środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Śpiący policjanci" na zakazie. Absurd czy zdrowy rozsądek?

Dodano: 2 listopada 2009, 20:17
Autor: Paweł Puzio

Na ulicy Rzeckiego leży 6 "śpiących policjantów”. Nie byłby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że cała ulic objęta jest… zakazem wjazdu. – To nonsens – narzekają nasi Czytelnicy. Okazuje się, że nonsens, ale nie do końca.

– Codziennie rano odprowadzam tą ulicą dziecko do przedszkola. Przy wjeździe stoi zakaz wjazdu z wyłączeniem służb alarmowych. Po co znów montowano tam nowy próg zwalniający, skoro tzw. śpiących policjantów już kilku leży. Przecież to marnowanie pieniędzy – mówi Ireneusz Łucka, mieszkaniec osiedla.

Na miejscu zastaliśmy sytuację opisaną przez Czytelnika. Na Rzeckiego jest 6 śpiących policjantów i dwa zakazy wjazdu – po jednym z każdej strony.

– To bardzo dobrze, że kładą kolejne progi, bo tu, szczególnie wiosną i latem, odbywają się regularne rajdy – mówi Czesława Hinok, mieszkanka bloku przy Rzeckiego 14.

– Proszę spojrzeć, że wyjście z klatki schodowej jest bezpośredni
na drogę. Tu jest naprawdę niebezpiecznie. Szczególnie dla dzieci, które wybiegają wprost pod koła samochodów – dodaje.

– Szczególnie młodzi szaleją i mają za nic zakaz wjazdu. Dobrze, że chociaż tyle administracja robi, żeby ich utemperować – dodaje inna mieszkanka bloku przy Rzeckiego.

– Ulica Rzeckiego jest drogą wewnętrzną o statusie ciągu pieszo-jezdnego – tłumaczy Joanna Romańczuk, kierownik administracji osiedla Prusa. – Korzystają z niej pojazdy dojeżdżające do przedszkola i Zespołu Szkół nr 5. Także mieszkańcy bloków przy Rzeckiego czasami muszą coś dowieźć, a nie ma innego dojazdu do ich domów.

- Zakaz wprawdzie stoi, ale nie można go wyegzekwować. Jest to droga wewnętrzna, policja i Straż Miejska zgodnie z prawem mogą jedynie pouczyć kierowcę łamiącego ten zakaz – tłumaczy Romańczuk. – Dlatego tak dużo jest tych "śpiących policjantów”.

Ruch na Rzeckiego trzeba maksymalnie spowolnić, tylko tyle możemy zrobić. Nie ma innego sposobu, aby zadbać o bezpieczeństwo osób mieszkających i poruszających się pieszo po Rzeckiego – kończy Romańczuk.
Czytaj więcej o:
V1
ToBi
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

V1
V1 (4 listopada 2009 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="6"][/size]UWAŻAJCIE PRZEJEŻDŻAJĄC OBOK PRZEDSZKOLA ,MIESZKAJĄCE STARE ZGREDY PRZY ULICY OCHOCKIEGO WYRZUCAJĄ PRZEZ OKNA RÓŻNE ,,ŻELASTWO,, NP BLACHOWKRĘTY ABY PRZEJEŻDŻAJĄCY TAMTĘD PRZEBIJALI KOŁA!!!!
Rozwiń
ToBi
ToBi (4 listopada 2009 o 00:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do kierowca - przyjąłeś więc popełniłeś błąd. Policja w naszym kraju w większości działa na zasadzie nie znajomości prawa przez obywateli. Na przyszłość będziesz wiedział że nie mogą Ci tam wlepić mandatu to i go nie przyjmiesz jak Cie dopadną. Miałem taką sytuacje na parkingu między Stokrotką a Statoilem na Kunickiego, tyle że za coś innego niż parkowanie. Po 30 minutach kłótni o to że policjant nie ma prawa mi w tym miejscu wlepić mandatu dał sobie spokój i pojechał. A więc jeżeli mamy tabliczke teren prywatny(parkinig pod hipermarketami), lub osiedlowe uliczki to pamiętajmy że należą one albo do hipermarketu albo do osiedla a nie do miasta. A w takich miejscach policja ma g... do powiedzenia. Co oczywiście nie zwalnia kierowców od myślanie i popieram to co piszą inni żeby nie wjeżdżać pod samą szkołe czy tam przedszkole tylko zostawić dziecko kawałek dalej. W jakiś sposób napewno podziała to też dobrze na dziecko bo od najmłodszych lat zacznie uczyć się samodzielności.
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2009 o 18:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie rzeczy tylko Lublinie
Rozwiń
KENOBI
KENOBI (3 listopada 2009 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
STARSI LUDZIE NIE ROZUMIEJĄ MŁODYCH I TO JEST ZŁE. WIĘC DLACZEGO MY MŁODZI MAMY BYĆ WYROZUMIALI PŁACĄC SKŁADKI NA ICH EMERYTURKI...BO MY NASZYCH W WIĘKSZOŚCI NIE DOSTANIEMY...
Rozwiń
guest
guest (3 listopada 2009 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kodeks drogowy napisał:
..........Nie byłby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że cała ulic objęta jest… zakazem wjazdu. ..........
Znak B-2 " zakaz wjazdu " oznacza zakaz wjazdu pojazdów na drogę lub jezdnię od strony jego umieszczenia (http://www.roadking.riders.pl/prawo/znaki_zakazu.htm)
A zatem,ktoś,kto pisał tekst nie jest zbyt rozgarnięty.Jeśli delikwent posiada prawo jazdy,to ciekawe jak zdał egzamin.
Reasumując: z jednej strony ustawiony jest znak "zakaz wjazdu",z drugiej zaś strony ulicy powinien być znak D-3 Droga jednokierunkowa Oznacza początek lub kontynuację drogi lub jezdni, na której ruch odbywa się w jednym kierunku.


tak, ale jakby pan był bardziej rozgarnięty, to przeczytałby niżej:

"Na miejscu zastaliśmy sytuację opisaną przez Czytelnika. Na Rzeckiego jest 6 śpiących policjantów i dwa zakazy wjazdu – po jednym z każdej strony."

także artykuł jest napisany poprawnie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!