środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Studenci o Lublinie, czyli jak się u nas studiuje?

Dodano: 1 listopada 2009, 19:04

W dziekanatach są jędze, ale i anioły. Dużo okienek między zajęciami. Medycy przerażeni anatomią. Kłopot w odnalezieniu się wśród obcych i mieście, gdzie nawet najmniej zaradni zobaczyli już kluby, kluby, kluby i Plazę.

Ponad osiemdziesięciu studentów z pierwszego roku różnych kierunków na różnych lubelskich uczelniach zapytaliśmy:

• Jak przeżyli pierwszy dzień na uczelni

• Czy mieli z czymś kłopoty: w dziekanacie, na stancji, w mieście

• Jak sobie organizują czas wolny. Szukaliśmy osób, które przyjechały do naszego miasta, by zapytać je: Co w pierwszym miesiącu pobytu w Lublinie zaskoczyło albo zainteresowało.

– Plan jest wręcz idealny. Wolny poniedziałek, we wtorek sporo, ale w środę tylko jeden wykład. W czwartek trochę zajęć, ale w piątek jeden wykład i tyle – wylicza Łukasz Grabowski z I roku politologii UMCS. Jedyny kłopot to brak legitymacji. – Jeszcze nie znam powodu, dlaczego jej nie ma.
Wszystkie koleżanki i koledzy Łukasza chwalą rozkład zajęć. Ale oprócz politologów z UMCS pozostali narzekają na plan. Praktycznie muszą być na uczelni cały dzień, bo mają okienka między ćwiczeniami i wykładami i nie opłaca się w tym czasie wracać na stancję.

Mateusz i Bartek, dwaj informatycy z Politechniki Lubelskiej, mają, co prawda, wolne piątki, ale mówią: Głównie chodzi o to, żeby się przestawić z licealnego "od-do” na większą liczbę okienek, na większą liczbę osób na wykładzie i że czasami niedokładnie słychać wykładowcę. I dodają, że złożyli z kolegami podanie o przełożenie ćwiczeń tak, by kończyły się o wcześniejszej porze.

– Plan zajęć jest o.k., gorzej z okienkami, ale wiem, że każdy je ma – mówi Michał Kostecki z Siedlec, który od miesiąca jest studentem kulturoznawstwa na UMCS.

– Ze stancji jestem bardzo zadowolona. Mieszkam na Piłsudskiego, to śródmieście, mam blisko. Jedyne, co zauważyłam, że panie w dziekanacie prawie nie pracują i wiem, że będę miała z tym problemy. Ale to chyba normalne – stwierdza Kasia z Kielc. Jej koleżanka z Suchej Beskidzkiej, która korzysta z tego samego dziekanatu, wspomina swój debiut na UMCS diametralnie inaczej: Większych kłopotów nie miałam, nawet dziekanat miło wspominam. Pani udzieliła mi odpowiedzi na wszystkie pytania i była miła tak, że nie sprawdził się stereotyp dziekanatu. Tylko kolejka mnie zaskoczyła, ale to chyba normalne – wspomina Joanna.

Basia z politologii, jak sama mówi, przyjechała do Lublina ze wsi. – Pierwszego dnia na uczelni byłam zawstydzona, bo nie znałam nikogo, ciężko się było odnaleźć. Szczególnie wśród ludzi, którzy znają miasto i mają swoje grupki znajomych. Co mnie zaskoczyło? W autobusach chamstwo ludzi i taka obojętność. W domu byłam w poprzedni weekend. Mam dobre połączenie, ale to starta czasu i imprez. Przyjeżdżasz do domu i co, i nic. A tutaj coś się dzieje. Ale na razie nie czuję się jak mieszkaniec Lublina.

– W pierwszy dzień strasznie padało, spóźniłam się na autobus. Pomijając fakt że MPK jest straszne i niedzisiejsze czułam się obco – mówi Ewelina, polonistka KUL z Siedlec. – Początek był nieciekawy. Ale pani w dziekanacie anioł nie człowiek. Załatwia za nas wszystkie sprawy, wszystko wiemy. Ludzie są dużo serdeczniejsi, to nie jest warszawska sodówa. Czasu wolnego mam mało, zajęcia są do późna, ale antykwariaty są super.


Studenci są nietuzinkowi. Udało się nam znaleźć pierwszoroczniaka, który studiuje filozofię i jest kibicem Motoru. Damian przyjechał z Konina, w czasie pierwszego miesiąca w Lublinie zdążył uznać stadion Motoru za porażkę w skali kraju i być na kilku meczach.
Czytaj więcej o:
ziom
lbn
~GOŚĆ~
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ziom
ziom (2 listopada 2009 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lbn napisał:
"W pierwszy dzień strasznie padało, spóźniłam się na autobus. Pomijając fakt że MPK jest straszne i niedzisiejsze czułam się obco – mówi Ewelina, polonistka KUL z Siedlec."

to ze sie spoznilas to twoja wina. autobus odjezdza o czasie wiec masz byc przed czasem. mpk to nie taksowka. w siedlcach jest inaczej? jesli tak to wypad tam skad przyjechalas

Co to znaczy,ze mpk jest straszne,moze chamy w dresach ja straszyly?
Rozwiń
lbn
lbn (2 listopada 2009 o 19:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"W pierwszy dzień strasznie padało, spóźniłam się na autobus. Pomijając fakt że MPK jest straszne i niedzisiejsze czułam się obco – mówi Ewelina, polonistka KUL z Siedlec."

to ze sie spoznilas to twoja wina. autobus odjezdza o czasie wiec masz byc przed czasem. mpk to nie taksowka. w siedlcach jest inaczej? jesli tak to wypad tam skad przyjechalas
Rozwiń
~GOŚĆ~
~GOŚĆ~ (2 listopada 2009 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
puławiak napisał:
Żal Ci d*** ściska synu peta i pojary że studiują w Lublinie??? Pewnie sam sie nigdzie nie dostałeś zakompleksiony mały człowieczku masz 2 lewe ręce i jedyne co umiesz to siedziec przed tą klawiaturą i pisać ANTY komentarze bo do niczego innego się nie nadajesz. A pozatym nie sądze żebyś był ofiaro losu stąd więc wracaj do siebie i pilnuj swojego podwórka i nie lecz kompleksów na forum aaaa i do tego kto i co ma tu studiować Ci wara!



Trochę kultury może? Studiowałem w Lublinie więc wiem co piszę, co z tego, że ekipę miałem fajną, na uczelni wesoło i nieraz ciężko, jak to miasto jest bez przyszłości! Jeśli studiujesz to się o tym przekonasz za kilka lat. W innym wypadku rusz tyłek do innych miast jak Kraków, Warszawa, Katowice czy Wrocław i zobacz jakie tam masz perspektywy!!!! Tam jest naprawdę inny świat! Rusz głową.
Rozwiń
CHWDP
CHWDP (2 listopada 2009 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MIASTO WIEŚ!!! TYLE W TEMACIE
Rozwiń
~hmm~
~hmm~ (2 listopada 2009 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Już wie, gdzie są centra handlowe" Ciekawe czy już wie gdzie jest biblioteka?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!