niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sprawa Sipmy do ponownego rozpatrzenia

Dodano: 8 września 2008, 20:48

Część zarzutów, jakie postawiono szefom Sipmy, przedawni się. Sędzia, który prowadził ich proces, przechodzi do IPN.

Sprawę trzeba będzie rozpatrywać od początku.

Wczoraj sędzia Grzegorz Dyrka złożył rezygnację u prezesa Sądu Rejonowego w Lublinie. Sędzią będzie tylko do 30 września. Przenosi się do lepiej płatnej pracy w Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w lubelskim oddziale IPN. Będzie tam prokuratorem. Zgodnie z przepisami, każdy nieskończony przez niego proces nowy sędzia będzie musiał prowadzić od początku.

- Przydzielimy panu sędziemu asystenta, aby do końca września skończył jak najwięcej spraw - mówi Zofia Homa, prezes SR w Lublinie.

Na pewno nie da się skończyć procesu 19 członków kierownictwa lubelskiej firmy Sipma. Sprawa trafiła do sądu jeszcze w 2003 roku. Członkowie zarządu Sipmy, kierownicy działów i mistrzowie oskarżeni są o utrudnianie działalności związkowcom z "Solidarności”. Mieli wypłacać im niższe nagrody i premie, bezzasadnie karać, utrudniać udział w zebraniach.

Proces długo nie mógł się rozpocząć, bo oskarżeni nie stawiali się w sądzie w komplecie. Wszyscy razem po raz pierwszy przyszli do sądu przed miesiącem.

Prokurator odczytał akt oskarżenia dopiero w lipcu 2006 roku. Do dziś przesłuchanych zostało 150 z 200 świadków. Sprawa mogłaby zakończyć się wiosną przyszłego roku. Jesienią poprowadzi ją nowy sędzia, który najpierw będzie potrzebował co najmniej kilku tygodni na zapoznanie się z aktami. Procesu na pewno nie uda się zakończyć przez końcem 2009 roku, kiedy przedawniają się pierwsze zarzuty.

- Podłamałem się - zareagował Zenon Mazuś, były związkowiec z Sipmy, który był oskarżycielem posiłkowym. - Chyba na nowym procesie z tej roli zrezygnuję.
Przed trzema laty do pracy w IPN odszedł sędzia Robert Kowalczuk. Jego najpoważniejszą sprawę, w której występował m.in. uniewinniony potem były komendant policji w Białej Podlaskiej, udało się podzielić na kilka mniejszych.

Dzięki temu zostały szybko osądzone. - Procesu dotyczącego Sipmy podzielić się nie da - dodaje prezes Homa.

Od ubiegłego roku w Lublinie z urzędu sędziego zrezygnowały dwie osoby. Zostały radcami prawnymi.
Czytaj więcej o:
moris123
j
obywatel
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

moris123
moris123 (10 września 2008 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oj, Polska to bogaty kraj. Przez wiele lat szkoli na sędziego, by potem odszedł "do lepiej płatnej pracy" np jako prokurator
Rozwiń
j
j (9 września 2008 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pozdrawiam największego lenia związkowego pana Szczepana
Rozwiń
obywatel
obywatel (9 września 2008 o 07:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proces od 5 lat że premię komuś niższą dali? Czy ja śnię? To jakaś paranoja? Marnowanie pieniędzy podatników!!! Polska to bogaty kraj.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!