pięciokrotnie większa od rocznego budżetu miasta.
Obwodnica w Piaskach jest jedną z 12 w kraju przewidzianych do realizacji przy finansowym wsparciu Banku Światowego. To oznacza, że pieniądze zabezpieczone na jej budowę muszą być wydane do końca 2003 roku. Aby inwestycję rozliczyć w terminie, trzeba zacząć ją z początkiem 2002 roku. Tymczasem Oddział Wschodni Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych w Lublinie nie może starać się o pozwolenie na budowę, bo nie wykupił wszystkich gruntów potrzebnych pod budowę. Jakub i Jadwiga Baltyn z Brzeziczek (gm. Piaski) nie chcą sprzedać 0,723 ha swojej ziemi. Nie zgadzają się na rozwiązania komunikacyjne przyjęte w projekcie. Kwestionują też wysokość odszkodowania za grunt.
- Nie my ustalamy wartość metra kwadratowego ziemi tylko biegli, dlatego płacimy 18,8 zł za mkw. działki siedliskowej i 12 zł za mkw. gruntów ornych. Negocjacji podlega jedynie koszt zagospodarowania działki - mówi Władysław Rawski, z-ca dyrektora Oddziału Wschodniego GDDP.
- Nie mam nic przeciwko budowie obwodnicy, a negocjacje prowadzimy zgodnie z prawem - mówi Jadwiga Baltyna.
Kilka dni temu GDDP złożyła w Starostwie Powiatowym w Świdniku wniosek o wywłaszczenie Jakuba Baltyny na rzecz skarbu państwa. Postępowanie takie jest jednak długie i skomplikowane. - Od zakończenia rokowań stronom przysługują dwa miesiące na ugodę. W razie jej braku rozpoczyna się proces wywłaszczeniowy. Decyzja wydana w I instancji może być zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a ta wyżej do NSA. W NSA rozpatrzenie odwołania zajmuje co najmniej rok. Gdy cel jest publiczny i oczywisty, jak w tym przypadku, w grę wchodzi wydanie decyzji w rygorze natychmiastowej wykonalności skutkującej niezwłocznym zajęciem nieruchomości - tłumaczy Zbigniew Szydłowski, inspektor ds. gospodarki nieruchomościami starostwa świdnickiego.
- Obwodnica to być albo nie być dla miasta. Chodzi o poprawę bezpieczeństwa, rozwiązanie kłopotów komunikacyjnych, ratowanie walących się domów przy głównej ulicy oraz nowe miejsca pracy - podkreśla Jan Jabłoński, burmistrz Piask.
Negocjacje z ponad 200 właścicielami nieruchomości niezbędnych dla inwestycji GDDP prowadziła od sierpnia ub. roku. Za ich grunty (ponad 300 tys. mkw.) już zapłaciła ok. 5 mln złotych.

Julian Kapica - dyrektor Oddziału Wschodniego Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych w Lublinie

Jeśli nie zakończymy wykupu gruntów cała ta inwestycja zostanie odsunięta na czas bliżej nieokreślony. Środki zarezerwowane z Banku Światowego i ze skarbu państwa przepadną. Pieniądze zostaną wydane w innym regionie kraju. Potrzebna jest zmiana przepisów prawa. Chodzi o to, by właściciel terenu na etapie uzyskania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu miał prawo się odwoływać, ale gdy ta decyzja stanie się prawomocna, inwestor powinien mieć prawo realizować zadanie.•
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!