wtorek, 26 września 2017 r.

Lublin

Sprzątanie po śnieżycy może potrwać jeszcze tydzień

Autor: (drs)

Jeszcze przez tydzień pourywane konary drzew będą zalegać na ulicach i w parkach. Tyle może potrwać ich usuwanie. – Szybciej się nie da – tłumaczą urzędnicy.

– Te gałęzie sam rano odgarniałem, żeby można było stanąć na postoju – lubelski taksówkarz Błażej Buczyński pokazuje obłamany konar leżący na chodniku przy ul. Jasnej w samym centrum Lublina. – Wydaje mi się, że na osiedlach jakoś to sprawniej przebiega. U mnie na Czechowie szybko wszystko pocięli i przygotowali do wywiezienia.

Połamane gałęzie leżą w Lublinie od środy, gdy miasto nagle zaatakowała zima. Drzewa nie zdążyły jeszcze zrzucić liści, osiadł na nich śnieg, a gałęzie takiego ciężaru nie wytrzymały.

– Nadal odbieramy zgłoszenia o połamanych drzewach. Do dziś doliczyliśmy się ich prawie 800 – informuje Józef Piotr Wrona z Wydziału Ochrony Środowiska w lubelskim Urzędzie Miasta

W wielu miejscach śródmieścia konary i gałęzie zostały jedynie usunięte z jezdni i chodników. A teraz zalegają na trawnikach. – Takie pobojowisko nie wygląda dobrze. Na pewno też nie przynosi chluby miastu – przyznaje pani Ewa.

Magistrat twierdzi, że szybciej sprzątać już się nie da. – W pierwszej kolejności pozabieraliśmy drzewa tam, gdzie wystawały na jezdnię – wyjaśnia Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. –To nie jest tak, że jak spadnie konar, to się go od razu zabiera i już jest po sprawie. Często trzeba też przyciąć drzewa, zabezpieczyć uszkodzone pnie.

Miasto zleciło usuwanie drzew, mimo że nie zdołało jeszcze rozstrzygnąć ślimaczących się przetargów na utrzymanie terenów zielonych.

– W sytuacji awaryjnej nie jesteśmy bezradni. Następnego dnia po śnieżycy miałem już zgodę prezydenta na zamówienie dodatkowych usług – dodaje Radzikowski. Zapowiada, że usuwanie drzew powinno zakończyć się w ciągu tygodnia. Koszt prac nie jest dokładnie znany. Wstępne szacunki mówią o kilkudziesięciu tys. złotych.

Nie wiadomo jeszcze, czy wszystkie uszkodzone drzewa przetrwają. – Sprawdzamy jeszcze, czy poprzez odpowiednie cięcia i zabezpieczenie ran można będzie je uratować – deklaruje Wrona.
Czytaj więcej o:
~Bartek~
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~Bartek~
~Bartek~ (20 października 2009 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak..... W LUBLINIE proszę państwa nic się nie da.... jak zawsze. W innych ośrodkach już posprzątane, ale cóż jesteśmy na Wschodzie. Urzędnicy zajmują się teraz odkręcaniem przekrętu wiaduktowego
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!