wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Stolica Kultury, ale nie na Starym Mieście: Gramoffon kontra mieszkańcy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 czerwca 2010, 17:00
Autor: DOMINIK SMAGA

– Chcemy spać spokojnie spokoju – tak część mieszkańców ul. Jezuickiej protestowała przeciw koncertom w ogródku pubu Gramoffon. – Jeśli Lublin chce być stolicą kultury, to nie może być tak, że po godz. 22 nic się w mieście nie dzieje – odpowiadali festiwalowi goście.

W atmosferze, którą trudno nazwać dobrosąsiedzką przebiegał zeszłotygodniowy festiwal teatralny Sąsiedzi. Jego częścią były wieczorne koncerty w ogródku staromiejskiego pubu Gramoffon.

Organizatorzy uznali, że najlepiej będzie, by koncerty zaczynały się o godz. 22 po to, by widzowie większości spektakli nie musieli wybierać między muzyką i teatrem. Ale na przeszkodzie stanęli mieszkańcy Jezuickiej.

– Przecież to już cisza nocna, my nie chcemy hałasu – mówiła pani Joanna, która już po pierwszym koncercie przyszła ze skargą do naszej redakcji.

Pierwszy koncert skończył się interwencją policji wezwanej przez anonimową osobę. Skończyło się na pouczeniu.

Organizatorzy festiwalu próbowali jeszcze załatwić zgodę na koncerty po godz. 22, ale okazało się, że nikt nie ma prawa wydać takiego pozwolenia. Wtedy dyrekcja festiwalu postanowiła zacząć środowy koncerty nieco wcześniej i zagrać nieco ciszej. Ale znów była wzywana policja. Skończyło się na pouczeniu.

– Żeby ukarać kogoś za zakłócanie ciszy nocnej musimy mieć konkretną osobę, która czuje się pokrzywdzona – wyjaśnia Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. Sęk w tym, że wezwanie było anonimowe.

Po tym incydencie Sąsiedzi zdecydowali, że czwartkowy koncert zakończy się o godz. 22. To też nie wystarczyło. Bo już po tym jak muzycy przestali grać policja znów była wzywana na Jezuicką. Tym razem przez organizatorów festiwalu.

– Wezwał nas mężczyzna siedzący w ogródku informując, że został trafiony z góry jajkiem – stwierdza Anna Smarzak z lubelskiej policji.

Ostatniego dnia obyło się już bez mundurowych. – Przesunęliśmy koncert na godziny wcześniejsze i mimo, że w ogrodzie wielu ludzi tańczyło zdecydowaliśmy, że musimy wcześniej kończyć – przyznaje Witold Mazurkiewicz, dyrektor festiwalu.

To nie pierwszy taki protest. W zeszłym roku mieszkańcy jednej z kamienic przy Rynku próbowali zablokować ustawienie sceny dla festiwalu Inne Brzmienia. Ostatecznie dogadali się z organizatorem.

– Oczywiście, że Stare Miasto może być miejscem imprez kulturalnych. Ma pan przykład Nocy Kultury, gdy organizatorzy zwrócili się do mnie wcześniej o poinformowanie mieszkańców. Wypadło świetnie – mówi Zofia Popiołek, przewodnicząca Zarządu Dzielnicy Stare Miasto. – Po prostu, jeśli coś się organizuje trzeba wcześniej nawiązać kontakt z sąsiadami. Tak, jak w przypadku zwykłej prywatki w bloku.

Dyrektor festiwalu Sąsiedzi zapewnia, że nie zrezygnuje z imprez na Starym Mieście.

– Nie zraziłem się, będę na przyszłość ostrożniejszy – stwierdza Mazurkiewicz. – Trzeba pamiętać, że na całym świecie mieszkanie na Starym Mieście jest pewnego rodzaju przywilejem, a mieszkańcy godzą się na tzw. niedogodności, które pozwalają tym starówkom żyć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Mieszkam na Starym Mieście
EmpaTa
Zły
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mieszkam na Starym Mieście
Mieszkam na Starym Mieście (3 grudnia 2010 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='EmpaTa' timestamp='1279836791' post='318972']
Zaczniesz moze eksmisje od swojego idola posla Palikota?
Jak tak kochasz Starowke i jestes za tym co tam sie dzieje, to jaki masz problem z ogloszeniem, ze sie zamienisz na miejsce zamieszkania i spania? Daj dobry przyklad i sie dobrowolnie przesiedl, a pozniej badz inicjatorem codzinnych calonocnych imprez - i to najlepiej organizowanych pod twoimi nowymi oknami...
[/quote]
Rozwiń
EmpaTa
EmpaTa (23 lipca 2010 o 00:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ulka' date='22 czerwiec 2010 - 18:37 ' timestamp='1277224631' post='306538']
I znowu obciach - Lublin po raz enty okazuje się ostoją ciemnoty i zacofania!
Wyrzucić tę żulerię ze Starówki; to miejsce ma tętnić życiem, w tym nocnym - bo taka jest rola Starówki. A mohery albo się z tym pogodzą albo - co jest oczywiście lepszym rozwiązaniem - należy wyeksmitować do osiedla-sypialni, tam będą mieć święty spokój!
[/quote]
Zaczniesz moze eksmisje od swojego idola posla Palikota?
Jak tak kochasz Starowke i jestes za tym co tam sie dzieje, to jaki masz problem z ogloszeniem, ze sie zamienisz na miejsce zamieszkania i spania? Daj dobry przyklad i sie dobrowolnie przesiedl, a pozniej badz inicjatorem codzinnych calonocnych imprez - i to najlepiej organizowanych pod twoimi nowymi oknami...
Rozwiń
Zły
Zły (22 lipca 2010 o 23:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' date='22 czerwiec 2010 - 19:14 ' timestamp='1277226872' post='306555']
100% poparcia. To jest nie do pomyślenia, żeby na naszej pięknej starówce mieszkała taka patologia jak w tej chwili. Moim zdaniem tych ludzi powinno się natychmiast wysiedlić i wyremontować te kamienice, tak by mogli tam zamieszkać normalni ludzie. Codziennie widzi się tam zapijaczone, menelskie mordy żulów z tamtejszych kamienic i jeszcze gorszą patologiczną młodzież.
[/quote]
Jesteś deb***em i w dodatku ignorantem . O starówce wiesz tylko tyle że jest piękna. Patologią to jesteś ty obleśny żulu z rozdartą gębą pod cudzym oknem. Zapewne wychowywałeś się w dołku po kartoflach. Najlepiej wsadź mordę w szklankę z piwem i jeśli potrafisz zachowuj się cicho żeby na ciebie nie pokazał ktoś palcem i nie nazwał żulem zapijaczonym i menelem. Nie raz widzę takich jak ty. Podchodzisz do ogródka piwnego i patrzysz czy jest ktoś kogo można zgłuszyć na piwo. Biedaku dałbym ci piątkę na piwo, ale ty się nie umiesz zachować. Znasz tylko realia z remizy. Więc lepiej wracaj na ojcowiznę karmić świnki. Wśród głośnych kwików znajdziesz godne siebie towarzystwo.
Rozwiń
Gość
Gość (8 lipca 2010 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś kto zupelnie nie zna miasta twierdzi żwe na Starym Mieście mieszkają tylko żule. Z tym przesiedleniem ludzi ze wsi to trochę nie tak, (Kto ma ziemię na LSM-ie) tak mówiono. Na Starym Mieście mieszkają ludzie z niekiedy przedwojennym rodowodem, a że z uwagi na stan techniczny zasiedlono sporo osób z niższych warstw społecznych to inny problem,
Rozwiń
Gość
Gość (23 czerwca 2010 o 09:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Andrzej napisał:
To jest nasz "TOWAR EKSPORTOWY LUBELSKA KULTURA Jest to przegląd Lubelskich młodych "biznesmenów", animatorów "kultury". Szkoda że kamery na starówce nie są dostępne w internecie, gdyż cieszyły by się taką oglądalnością jak wybieg z małpami w ZOO. Rodzice mogli by zobaczyć swoje "pociechy " w akcji.

Oj byłoby co oglądać!!! Moja prpozycja - puśćmy to przez internet jako kolejną "kulturową" nowinkę Lublina, toć pretendujemy do tytułu Stolicy Kultury!!! Pozdrawiam Pana Andrzeja - świetnie Pan to ujął...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!