poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lublin

Stój, bo strzelam!

Dodano: 2 kwietnia 2002, 20:28

Po ostatnich atakach na policjantów rząd znowu zajął się wczoraj propozycjami zmian w kodeksie karnym. Przewidują surowsze kary za zabójstwo funkcjonariusza i uproszczoną procedurę użycia broni.

Co o tych propozycjach sądzą lubelscy policjanci? Czy w naszym województwie policja często używała broni?
Bibianna Bortacka, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, przyznaje, że nie prowadzi się takich statystyk. – Mamy statystyki dotyczące nieuzasadnionego użycia broni, ale takich przypadków nie było ani rok temu, ani teraz. W ogóle przypadki użycia broni przez naszych policjantów są bardzo rzadkie.
– To było 5 lat temu – wspomina Mirosław Fornal, zastępca komendanta powiatowego policji w Łukowie. – Bandyta zranił policjanta i byłby go zabił, gdyby nie zaciął mu się pistolet. Funkcjonariusz odpowiedział ogniem, a potem sprawą zajmowała się przez rok prokuratura okręgowa. Oczyszczono go jednak z zarzutu bezzasadnego użycia broni.
W ubiegłym tygodniu rozpoczął się kolejny proces, w którym prokurator zarzucił policjantowi przekroczenie uprawnień, a w konsekwencji nieumyślne spowodowanie śmierci obywatela Ukrainy.
Do tragedii doszło w styczniu ubiegłego roku. Ukrainiec jadący z nadmierną prędkością nie zatrzymał się do kontroli drogowej w okolicach Piask. Policjanci ruszyli w pościg i zatrzymali go po kilkunastu kilometrach.
W czasie szarpaniny padły strzały.
– Przepisy powinny być uproszczone – mówi Zygmunt Sochaczewski, zastępca komendanta miejskiego policji w Lublinie. – Tak, by druga strona wiedziała, że po jednym okrzyku może paść strzał. Policjanci nie powinni się też bać posądzeń o bezpodstawne użycie broni.
Większość policjantów nowe propozycje popiera. Problem tkwi jednak gdzie indziej. – Boją się strzelać, zwłaszcza teraz, po tej sprawie z Ukraińcem – mówi Ryszard Bondyra, komendant policji w Chełmie. Wspomina też sprawę z 1997 roku, kiedy na warszawskim Bródnie policjant zastrzelił dwie osoby. Sąd Najwyższy nie uznał tego za obronę konieczną i skazał go na 5 lat. – Wyższe kary dla przestępców są bardzo dobre. Bandyta będzie wiedział, że grozi mu 25 lat i nie wywinie się po 10. Ważne jest też wyszkolenie. Teraz na szczęście mamy szkolenia z dynamicznego strzelania, a nie statycznego, na strzelnicy, gdzie można wymierzyć, przemyśleć, zaczekać. Życie to nie strzelnica.
Mirosław Fornal rewolucji nie widzi. – Jeden okrzyk zamiast dwóch i strzału ostrzegawczego, nieco uprości sprawę.

Rządowe propozycje

Rząd chce dodać do artykułu 148 kodeksu karnego artykuł 148a. Nowy zapis stanowiłby, że kto zabija policjanta podczas pełnienia obowiązków służbowych lub w związku z ich pełnieniem, podlega karze 25 lat pozbawienia wolności albo dożywotniego więzienia. Rada Ministrów przyjęła też propozycję, by napaść z użyciem niebezpiecznego narzędzia na policjanta podlegała karze nie krótszej niż trzy lata więzienia. Obecnie dolna granica wynosi dwa lata. Rząd przyjął też propozycję zmiany przepisów ułatwiającą użycie broni przez policję. Musi je jeszcze zaakceptować Sejm.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO