poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Strach padł na mieszkańców z ulicy Staszica

Dodano: 23 stycznia 2005, 19:59
Autor: (am)

Ktoś znowu podłożył ogień – mówią mieszkańcy kamienicy przy ul. Staszica 2. I chociaż Straż Pożarna twierdzi, że przyczyną pożaru był uszkodzony kabel elektryczny, mieszkańcy wiedzą swoje i zamykają drzwi klatki schodowej na klucz.
– Ktoś się uparł, żeby nas puścić z dymem – uważa jedna z mieszkanek. – Teraz wszyscy zamykamy drzwi. W dzień i w nocy. Jak podpalacz nie będzie mógł wejść, może da sobie spokój.
Pierwszy pożar wybuchł w lipcu ubiegłego roku. Do dziś widoczne są jego skutki. Osmolone ściany i sufit na kilku piętrach.
– Zaczęło się od kosza na śmieci na klatce schodowej. Ktoś prawdopodobnie wrzucił tam niedopałek papierosa – mówi kpt. Ryszard Starko, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Lublinie.
W grudniu ogień pojawił się znowu. Wypalił dziurę w suficie na ostatniej kondygnacji. – Gdybyśmy w porę nie zareagowali to dach by się spalił – denerwuje się mężczyzna. – Ktoś się bawi naszym kosztem. Ale nic dziwnego, skoro nawet jak złapią podpalacza, to zaraz wypuszczają.
– Udowodnić komuś celowe podpalenie nie jest łatwo – mówi Radosław Zbroński z lubelskiej policji. – Można to zrobić na podstawie zeznań świadków lub dowodów znalezionych na miejscu. Na przykład niedopałka papierosa.
Półtora roku temu podpalacz rzeczywiście grasował w Lublinie. – Wtedy, w ciągu sześciu miesięcy zanotowaliśmy ponad czterdzieści podpaleń w kamienicach – mówi Starko. Podpalacza złapano. Odpowiada przed sądem z „wolnej stopy”, czyli nie będąc aresztowanym.
Ostatnio pożarów w kamienicach jest mniej. – Zdarzają się sporadycznie – mówi Starko. – W większości ich przyczyną jest raczej nieuwaga niż celowe podpalenie. Dlatego apelujemy do mieszkańców, aby nie zostawiali na klatkach schodowych mebli, ani innych łatwo palnych rzeczy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!