niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Spowodował wypadek, bo chciał się zabić. Zginął inny mężczyzna

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2013, 15:08
Autor: (jsz)

 (Archiwum)
(Archiwum)

Młody kierowca odpowie przed sądem za zabójstwo. Zdaniem prokuratury, pił, ćpał, a potem usiadł za kierownicą. Chciał się zabić, ale spowodował wypadek, w którym zginął inny człowiek.

– Oskarżony dopuścił się zbrodni zabójstwa i usiłowania zabójstwa, a nie spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Krzysztof M. celowo doprowadził do zderzenia z innym pojazdem. Przewidywał możliwość pozbawienia życia innych osób i na to się godził.

Krzysztof M., to 24-letni bezrobotny z powiatu Włodawskiego. 22 lipca ubiegłego roku bawił się z kolegami nad jeziorem Białym w Okunince. Według śledczych, pił piwo, był również pod wpływem leku psychotropowego. Pomimo tego usiadł za kierownicą hyundaia sonata. Zabrał ze sobą kolegę, Tomasza R. Przekonywał go, że zamierza popełnić samobójstwo. Tomasz R. nie wierzył. Jego kolega już nie raz się tak odgrażał.

– W pewnym momencie niedoszły samobójca zatrzymał samochód i nakreślił na kartce oświadczenie – dodaje Syk Jankowska. – Napisał: "Ja Krzysztof M. prowadzę pojazd, który zaraz się rozbije. Tomasz R. jedzie ze mną i jest świadomy, że zaraz zginie. Krzysztof M.”

Później mężczyzna ruszył przez Okuninkę. W pewnym momencie zjechał na przeciwny pas ruchu. Zderzył się z nadjeżdżającym z przeciwka seatem toledo. Samochodem tym kierował 19-letni Jarosław Ch. Podróżował z pasażerem. Obaj byli trzeźwi. W wyniku zderzenia 19-latek doznał ciężkich obrażeń wielonarządowych.

– Został przewieziony do szpitala we Włodawie, a następnie do szpitala w Lublinie, gdzie zmarł dzień po wypadku – dodaje Syk-Jankowska.

Pasażer seata doznał niegroźnych obrażeń. W nieco gorszym stanie był Tomasz R., pasażer hyundayia. Trafił do szpitala.

Powołany w sprawie biegły stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zderzenia było nieprawidłowe prowadzenie samochodu przez Krzysztofa M. W chwili wypadku mężczyzna miał w organizmie blisko 1,3 promila alkoholu. Był również pod wpływem leku psychotropowego

Początkowo Krzysztof M. przyznał się do winy. Wyjaśnił, że doprowadził do zderzenia, bo chciał się zabić. Zamierzał uderzyć w drzewo, ale zmienił zdanie. Nie powiedział dlaczego.

– Następnie odwołał swoje oświadczenia i odmówił składania wyjaśnień – dodaje Syk-Jankowska.

Krzysztof M. miał odpowiadać za spowodowanie śmiertelnego wypadku. Ostatecznie jednak, śledczy postanowili oskarżyć go o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa. Grozi mu za to od 8 lat więzienia do dożywocia. Do Sądu Okręgowego w Lublinie wpłynął właśnie akt oskarżenia w tej sprawie. Krzysztof. M poczeka na proces w areszcie. Przebywa tam od września ubiegłego roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Mały
Gość
sfg
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mały
Mały (27 lipca 2013 o 05:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zrobił ojciec takiego głupka na próbę i zapomniał zlikwidować.

Rozwiń
Gość
Gość (26 lipca 2013 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dlaczego ci samobójcy krzywdzą innych, do lasu i w drzewo alb na drzewo

Rozwiń
sfg
sfg (26 lipca 2013 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego nie wybrał ciezarówki????

Rozwiń
roman45
roman45 (26 lipca 2013 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciekawe, czy go cfelą? napewno tak! przecież to pojeb jakiś

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!