niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Syndyk zacznie wreszcie płacić

Dodano: 28 stycznia 2003, 20:53

Pieniądze otrzymają wszyscy pracownicy, którym masa upadłości DMP zalega z wypłatami. Przeznaczono na to 1 mln zł. Wypłaty ruszą po 10 lutego.

Na sporządzonych teraz listach wypłat znalazło się 3,2 tys. byłych pracowników. Masa upadłości DMP jest winna byłym pracownikom ok. 9 mln zł. Chodzi m.in. o nie wypłacone ekwiwalenty za urlopy, nagrody jubileuszowe oraz wypłaty części wynagrodzenia powyżej średniej krajowej (wypłaty wynagrodzeń do średniej krajowej zostały zrealizowane ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych). - To pierwsze wypłaty dla byłych pracowników realizowane ze środków masy upadłości - mówi Mirosław Konarzewski, z-ca syndyka masy upadłości DMP.
W sumie na wypłaty przeznaczono 1 mln zł. Pieniądze pochodzą m.in. z opłat za dzierżawę obiektów fabryki. - Wszyscy pracownicy otrzymają wypłaty w wysokości 10 procent zaległych pieniędzy - tłumaczy Konarzewski. - Wypłaty nie uwzględniają narosłych odsetek.
Niektórzy pracownicy na wypłaty czekają od dwóch lat. - W tym czasie samych odsetek narosło mi prawie 3 tys. zł - wylicza pani Ewa, była pracownica DMP, której fabryka jest winna 8 tys. zł. Ale pani Ewa dostanie na razie 800 zł.
Ale niektórzy mogą otrzymać nawet po kilka tysięcy złotych. Dlaczego? Bo masa upadłości zalega im z wypłatami kilkudziesięciu tysięcy złotych. Inni, gorzej zarabiający, dostaną po kilkadziesiąt złotych. - Bogaty dostanie dużo, a biedny prawie nic - komentuje Andrzej Chrząstowski, szef zakładowej Solidarności.
Czy wszyscy pracownicy nie mogliby dostać po tyle samo? Np. po ok. 300 zł na co starczyłby milion złotych. - Nie, bo do wypłat proporcjonalnych zmusza nas prawo upadłościowe - wyjaśnia Konarzewski.
- 10 procent to niewiele, ale każdy grosz się liczy - dodaje Kazimierz Filipek, przewodniczący Związku Zawodowego Metalowców w byłej DMP. - Najważniejsze, aby kolejne pieniądze na wypłaty pojawiły się jak najszybciej.
Szansą na to może być sprzedaż Odlewni Motoryzacyjnej. Cenę wywoławczą zakładu w ogłoszonym wczoraj drugim przetargu ustalono na ponad 35 mln zł (jest o jedną trzecią niższa niż przy pierwszym przetargu). - Jeśli odlewnia zostanie sprzedana, to wszystkie długi pracownicze od razu uda się zaspokoić - zapewnia Konarzewski. - Przetarg na odlewnię ma być rozstrzygnięty w drugiej połowie lutego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!