wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sprzedawał wódkę pod zastaw dowodu lub prawo jazdy

Dodano: 14 marca 2009, 14:35

26 dowodów osobistych znaleźli policjanci w jednym z lubelskich sklepów wielobranżowych przy ul. Kunickiego. Dokumenty tożsamości oddane były w zastaw przez klientów, którzy kupowali towar na tzw. "kreskę”.

Zaczęło się od zgłoszenia od jednego z mieszkańców Lublina. Z relacji trzydziestokilkuletniego mężczyzny wynikało, że na początku tygodnia w nocy nieznani sprawcy napadli na niego, pobili go i okradli. Później zorientował się, że bandyci zabrali mu dowód osobisty.

Policjanci ustalili, że w rzeczywistości doszło nie do rozboju, ale tylko do pobicia pijanego mężczyzny. Dowodu nikt mu nie ukradł. Pokrzywdzony kilka godzin wcześniej osobiście oddał go w zastaw w sklepie, gdzie kupował alkohol na tzw. "kreskę”, o czym później zapomniał.

Policjanci ustalili miejsce, w którym doszło do transakcji.

- W sklepie przy ul. Kunickiego, oprócz dowodu tego mężczyzny, policjanci znaleźli jeszcze 25 takich dokumentów i jedno prawo jazdy - mówi Anna Smarzak, z lubelskiej policji. - Przy każdym były doczepione karteczki z kwotą zadłużenia.

Policjanci przesłuchali właściciela sklepu. Przyznał się, że brał od klientów dokumenty w zastaw za zakupiony towar.

Sprawa swój finał znajdzie w sądzie. Za przywłaszczenie dokumentu stwierdzającego tożsamość innej osoby grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo do dwóch lat pozbawienia wolności .
(dj)

Czytaj więcej o:
melanz
Jan Kowalski
Biskup
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

melanz
melanz (15 marca 2009 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja sie pytam gdzie byli rodzice?
Rozwiń
Jan Kowalski
Jan Kowalski (14 marca 2009 o 23:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też uważam, że sprzedawcy należy się pochwała, a nie kara.
"Piłeś - nie jedź". Prawo jazdy zabrane i po sprawie. Wytrzeźwieje, to prawko odbierze.
Na złodziejskie pseudokredyty i sztuczki bankowe to naciągacze różnej maści mogą w majestacie prawa nabierać naiwnych ludzi.
Człowiek, który na krechę sprzedał alkohol - legalny w obrocie, ma być ukarany za to, że pomagał ludziom?
Jacy by oni nie byli, może i alkoholicy. A może to były depozyty za inne zakupy? Sklep jest wielobranżowy.
Sprzedawca nie zabierał dokumentów na przymus, klienci przekazywali je dobrowolnie.
Zwracał po spłaceniu długu. Co policji do tego? Nie ma się czym zająć?
Rozwiń
Biskup
Biskup (14 marca 2009 o 20:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby dając pół litra zabierał tylko prawo jazdy to byłby pochwalony za obywatelską postawę
Rozwiń
ffajek
ffajek (14 marca 2009 o 18:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w Misiu flaszke mozna bylo dostac za zegarek...
Rozwiń
rodak
rodak (14 marca 2009 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słuchajcie to nie jest pozbawione logiki-tego sprzedawcę należy pochwalić za obywatelską postawę -zabiera prawko lub dowód i daje flachę.Bo jak
klient spożywa wódeczkę to nie korzysta z w/w dokumentów.Po spożyciu wraca do sklepiku i odbiera dokumenciki-super,gdzie jest ten sklep????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!