środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Student z Lublina: Polski Związek Niewidomych podał moje dane

Dodano: 26 sierpnia 2011, 18:02

Niedowidzący chłopiec dostał list z jednego ze sklepów, że ruszył program "Komputer dla Homera” (Ma
Niedowidzący chłopiec dostał list z jednego ze sklepów, że ruszył program \"Komputer dla Homera” (Ma

Student z Lublina zarzuca lubelskiemu oddziałowi Polskiego Związku Niewidomych, że udostępnił jego dane przedsiębiorcy związanemu z PZN-em. – To nie prawda – zaprzecza dyrektor związku.

>> Nowa wersja portalu DziennikWschodni.pl - przetestuj i wyślij opinię

– Syn otrzymał list z jednego ze sklepów, że ruszył program "Komputer dla Homera”, który jest skierowany wyłącznie dla osób niepełnosprawnych – opowiada pani Lucyna* z Lublina, matka studenta, który ma poważną wadę wzroku. – Nie wiem skąd ten sklep miał dane mojego syna.

Kobieta twierdzi, że syn nigdy nie był klientem tego sklepu. – Podejrzewam, że ktoś podał dane syna bez naszej zgody. Te informacje nie powinny być przecież ujawniane – oburza się nasza Czytelniczka.

Firma, która nadała list zajmuje się m.in. szkoleniami komputerowymi dla osób niepełnosprawnych, oferuje też sprzęt komputerowy i rehabilitacyjny. Jej właściciel twierdzi, że listę osób otrzymał z Polskiego Związku Niewidomych.

– Z uwagi na krótki czas ubiegania się o dotacje z PFRON, Polski Związek Niewidomych poprosił nas, abyśmy dostarczyli tym osobom informację o programie, bo termin upływa 29 sierpnia – tłumaczy Ryszard Dziewa, właściciel lubelskiej firmy, a jednocześnie były szef okręgu lubelskiego PZN. I zapewnia jednocześnie, że nie chodziło o reklamę jego firmy.

– To nie była oferta tylko propozycja bezpłatnej pomocy w wypełnieniu wniosku. Teraz są u mnie trzy osoby i dziękują, że im przypomnieliśmy o tym programie. Tylko ta pani robi awanturę. Nasz list nie sugerował, żeby robić u nas zakupy – podkreśla Dziewa.

PZN zaprzecza, by podał dane swoich członków. – Ja tego nazwiska panu Dziewie nie podawałem – zarzeka się Zbigniew Nastaj, dyrektor okręgu lubelskiego PZN. – Do nas dzwonili z tej firmy i pytali jedynie, czy te osoby są jeszcze w związku.

Przyznaje jednak, że sytuacja jest niedopuszczalna. – Nie powinno to mieć miejsca – stwierdza Nastaj.
PFRON radzi sprawę wyjaśnić.

– Trzeba się dowiedzieć, w jaki sposób komercyjna firma weszła w posiadanie danych osoby prywatnej – uważa Tomasz Leleno, rzecznik prasowy PERON. I dodaje, że dane osobowe beneficjentów Funduszu są przechowywane pod specjalnym nadzorem.

– Jeśli istnieje podejrzenie naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych, można złożyć skargę do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych wraz z opisem wszystkich okoliczności sprawy – podpowiada Małgorzata Kałużyńska-Jasak, dyrektor zespołu prasowego GIODO.

Student z Lublina rozważa złożenie takiej skargi.

* prawdziwe imię i nazwisko do wiadomości redakcji
Czytaj więcej o:
rio
zniesmaczony
olek misztalski
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rio
rio (28 sierpnia 2011 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie nie widzą problemu, dopóki ich samych nie zaczyna dotykać problem. Z tego co można przeczytać w tym artykule wynika, że oprócz wykorzystania danych osobowych ktoś wysłał spam i sugerował by pieniądze PFRON wydać u niego. A teraz próbuje się wszystkiego wyprzeć. Ciekawy sposób prowadzenia biznesu.
Rozwiń
zniesmaczony
zniesmaczony (28 sierpnia 2011 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='olaboga' timestamp='1314457205' post='520362']
Ludzie paranoi juz dostają na punkcie swoich danych. Niedługo zaczną z workami na głowach z domu wychodzić, ale konto na fb, to będzie miało setki fotek...
[/quote]
Jak na Twoje dane ktoś np:. weźmie kredyt w banku, to nie dostań lekkiej paranoi, jak bank upomni się o jego spłatę.
Albo jakaś osoba podszyje się pod Ciebie w internecie i zacznie komuś ubliżać.
A te słowa o awanturze, to uważam za bezczelność i próba zrzucenia winy na tą rodzinę.
W końcu biznesmenie ten student, jak każdy człowiek, ma prawo domagać się właściwego zabezpieczenia swoich danych, przetwarzania ich i za jego zgodą. Zgodnie z ustawą, a nie jak sobie urzędnik PFRONu, czy przedsiębiorca wyobrażają.
W końcu to państwo prawa, jak wszyscy twierdzą, czy dziki kraj?
Rozwiń
olek misztalski
olek misztalski (28 sierpnia 2011 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='gość' timestamp='1314481358' post='520550']
On jest głupi czy jak? Mamusia na pewno berze jakieś socjalne na syna czyli Zus daje pieniądze na niego a niestety ale Zus szasta danymi osobowymi tak jak facebook i nie wiadomo czy też tak jak fb nie sprzedaje owych danych wszelkim firmom. Dzisiaj żeby chronić swoje dane osobowe trzeba figurować albo jako zmarły albo po prostu nie istnieć w żadnych urzędach; Ustawa o ochronie danych osobowych to tylko pic na wodę. Co za problem iść najlepiej do Zusu bądź skarbówki dać określoną kwotę określonej osobie i ma się wszystko. Ludzie zacofani jesteście czy jak? Jak tak bardzo mamusia chciała chronić swojego syneczka to musiała by rodzić poza szpitalem żeby nie figurował w żadnych aktach od urodzenia następnie nie mogła by ochrzcić dziecka bo tam też jest jeden wielki spis ludności i nie mogła by starać się o żadną pomoc socjalną bo tam też niestety trzeba podać dane osobowe syneczka a owy syneczek najlepiej by nie miał dostępu do internetu bo przecież jak by założył konto na fb z prawdziwymi danymi osobowymi to już po ptakach bo to największa firma na świecie sprzedająca dane osobowe . Ludzie naprawdę nie myślą a potem się dziwić że kupują w sklepach dla idiotów typu media markt
[/quote]

a ja czasami kupuję w media markt - jak mają fajne promocje
Rozwiń
gość
gość (27 sierpnia 2011 o 23:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
On jest głupi czy jak? Mamusia na pewno berze jakieś socjalne na syna czyli Zus daje pieniądze na niego a niestety ale Zus szasta danymi osobowymi tak jak facebook i nie wiadomo czy też tak jak fb nie sprzedaje owych danych wszelkim firmom. Dzisiaj żeby chronić swoje dane osobowe trzeba figurować albo jako zmarły albo po prostu nie istnieć w żadnych urzędach; Ustawa o ochronie danych osobowych to tylko pic na wodę. Co za problem iść najlepiej do Zusu bądź skarbówki dać określoną kwotę określonej osobie i ma się wszystko. Ludzie zacofani jesteście czy jak? Jak tak bardzo mamusia chciała chronić swojego syneczka to musiała by rodzić poza szpitalem żeby nie figurował w żadnych aktach od urodzenia następnie nie mogła by ochrzcić dziecka bo tam też jest jeden wielki spis ludności i nie mogła by starać się o żadną pomoc socjalną bo tam też niestety trzeba podać dane osobowe syneczka a owy syneczek najlepiej by nie miał dostępu do internetu bo przecież jak by założył konto na fb z prawdziwymi danymi osobowymi to już po ptakach bo to największa firma na świecie sprzedająca dane osobowe . Ludzie naprawdę nie myślą a potem się dziwić że kupują w sklepach dla idiotów typu media markt
Rozwiń
rem
rem (27 sierpnia 2011 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powieście swoje dane na słupie. Przecież nie ma w tym nic absurdalnego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!