czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Starsza pani ucieka z domu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 stycznia 2007, 19:24
Autor: Dominik Smaga

Mieszkańcy bloku przy ul. Sulisławickiej siedzą w grubych swetrach. W ich mieszkaniach jest niewiele cieplej niż na zewnątrz.

Nikt nie umie powiedzieć lokatorom, dlaczego kaloryfery są zimne.

- W domu spać nie będę, pójdę do syna. Po ostatniej nocy musiałam brać leki na przeziębienie - mówi Zofia Kotarska z mieszkania na parterze.- Niech pan sprawdzi. Zimne - pokazuje nam grzejniki. W mieszkaniu panuje chłód. - Problemy zaczęły się przed świętami. Żeberka były ledwo ciepłe. A teraz są całkiem zimne - oburza się Helena Dąbrowska. - W kuchni jest ciepło, jak się coś gotuje. W łazience panuje ziąb. Myjemy się u rodziny - wtóruje Józef Dąbrowski, mąż pani Heleny. Zimno jest tylko w pierwszej klatce. Inni mają ciepło.
Budynek należy do wspólnoty mieszkaniowej. Administruje nim firma Lub-Kom. - Dzwoniliśmy tam po kilka razy. Robotnicy powiedzieli, że szef zabronił im grzać bardziej- twierdzi Dąbrowska. - Czynsz mamy mały. Wolałabym już płacić te 20 zł więcej, byle było ciepło -wzdycha Kotarska.
- Do awarii doszło tylko w pierwszej klatce. Ale to nie my odpowiadamy za instalację centralnego ogrzewania, tylko Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej - mówi Zbigniew Kołbuś, prezes Lub-Komu. Zaprzecza opowieściom, że zabronił zwiększenia dostawy ciepła. - Wzywaliśmy ciepłowników. Awarię usunęli. W mieszkaniach jest już ciepło. Taką informację dostałem o godzinie 13 od kierownika rejonu LPEC - zapewnia Kołbuś.
Tyle, że na Sulisławickiej marzliśmy o godz. 14. - Nic więcej nie umiem powiedzieć - mówi Kołbuś. - Mogę podać telefon do kierownika rejonu. Jego niech pan pyta.
- Temperatura grzejników jest dostosowana do temperatury zewnętrznej - mówi Jan Piech, kierownik obwodu w LPEC. - Chętnie dostarczalibyśmy jak najwięcej ciepła, przecież to nasz towar. Ale musimy stosować się do ilości zamówionych przez zarządcę budynku. Bo kto by nam zapłacił za więcej?
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!