poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Starachowice bis? Janik zaprzecza

Dodano: 22 marca 2005, 22:00

Lubelska prokuratura sprawdzi, czy były poseł SLD Edward Brzostowski został uprzedzony o planowanym przez policję zatrzymaniu. Według TVN, śledztwo ma wyjaśnić, czy za ostrzeżeniem stoi Krzysztof Janik, były minister spraw wewnętrznych.

- Informacja o domniemanym przecieku związanym z zatrzymaniem Edwarda B. dotarła do szefa Centralnego Biura Śledczego na początku roku - mówi Zbigniew Matwiej, oficer prasowy CBŚ. - Natychmiast została przekazana prokuraturze.
Matwiej nie chciał nam podać, skąd CBŚ dostało takie wiadomości ani od kogo mógłby pochodzić przeciek. Sprawą najpierw zajęła się prokuratura w Rzeszowie. Potem Prokuratura Krajowa zdecydowała, że przejmą ją prokuratorzy z Lublina. Akta dotarły wczoraj. - Dotyczą ujawnienia Brzostowskiemu tajemnicy służbowej - mówi Cezary Maj, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. - Chodzi o działania, które wobec niego planowało CBŚ.
Maj powiedział, że nie wie, co zawierają materiały, bo do lubelskiej prokuratury dotarły dopiero po południu. Grzegorz Janicki, prokurator apelacyjny w Lublinie, zdecydował, że śledztwo w tej sprawie poprowadzi wydział do zwalczania przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Wczoraj TVN podała, że śledztwo będzie dotyczyło Krzysztofa Janika, byłego szefa MSW i posła SLD. Janik na konferencji prasowej przyznał, że od 20 lat zna byłego posła SLD i jego żonę. - Mogłem dzwonić do Brzostowskiego lub jego żony w przeddzień jego zatrzymania. Ale nie ostrzegłem go, bo nawet nie wiedziałem o planach CBŚ. Gdybym wiedział, tym bardziej bym nie zadzwonił.
Brzostowski został zatrzymany w styczniu 2003 roku. Był wtedy burmistrzem Dębicy (woj. podkarpackie). Prokuratura podejrzewała
go o przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej, która w latach 1996-2002 wyprała 1,5 mln USD w tak zwanej aferze paliwowej. Burmistrz opuścił wtedy prokuraturę po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji, ale miał zakaz opuszczania kraju.
Były poseł utrzymywał, że ktoś chce go wrobić. Ale dzień przed zatrzymaniem przez CBŚ usiłował sprzedać swój majątek - zespół pałacowo-parkowy w Siarach.
Brzostowski w latach osiemdziesiątych był wiceministrem rolnictwa, szefem Igloopolu i prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Podkreśla, że jest przyjacielem pary prezydenckiej, a zdjęcie Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich ma na biurku. •

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!