sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Strajk w Faelbudzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 listopada 2007, 12:20

Najpierw trzygodzinny strajk w Lublinie, a potem manifestacja w Karsach. Tak związkowcy z Faelbudu i Polbruku wraz będą jutro protestować przeciwko łamaniu ich praw.

-Wyczerpaliśmy już wszystkie pokojowe środki rozwiązania sporu z zarządem, dlatego przystępujemy do strajku - mówi Marek Wątorski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność” Faelbud-Polbruk.

Związkowcy domagają się gwarancji zatrudnienia pracowników w Grupie Ożarów, do której należy Faelbud, a także wyrównanie płac z innymi pracownikami. Zarządowi zarzucają ponadto, że nie przestrzega prawa do zrzeszania się pracowników. - Członkowie "Solidarności” są zmuszani, by rezygnować z działalności związkowej - dodaje Wątorski.

- Nic podobnego - odpowiada Lucyna Zarosińska, wiceprezes Faelbudu. - Respektujemy prawa związkowe, a zatrudnienie gwarantuje Zakładowy Układ Zbiorowy. Chcę przy tym podkreślić, że średnia płaca w Faelbudzie to 3, 5 tys. zł.

Spór miedzy działaczami związkowymi, a zarządem spółki powstał w 2006 roku. Już wtedy związkowcy z Faelbudu domagali się regulacji płac, by zlikwidować różnice między poszczególnymi grupami. Wobec braku porozumienia rok temu przeprowadzono strajk ostrzegawczy. W lutym 2007 roku część pracowników Faelbudu przejęła spółka Polbruk.

Związkowcy zażądali tym razem zawarcia pakietu socjalnego, by zagwarantować pracownikom pracę i płace. Mediacje zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. - Czyli fiaskiem - komentuje Wątorski. - Właśnie otrzymaliśmy pismo, że pracownicy dostaną wypowiedzenia dotychczasowych warunków pracy. Jeśli ich nie przyjmą zostaną bez pracy, a nawet odprawy. Dlatego zaczynamy strajk.

Protest rozpocznie się jutro o 7 rano w zakładach Faelbud i Polbruk w Lublinie. Pracownicy do godz. 10 nie będą pracować. Potem ok. 100 osób pojedzie pod siedzibę Grupy Ożarów w Karsach, gdzie dołączą do nich pracownicy grupy z innych miast. O 13 wspólnie przeprowadzą manifestację. Będą im towarzyszyć lubelskie władze i działacze "Solidarności”.

- Nie do pomyślenia jest, żeby zabraniać przynależności do związków. Pracownicy muszą czuć się bezpiecznie w swoich zakładach - uważa Marian Król, przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ "Solidarność”.

Zarząd spółki uważa, że strajk jest nielegalny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
anonim
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anonim
anonim (20 listopada 2007 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co na to pani sierakowska obrońca ludzi a przepraszam w męża interesy się nie wtrąca -obłuda
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!