poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Szkolny zakład: Matura z matematyki w 38 minut

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 maja 2013, 20:29

Zrobiłem wszystkie zadania, liczę na co najmniej 90 proc. punktów. To było proste – mówi Michał Ostr
Zrobiłem wszystkie zadania, liczę na co najmniej 90 proc. punktów. To było proste – mówi Michał Ostr

Założył się z kolegą, że zadania z matematyki rozwiąże w 21 minut. Zakład przegrał – zajęło mu to kwadrans dłużej.

>>> Dziś matura z języka angielskiego: Matura 2013 angielski. Odpowiedzi, arkusze (pobierz)

Ponad 30 tys. uczniów z naszego regionu usiadło wczoraj do egzaminu z matematyki na poziomie podstawowym. Dla wielu z nich był to najtrudniejszy etap maturalnego maratonu. Rok temu nie zdało go 15 proc. maturzystów. Ale byli i tacy, którzy w matematyce czują się wyjątkowo pewnie.

– Pewien uczeń ma opuścić salę po upływie 21 minut, a wynik ma mieć lepszy od średniej krajowej. Cała sytuacja jest wynikiem uczniowskiego zakładu – napisał do nas we wtorek wieczorem jeden z maturzystów z I LO im. Stanisława Staszica w Lublinie.

Z zegarkiem w ręku poszliśmy więc wczoraj do szkoły przy Al. Racławickich. Dyrektor Stanisław Stoń o zakładzie dowiedział się od nas. – Niemożliwe – skwitował krótko.

Egzamin rozpoczął się tuż po godz. 9. Na rozwiązanie zadań maturzyści mieli 170 minut.
Po zapowiadanych 21 minutach żaden z nich nie wyszedł z sali. Kilkanaście minut później na korytarzu pojawił się Michał Ostrowski.

– Zaczęliśmy o godz. 9.04. Jest 9.42. Wynika z tego, że pisałem 38 minut – wylicza maturzysta. To on założył się z kolegą, że rozwiąże zadania w rekordowym tempie. Kibicowała mu cała klasa.

– Na początku miało być 20 minut. Potem dołożyli mi jeszcze minutę na przepisanie odpowiedzi do arkusza – opowiada Michał. – Nie zmieściłem się w tym czasie, więc przegrałem. Będę musiał postawić to, o co się założyliśmy.

Jak mu poszło? – Jestem zadowolony. Zrobiłem wszystkie zadania – 25 zamkniętych i 9 otwartych. Liczę na co najmniej 90 proc. punktów. To była prościzna – mówi Michał.

– Jeżeli poszło ci tak dobrze w tak krótkim czasie, to wypada mi tylko pogratulować – dyrektor Stanisław Stoń uścisnął dłoń maturzysty.

Michał zamierza studiować budownictwo na Politechnice Warszawskiej. – A gdyby coś poszło nie tak, pójdę na matematykę – zapowiada. Był jednym z dwóch uczniów 36-osobowej klasy, który na koniec szkoły miał z matematyki piątkę. – U pani profesor Agnieszki Nowiszewskiej, bardzo dobrej i wymagającej nauczycielki – podkreśla dyrektor Stoń.

– Spotykam się z czymś takim pierwszy raz – mówi Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty. – W zdrowej rywalizacji nie widzę niczego złego. Ale matura to nie jest odpowiednie miejsce ani moment na ściganie się na czas. Przestrzegam uczniów przed zbytnią pewnością siebie, która może ich zgubić. Jeden błąd, o który nietrudno przy takim pośpiechu, może zaważyć na wyniku jednego z najważniejszych egzaminów w życiu – dodaje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Uczeń
abc
jedynka
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Uczeń
Uczeń (13 października 2014 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Podpisuje się pod komentarzami dotyczącymi "pani profesor". Tylko ja uczyłem się w innej szkole. Niestety może i umie matematykę ale nie umie jej wytłumaczyć osobom które nie są od razu geniuszami. I jak najbardziej u niej to tylko zeszycik z gotowcem no i oczywiście trzeba tak samo rozwiązać jak w nim jest. Chyba że coś się zmieniło w tym temacie. Ale z tego co zauwazyłem to mało się zmieniło skoro 8 lat temu było tak samo

Rozwiń
abc
abc (9 maja 2013 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miała być wzruszająca historia (chyba?), a wyszło takie coś, że szkoda to czytać.
Rozwiń
jedynka
jedynka (9 maja 2013 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
podpisuje się pod komentarzami dotyczącymi "pani profesor". W podcinaniu skrzydeł jest niezawodna A Pan Dyrektor jak zwykle chwali tych nauczycieli, którzy najmniej na to zasługują. Chyba, że nauczyciele matematyki posiłkujący się w trakcie lekcji swoimi zeszytami z gotowymi rozwiązaniami, stali się już "złotym standardem" w Staszicu
Rozwiń
sd
sd (9 maja 2013 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeszcze Cie chłopcze życie trochę skoryguje... dziś prędzej trzeba dbać o plecy niż wiedzę, bo bez nich w tym kraju urodzic się gorzej niż bez głowy
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2013 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe co by było, gdyby Pani profesor (z tradycji, nie tytułu) zniknęła kiedyś księga tajemnic.

Kto wie ten wie o jaki wolumen chodzi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!