sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Strzeżonego Pan Bóg strzeże

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 stycznia 2007, 14:42

Lubelscy Żydzi wnoszą o umieszczenie pomnika Holocaustu w księdze wieczystej

New Lubliner & Vicinity Society, stowarzyszenie lubelskich Żydów w Nowym Jorku, wystąpiło do prezydenta Lublina Adama Wasilewskiego o formalne uregulowanie sytuacji prawnej Pomnika Ofiar Getta Lubelskiego, budzącego przez ostatnich kilka miesięcy wiele emocji.

Konflikt wokół lokalizacji został rozwiązany 3 sierpnia ub. roku, kiedy przedstawiciele społeczności żydowskiej, inwestor kompleksu garażowego, spółka "Arkady" oraz prezyednt Lublina złożyli swe autografy na dokumencie o nazwie "Porozumienie". Wynika z niego, że po zakończeniu budowy inwestor "deklaruje ponowne umiejscowienie Pomnika w miejscu jego aktualnej lokalizacji po zakończeniu realizacj inwestycji". Żydzi na to przystają, zaś prezydent ozdabia wszystko swoją "obecnością", ale już nie w charakterze strony porozumienia.

- Po analizie prawnej tego dokumentu, doszliśmy do wniosku, że rodzi on dla nas istotne zagrożenia - mówi Marian Morris Wajsbrot, prezes New Lubliner & Vicinity Society, w latach 60. znany lubelski rzemieślnik i kupiec. - Chodzi o to, że w przypadku ewentualnej upadłości "Arkad" (czego im nie życzymy) lub zbycia przez nie własności Placu Ofiar Getta, jaki kupiły od miasta, nie będzie od kogo egzekwować "deklaracji ponownego umiejscowienia", bo miasta w tym porozumieniu formalnie - nie ma! Chcemy wierzyć, że taka redakcja "Porozumienia" wynikała jedynie z pośpiechu, w jakim powstawało i nerwowej sytuacji wokół fatalnego pomysłu wyprowadzenia monumentu z centrum miasta na peryferia, wbrew woli inicjatorów powstania i realizacji tego pomnika Holocaustu. Dlatego, za radą reprezentującego nas w Lublinie prawnika, kierujemy do prezydenta miasta Adama Wasilewskiego oficjalne wystąpienie o wpis Pomnika Ofiar Getta Lubelskiego, jako integralnej części Placu Ofiar Getta Lubelskiego do księgi wieczystej ustanowionej dla tej nieruchomości.

- Nie ma takiej potrzeby - mówi Andrzej Jedziniak, dyrektor Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami w lubelskim Urzędzie Miasta. - Myślę, że to pismo jest efektem pewnego przewrażliwienia, które nie jest uzasadnione, bo do sprawy pomnika podchodzimy bardzo poważnie.
* A jeśli Arkady zbankrutują?
- Wówczas zobowiązania spółki przejdą na kogoś innego.
"Dziennikowi Wschodniemu" udało się uzyskać kopię pisma, jakie dotarło już do lubelskiego Ratusza. Czytamy w nim m.in. o nadziei, że nowy ojciec miasta zakończy definitywnie niepotrzebny konflikt wygenerowany wokół pomnika przez poprzednią ekipę.

Nowojorscy lubliniacy zwrócili się także do administratora miejskiego portalu internetowego Lublin.pl o skorygowanie nieprawdziwych treści podawanych tam na temat pomnika. Błędnie podany jest rok odsłonięcia, a poza tym obraża nas sformułowanie o przypadkowej lokalizacji pomnika wynikającej rzekomo z tego, że władze komunistyczne nie zgadzały się postawienie pomnika na Podzamczu, czego rzekomo domagali się Żydzi. Jest oczywista nieprawda. Taka lokalizacja została wybrana przy naszym świadomym udziale i za wyeksponowanie pomnika na tle Ratusza, jako widomej formy świadectwa żydowskiej obecności w pejzażu miasta, byliśmy wdzięczni ówczesnemu wojewodzie Pawłowi Dąbkowi. Był on zresztą więźniem Majdanka, a Żydzi zapamiętali jego solidarność w cierpieniu i pomoc bardzo życzliwie. Po Marcu 1968 roku Dąbka atakowano za jego rzekome "prożydostwo", 40 lat później można czytać w portalu, że był jakimś siepaczem komunistycznym. To jakaś paranoja... - stanowczo stwierdza Marian Wajsbrot.

New Lubliner & Vicinity Society zaproponowała administratorowi Lublin.pl zmiany w tekście oraz przekazała archiwalne zdjęcia z uroczystości odsłonięcia pomnika w listopadzie 1963 roku. Administrator portalu Maciej Bochyński obiecał telefonicznie szybkie dokonanie niezbędnych korekt.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!