czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Studenci UMCS: Nie możemy znaleźć pracy, bo ministrowie się nie dogadali

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 stycznia 2010, 21:30

Absolwenci UMCS nie mogą pracować jako pracownicy socjalni, chociaż studiowali… pracę socjalną. A to dlatego, że minister nauki nie dogadał się z ministrem pracy co do programu studiów.

– Ukończyłam państwową uczelnię i nie mogę pracować w wyuczonym zawodzie. To chore – napisała do nas Wioleta spod Radzynia Podlaskiego. Studiowała na UMCS w Lublinie pedagogikę o specjalności praca socjalna.

– Otrzymałam dyplom ukończenia studiów licencjackich. Było tam wyraźnie napisane, że mogę wykonywać zawód pracownika socjalnego – opowiada dziewczyna. Kogoś na takie stanowisko szukał Ośrodek Pomocy Społecznej w Wohyniu.

– Mieszkam niedaleko, więc złożyłam dokumenty – mówi Wioleta. – Ale usłyszałam, że nie skończyłam takich studiów, jakie powinnam. Zmarnowałam trzy lata na uczelni?

– Ta pani nie może pracować jako pracownik socjalny – rozkłada ręce Stanisława Ossowska, kierownik wohyńskiego ośrodka. – Zabrania tego rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej ze stycznia 2008 r.

Według ministra, pracownikiem socjalnym może być osoba, która ukończyła studia na kierunku praca socjalna albo studia na innym kierunku o tej specjalności. Ale pod warunkiem, że miała na uczelni zajęcia z 15 wymienionych przez resort przedmiotów. – U mnie pokryły się tylko trzy – mówi Wioleta.

– Nasz program studiów jest zgodny z wytycznymi Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – broni się prof. Ryszard Bera, dziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii UMCS. – Problem w tym, że nie ma zgodności między wytycznymi resortu nauki i resortu pracy.

W efekcie, setki absolwentów mogą zapomnieć o znalezieniu pracy w zawodzie. Magda, koleżanka Wiolety z roku, była nawet na stażu jako pracownik socjalny. Gdy staż się skończył, umowy o pracę nie dostała, bo obowiązywały już obecne przepisy. – Pracuję jako przedstawiciel handlowy – tłumaczy.

– Teraz dokonujemy korekty planów nauczania i wprowadzamy dodatkowe przedmioty. Żeby chociaż ci, którzy obecnie studiują, mieli szansę na pracę – tłumaczy dziekan Bera.

A co z tymi, którzy skończyli studia? Zapytaliśmy o to wczoraj Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. – Sprawa trafiła do odpowiedniego departamentu – ucina Bożena Diaby, rzecznik resortu. – Czekamy na odpowiedź.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Toom
mala_mi
beduin
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Toom
Toom (7 stycznia 2010 o 02:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
beduin napisał:
Zacznijmy od początku należy skończyć studia w pełnym wymiarze to po pierwsze i po ich ukończeniu można mieć jakieś pretensje bo proszę nie zapominać że licencjat to nie jest ukończenie studiów te najczęściej kończą się z obroną pracy mgr. albo nie, ale licencjat tego komfortu nie daje o czym ludzie z prowincji nie chcą wiedzieć żyjąc złudzeniami wciskanymi im gdzieś tam przez kogoś tam i płacą albo nie ,ale i tak przez te trzy lata nie zadają sobie trudu by dowiedzieć się co po uzyskaniu licencjatu uzyskują bo ściślej ujmując to oni nie mają wyższego wykształcenia więc i pretensji mieć nie powinni bo o co ?.Więc szanowni słuchacze -licencjackich- uczelni nie dajcie się rolować nie macie wyższych studiów chyba że dodatkowo postudiujecie jeszcze dwa lata i uzyskacie tytuł mgr.wtedy macie prawo mieć pretensję ,ale takich z pełnym wymiarem studiów i tytułem mgr. a bezrobotnych jest na pęczki więc wy nie stanowicie wyjątku a żal do siebie bo brak informacji daje wam to za co dajecie kasę .

"Inteligencie" poszukaj, poczytaj a dopiero później głoś opinie tu masz jedno ze źródeł, do którego warto zajrzeć [url="http://pl.wikipedia.org/wiki/Licencjat"]DEFINICJA LICENCJATU[/url] , lapidarnie licencjat to tytuł studiów wyższych.
Rozwiń
mala_mi
mala_mi (6 stycznia 2010 o 19:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
beduin napisał:
Zacznijmy od początku należy skończyć studia w pełnym wymiarze to po pierwsze i po ich ukończeniu można mieć jakieś pretensje bo proszę nie zapominać że licencjat to nie jest ukończenie studiów te najczęściej kończą się z obroną pracy mgr. albo nie, ale licencjat tego komfortu nie daje o czym ludzie z prowincji nie chcą wiedzieć żyjąc złudzeniami wciskanymi im gdzieś tam przez kogoś tam i płacą albo nie ,ale i tak przez te trzy lata nie zadają sobie trudu by dowiedzieć się co po uzyskaniu licencjatu uzyskują bo ściślej ujmując to oni nie mają wyższego wykształcenia więc i pretensji mieć nie powinni bo o co ?.Więc szanowni słuchacze -licencjackich- uczelni nie dajcie się rolować nie macie wyższych studiów chyba że dodatkowo postudiujecie jeszcze dwa lata i uzyskacie tytuł mgr.wtedy macie prawo mieć pretensję ,ale takich z pełnym wymiarem studiów i tytułem mgr. a bezrobotnych jest na pęczki więc wy nie stanowicie wyjątku a żal do siebie bo brak informacji daje wam to za co dajecie kasę .



A to ciekawe: bo według mnie studia licencjackie dają wyższe wykształcenie zawodowe. Tak jak studia inżynierskie
Styl Twojego słowotok świadczy, że nawet studia licencjackie omijałeś z daleka.
Mam mgr z jednej uczelni, na innej zrobiłam licencjat. I uwierz, w obu przypadkach dostałam do ręki dyplom ukończenia studiów wyższych.
Rozwiń
beduin
beduin (6 stycznia 2010 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zacznijmy od początku należy skończyć studia w pełnym wymiarze to po pierwsze i po ich ukończeniu można mieć jakieś pretensje bo proszę nie zapominać że licencjat to nie jest ukończenie studiów te najczęściej kończą się z obroną pracy mgr. albo nie, ale licencjat tego komfortu nie daje o czym ludzie z prowincji nie chcą wiedzieć żyjąc złudzeniami wciskanymi im gdzieś tam przez kogoś tam i płacą albo nie ,ale i tak przez te trzy lata nie zadają sobie trudu by dowiedzieć się co po uzyskaniu licencjatu uzyskują bo ściślej ujmując to oni nie mają wyższego wykształcenia więc i pretensji mieć nie powinni bo o co ?.Więc szanowni słuchacze -licencjackich- uczelni nie dajcie się rolować nie macie wyższych studiów chyba że dodatkowo postudiujecie jeszcze dwa lata i uzyskacie tytuł mgr.wtedy macie prawo mieć pretensję ,ale takich z pełnym wymiarem studiów i tytułem mgr. a bezrobotnych jest na pęczki więc wy nie stanowicie wyjątku a żal do siebie bo brak informacji daje wam to za co dajecie kasę .
Rozwiń
Załamka
Załamka (6 stycznia 2010 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to jest, że człowiek studiuje 3 lata a potem sie okazuje, ze nic z tego nie ma? Ja jestem na 2 roku i co mam rzucic, czy łakawie ktos sie tym zainteresuje???
Rozwiń
~Darek~
~Darek~ (6 stycznia 2010 o 13:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ministerstwo Edukacji wydało akredytacje więc widocznie im się spodobał ten kierunek
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!