piątek, 28 lipca 2017 r.

Lublin

Spór o peugeoty wojewody

Dodano: 24 czerwca 2003, 21:08

Kontrolerzy NIK dopatrzyli się uchybień przy zakupie w ub. roku dwóch samochodów służbowych dla Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Dwa peugeoty 607 kosztowały prawie 200 tys. zł. – Wszystko było zgodne z procedurami – ripostuje
urząd.

Sprawa samochodów stanie na dzisiejszym spotkaniu wojewody z dyrektorami urzędu. – Po raz kolejny będziemy analizować tę kwestię – przyznaje Krzysztof Komorski, rzecznik wojewody. I zapewnia, że przy kupnie nie zostało naruszone prawo.
Tymczasem uwagi ma Najwyższa Izba Kontroli. – Nie do końca przestrzegano procedur o zamówieniach publicznych – usłyszeliśmy nieoficjalnie.
NIK w kwietniu przeprowadziła kontrolę wydatków z budżetu państwa. – Kolegium NIK pozytywnie zaopiniowało wykonanie budżetu państwa, w tym również Urzędu Wojewódzkiego – mówi Stanisław Borowiec, wicedyrektor lubelskiej delegatury NIK. – Jednak dopóki wyników nie zaopiniują komisje sejmowe nie możemy ich ujawnić, bo stanowią tajemnicę kontrolerską.
W protokołach wskazano jednak na uchybienia w wydawaniu publicznych pieniędzy. Dotyczyły np. kupna pod koniec ub. roku dwóch samochodów służbowych dla LUW. Wybór padł na peugeoty 607. Auta, z których korzysta teraz wojewoda, wicewojewoda i dyrektor generalny, kosztowały prawie 200 tys. zł. Zdaniem NIK przy ich zakupie doszło do uchybień wobec ustawy o zamówieniach publicznych. Dlaczego? O cenę pytano tylko jednego dealera wybranej marki. Ponadto umowę kupna zawarto z wybranym dealerem przed powiadomieniem innych oferentów o rozstrzygnięciu przetargu. – To interpretacja, która nie jest poparta ekspertyzami – ripostuje Komorski.
Komorski tłumaczy, że o ofertę z zapytaniem o cenę skierowano do czterech dealerów. A cena jaką ostatecznie uzyskano pozwoliła zaoszczędzić urzędowi ok. 80 tys. zł.
– Sprzedałem wojewodzie auta warte 130 tys. zł po 99 tys. zł. Jeśli wojewoda chce zwrócić samochody to przyjmę je po cenie przetargowej – mówi Andrzej Kita, prezes firmy Expak, który jest dealerem Peugeota. – Jeśli przegrałem przetarg nigdy się nie skarżyłem. Taki jest wolny rynek.
Nabytki LUW to najdroższe samochody służbowe urzędników na Lubelszczyźnie. – Zakup takich aut, klasy lepszej niż średnia, ale w żadnym wypadku nie luksusowych, nie jest przesadą – twierdził w styczniu Komorski. – Przedstawiciele administracji rządowej w terenie i to tej najwyższego szczebla muszą się poruszać autami niezawodnymi i tę niezawodność kupiono za stosunkowo niewysoką cenę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!