niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Sporty ekstremalne w Lublinie: Popływaj na torze przy Janowskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 sierpnia 2011, 19:50

Skimboarding w ładną pogodę to świetna zabawa – mówią fani sportu. Na zdjęciu (w czapce) Kuba Napiór
Skimboarding w ładną pogodę to świetna zabawa – mówią fani sportu. Na zdjęciu (w czapce) Kuba Napiór

Ten sport narodził się nad morzem, ale amatorzy sportów ekstremalnych znaleźli sposób, by uprawiać go u nas. Przy ulicy Janowskiej powstał tor do pływania na skimboardzie.

>> Nowa wersja portalu DziennikWschodni.pl - przetestuj i wyślij opinię

– Taki sport to sama przyjemność, zwłaszcza, kiedy świeci słońce i jest ładna pogoda – mówi Jacek Jaco Harasimiuk, który w niedzielę po raz pierwszy próbował swoich sił w pływaniu na skimboardzie.

Sport powstał nad morzem. Polega na ślizganiu się na specjalnych deskach na płyciznach powstałych na plaży po przypływie. Sportowcy wykorzystują obniżenia w piasku, w których została woda. Do niedawna amatorzy skimboardingu nie mieli możliwości uprawiania go w tej części Polski.

Dlatego w Lublinie trudno kupić deskę do ślizgania się na płyciźnie. Trzeba szukać ich w Internecie (ceny wahają się w granicach 150–500 zł).

Teraz na torze rowerowym przy ulicy Janowskiej działa tor do skimboardu. Zbudowali go lubelscy amatorzy sportów ekstremalnych.

– Kosztowało nas to ok. tysiąca złotych i zabrało kilka dni – opowiada Piotr Wieczorek. – Utworzyliśmy nieckę na prostym terenie. Ogrodziliśmy ją deskami, i wyłożyli folią budowlaną. Środek wysypano piachem.

– Poszły nam na to 2 tony, bo tor jest dosyć długi, ma ok. 20 metrów długości i 4 metry szerokości – wyjaśnia Wieczorek. Na piach wylano wodę, która jest niezbyt głęboka – sięga po kostki. Woda nie wsiąka dzięki wyłożonej folii.

W niedzielę na torze nie brakowało chętnych do jazdy. Widok osób ślizgających się na wodzie tuż obok toru z przeszkodami dla rowerów był dość zadziwiający.

– Mam za sobą wiele lat jazdy na deskorolce, w ciągu dwóch godzin pływania na skimboardzie ani razu się nie przewróciłem – cieszy się Jacek Harasimiuk. – Te dyscypliny sportu są do siebie dość podobne.

Na torze pojawiły się przeszkody, które sprawiają, że można nie tylko ślizgać się na desce. – Postawiliśmy trzy tzw. boxy, można na nie wskakiwać i ślizgać się po ich krawędzi, albo rozpędzać się, bo jeden z nich jest pochyły – tłumaczy Piotr Wieczorek.

Skimboarding na torze przy ul. Janowskiej uprawia ok. 30 osób. – Wiemy już, jak stworzyć w mieście warunki do uprawiania tego sportu, teraz będziemy chcieli to promować – dodaje.

W najbliższą sobotę tor do pływania na skimboardzie powstanie podczas zawodów deskorolkowych w Kraśniku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
S*J
DIP SKIM
DIP SKIM
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

S*J
S*J (17 sierpnia 2011 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak to już jest że jak ktoś coś sobie samemu zrobi i ktoś się tym interesuje, to zawsze się znajdzie ktoś, kto tego nie doceni. Jeżeli tak Panu przeszkadza że grupa osób poświeciła swój czas i pieniądze żeby coś zrobić, to najlepiej przyjechać i to zniszczyć. To może następnym razem zanim coś zrobią, to zastanowią się i zamiast robić coś co może służyć wszystkim i sprawiać przyjemność małym kosztem zostaną w domach. Pozdrawiam
Rozwiń
DIP SKIM
DIP SKIM (16 sierpnia 2011 o 20:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie moskit rozumiem ,że wszystko co nowe i niezrozumiałe budzi w człowieku strach i negatywne nastawienie . Rozumiemy , że bardziej interesuje cię entomologia i farmacja ale może najwyższy czas wyjść z ukrycia i pokazać mięczakom jakich twardzieli kryje Lublin .
Rozwiń
DIP SKIM
DIP SKIM (16 sierpnia 2011 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mosquito' timestamp='1313505806' post='515031']
do amatorów sportów ekstremalnych !!! Wiadomo,że tylko mięczaki jedzą miód, twardziele żują pszczoły. Ale nie bądźmy tak wymagający, Wy wypijcie duszkiem dużą łyżkę oleju rycynowego. Przeżycia ekstremalne gwarantowane !
[/quote]
Rozwiń
Janek
Janek (16 sierpnia 2011 o 19:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O co ci chodzi amatorze miodu? Pewnie siedzisz w domu z wielkim brzuchem na grubej du*** i żal ci ściska poślad, że nie potrafisz nic ze sobą zrobić...
Rozwiń
mosquito
mosquito (16 sierpnia 2011 o 16:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do amatorów sportów ekstremalnych !!! Wiadomo,że tylko mięczaki jedzą miód, twardziele żują pszczoły. Ale nie bądźmy tak wymagający, Wy wypijcie duszkiem dużą łyżkę oleju rycynowego. Przeżycia ekstremalne gwarantowane !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!