środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Syreny alarmowe wyją co miesiąc. Urzędnicy tracą cierpliwość

Dodano: 23 stycznia 2014, 06:00
Autor: Dominik Smaga

Dziś w południe znów testowo w całym regionie zawyją syreny alarmowe. Kto zatem zareaguje na prawdziwy alarm, skoro testy są co miesiąc? Urzędnicy z Lublina tracą cierpliwość i apelują do wojewody o zmianę zarządzenia.

To pierwszy z tegorocznych, obowiązkowych testów systemu alarmowego. - Zgodnie z zarządzeniem wojewody z lutego 2011 r. takie próby odbywają się w czwarty czwartek każdego miesiąca. Ma to na celu sprawdzenie sprawności urządzeń - mówi Marcin Dudek, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miasta Chełm. W Lublinie w samo południe zawyje 50 syren zamontowanych m.in. na urzędach, zakładach pracy, szkołach, a nawet blokach. - Musimy wykonywać zarządzenie wojewody - tłumaczy Jarosław Grządka, kierownik Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Ci, którzy włączają syreny sami mają wątpliwość, czy ma to sens i czy bardziej szkodzi, czy pomaga. - Zalety są takie, że można sprawdzić urządzenie - wylicza Jerzy Ostrowski, dyrektor w lubelskim Urzędzie Miasta. - Zła strona jest taka, że ludzie przyzwyczajają się do dźwięku syreny. Sami urzędnicy znieczulają mieszkańców przed treningami. - Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego prosi o niepodejmowanie w związku z włączeniem syren żadnych działań - apeluje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina w komunikacie zapowiadającym trening. Podobne zdanie pada co miesiąc. Czym może grozić przyzwyczajenie mieszkańców do syren? - W razie rzeczywistego zagrożenia trzeba by syreny zdublować innym komunikatem - mówi Ostrowski. Ale w Lublinie większość z 50 syren umie tylko wyć. Przez ile z nich można nadać dodatkowy komunikat? - Przez kilka - przyznaje Grządka. Na dodatek tabela sygnałów zmieniła się rok temu. Nowa jest prostsza, bo nie ma już podziału na alarmy o skażeniach i bombowe. Jest tylko alarm (modulowana, trzyminutowa syrena) i jego odwołanie (ciągły dźwięk przez trzy minuty). - W razie rzeczywistego zagrożenia słysząc taki dźwięk trzeba poszukać dodatkowego źródła informacji - włączyć radio, zerknąć w telewizję. Po ulicach mogą też jeździć radiowozy z megafonami - wylicza Grządka. Dodatkowe instrukcje to kwestia życia i śmierci, bo przy jednych skażeniach najlepiej położyć się na ziemi, a przy innych może to być zabójcze. Po sygnale trwającym minutę (taki usłyszymy dziś) nie należy nic robić, bo nic nie oznacza. Ale urzędnicy z Lublina mają już dość włączania syren, które uczą na razie tylko tego, by na syreny nie reagować. - Skierowaliśmy już do wojewody pismo z prośbą o inny sposób testowania systemu - przyznaje Ostrowski. - Decyzji jeszcze nie ma - usłyszeliśmy wczoraj w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.
Czytaj więcej o: Lublin syreny alarmowe
wkurzona
Chemtrails,Smugi chemiczne
gelo
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wkurzona
wkurzona (6 marca 2014 o 17:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak oni cos wymysla to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać

Rozwiń
Chemtrails,Smugi chemiczne
Chemtrails,Smugi chemiczne (23 stycznia 2014 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jakoś nie słyszałem syren kiedy  wojskowe samoloty NATO dokonują oprysków chemikaliami na nieświadomą ludność.Rozpylają Aluminium,Bar,Stront.                                                                                    

http://www.youtube.com/watch?v=b2knd-oz9xo

Rozwiń
gelo
gelo (23 stycznia 2014 o 13:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

szkoda, że nie testują tego wycia codziennie. Mózgi niech sobie lepiej przetestują błazny z ratusza.

Rozwiń
K
K (23 stycznia 2014 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mieszkańcy zareagują dopiero wtedy, gdy zagrzmi kilka wybuchów bomb lotniczych...

Rozwiń
MagicMike
MagicMike (23 stycznia 2014 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ŻAŁOSNE, Niedługo będzie test karetek, będzie symulowanie wypadku na drodze, wielki korek utrudnienie ruchu i jakaś akcja reanimacyjna "testowa" na drodze:D myślałem, że test sie robi raz do roku, chyba że grozi atakiem bomby nuklearnej albo Lublin boi się przed atakiem japończyków tak jak amerykanie na Pearl Harbor dlatego trzeba testować syreny żeby ludzie się chowali do domu;D teraz ktoś w ogóle na to zareaguje? nikt. brawo urzędasy:)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!