niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sprawa recenzji książki europosła Piotrowskiego: Nie będzie procesu

Dodano: 1 marca 2012, 14:42
Autor: er

Panowie spotkali się w sądzie. (Wojciech Nieśpiałowski)
Panowie spotkali się w sądzie. (Wojciech Nieśpiałowski)

Nie będzie procesu europoseł Mirosław Piotrowski kontra Sławomir Poleszak, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Lublinie. Dzisiaj Sąd Okręgowy w Lublinie prawomocnie umorzył postępowanie.

Mirosław Piotrowski, który kieruje Katedrą Historii Najnowszej na KUL, oskarżał pracownika IPN o zniesławienie. Poleszak ostro skrytykował w recenzji jego książkę "Narodowe Siły Zbrojne na Lubelszczyźnie 1944-1947”. Recenzja miała się ukazać w Zeszytach Historycznych WiN, ale ostatecznie do tego nie doszło.

Piotrowski twierdził, że Poleszak w recenzji "świadomie podawał nieprawdę i fałszował jego słowa”. Do Sądu Rejonowego w Lublinie napisał prywatny akt oskarżenia. Do rozpoczęcia procesu nigdy nie doszło choć przeciwnicy spotykali się na sądowej sali. Za pierwszym razem SR umorzył postępowanie nie dopatrując się w postępowaniu Poleszaka przestępstwa. Zaskarżył to Piotrowski. Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił decyzję.

Niedługo potem przeciwnicy, w towarzystwie swoich prawników, próbowali dojść do zgodny na posiedzeniu pojednawczym. Negocjacje zakończyły się fiaskiem. Sąd Rejonowy znowu doszedł do wniosku, że recenzja mieściła się w ramach krytyki. Orzeczenie ponownie zaskarżył europoseł. Tym razem Sąd Okręgowy w Lublinie wydał niekorzystne dla niego orzeczenie.

Dzisiaj sąd nie uzasadnił swego stanowiska. - Ze względu na zawiłość sprawy uzasadnienie zostało odroczone na siedem dni – stwierdził sędzia Piotr Morelowski.

Piotrowskiemu pozostaje jeszcze droga cywilna.

- Nie komentuje orzeczenia, zobaczymy czy nie będziemy szukali satysfakcji na drodze cywilnej w procesie o naruszenie dóbr osobistych – stwierdził mecenas Stanisław Estreich, adwokat europosła.

Historyka IPN broniła Helsińska Fundacja Praw Człowieka. – Sala sądowa to nie miejsce na naukową debatę – mówił pod salą rozpraw Adam Bodnar z fundacji.
Czytaj więcej o:
Joachim
Frau
beti
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Joachim
Joachim (1 marca 2012 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sędzia uzasadnienia nie wydał bo pewnie musi dopiero się z całą sprawą zapoznać. Dziwne, że jakiegoś nowego sędziego w ostatniej chwili wsadzili. Tak czy tak sądy sobie przeczą. Ale to nie porażka - to życie w naszym dziwnym państwie.
Rozwiń
Frau
Frau (1 marca 2012 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='beti' timestamp='1330628757' post='604422']
Piotrowski powinien rzeczonego gościa dobić recenzją i wykazać mu głupotę, umieszczając ją w poczytnych pismach.
[/quote]
No i zrobił to, przypominam, że odpowiedź na recenzję liczyła 27 stron i całkowicie miażdżyła Poleszka. Po jej przeczytaniu pan doktor z IPN wycofał swój tekst. Więc jak ma Piotrowski opublikować ripostę, skoro Poleszak nie chce upublicznić recenzji. Jakby Poleszak był taki uczciwy, to nie wycofywałby swojego tekstu z druku i nie puszczał go prywatnymi kanałami do różnych ludzi z uniwersytetów i z prasy. To jest uczciwość???
Rozwiń
beti
beti (1 marca 2012 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piotrowski powinien rzeczonego gościa dobić recenzją i wykazać mu głupotę, umieszczając ją w poczytnych pismach.
Rozwiń
Jan-ów
Jan-ów (1 marca 2012 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='pin' timestamp='1330616882' post='604347']
haha naukowiec od siedmiu boleśći
[/quote]
Masz na myśli Poleszaka, i tu akurat się z Tobą zgadzam.Niestety do polskich sądów nie idzie się po sprawiedliwość a po wyrok. Ta rozprawa jest tego dobitnym przykładem. W sądach siedzą aparatczyki i wiedzą co mają robić i komu się przysłużyć. Zwykle skazuje się wskazanych a nie tych których należałoby osądzić. Ktoś już dawno powiedział, że sąd jest wysoki….. .O jakiej eozprawie naukowej może tu być mowa, jak w treść ksiązki wkłada się zupełnie inne, nie mające wiele wspólnego z tekstem zdania. To jest normalne. Chyba tylko w Polsce.
Rozwiń
jacek
jacek (1 marca 2012 o 17:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Własciwie to mu współczuje, wiadomo było od początku, że nie wygra z tą zbędną instytucją,
wylęgarnią stada urzędników, speców od fuch, wykładzików, publikacyjek, i wzajemnej adoracji.
Niemcy mają Gauka a my mamy garbaty instytut,
któremu co jakiś czas coś ginie, wycieka, myli to w jedną to w drugą stronę w zależności od ...,
Na szczęście juz lada chwila, zabiorą im prokuratorów, potem siedzibę w Warszawie i na koniec obetną budżet.
Czas historzędasów przemiją, czas zielonej trawki się zbliza ))))
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!