Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

13 lipca 2010 r.
11:17
Edytuj ten wpis

Szokująca wystawa antyaborcyjna stanęła na pl. Litewskim

Autor: Zdjęcie autora Ewa Pajuro
0 80 A A

Martwe płody, krew i hasło: "Ludzi traktujemy jak zwierzęta” – taką wystawę można oglądać od dzisiaj na placu Litewskim.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Komentarze 80

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gosia / 17 lipca 2010 o 23:25
Szkoda, że nikt się nie martwi o to, czy oglądanie homoseksualistów na ulicach nie powoduje żadnych urazów psychicznych u dzieci.
Popieram wystawę!
Avatar
Gość / 14 lipca 2010 o 08:26
wyżej jest artykuł o kobiecie z bialorusi co ma 4 dzieci i nie ma gdzie m mieszkać, także ta kobieta nie usunęła dzieci ale ma mieszkanie pod mostem, może byście zaopiekowali sie tymi dziećmi, ona nie usunęła, was sie posłuchała. Do pomocy finansowej a nie tylko mielecie ozorem
Avatar
młoda matka / 14 lipca 2010 o 07:48
Po co wciąż wałkować temat aborcji. Może by w końcu zająć się tematem traktowania kobiet w Polsce. To one i tylko one ponoszą konsekwencję posiadania dzieci. Gdy szukałam pracy, non stop, mimo iż to niezgodne z prawem słyszałam pytania na temat mojego życia rodzinnego. Gdy w końcu udało mi się pracę otrzymać po ponad roku zostałam zwolniona z powodu zajścia w ciąża i urodzenia dziecka. Będąc w ciąży spotkało mnie kilka niemiłych sytuacji ze strony innych (np. w przychodni poprosiłam o przepuszczenie mnie w kolejce bo było mi słabo - usłyszałam: przepuszczę jak zacznie mdleć, w komunikacji miejskiej, przy kasach - notoryczne ignorowanie). Dowiadywałam się w sprawie zasiłków na dziecko bo przecież straciłam pracę. Nie przysługiwała mi zatrważająca kwota 48zł miesięcznie na dziecko bo mąż za dużo zarabiał (progi otrzymania tego zasiłku były śmiesznie niskie - chyba poniżej granicy ubóstwa). Ja na szczęście mam kochającego męża i wsparcie ze strony rodziny. A co z kobietami które tego nie mają? Aborcja - nie, wsparcie ze strony państwa - nie. Nic tylko urodzić i zostawić a samemu iść kraść i do więzienia na darmowy wikt i opierunek.....Jak kobiety będą lepiej traktowane to i o aborcji nie będą myślały.
Po co wciąż wałkować temat aborcji. Może by w końcu zająć się tematem traktowania kobiet w Polsce. To one i tylko one ponoszą konsekwencję posiadania dzieci. Gdy szukałam pracy, non stop, mimo iż to niezgodne z prawem słyszałam pytania na temat mojego życia rodzinnego. Gdy w końcu udało mi się pracę otrzymać po ponad roku zostałam zwolniona z powodu zajścia w ciąża i urodzenia dziecka. Będąc w ciąży spotkało mnie kilka niemiłych sytuacji ze strony innych (np. w przychodni poprosiłam o przepuszczenie mnie w kolejce bo było mi słabo - usłyszał... rozwiń
Avatar
Justyna / 14 lipca 2010 o 01:34
Gość napisał:
Seks byl zawsze obecny i zawsze będzie. Kiedys o tym nie mówiono głosno a ludzie i tak sie bzykali na rozne sposoby. Przede wszystkim edukacja w dziedzinie antykoncepcji, to pomoze zmniejszyc liczbe niechcianych ciaz.
I najwazniejsze-> aborcja jest prywatna sprawa matki badz matki i ojca dziecka i nikomu innemu nic do tego. Zreszta zwolennicy zakazu aborcji sa zaslepieni. Nawet przy gwaltach wysylaja kogos od siebie, zeby namowil pokrzywdzona, zeby urodzila dziecko bo przeciez to nic zlego i Bogu sie to spodoba.
A obecna ustawa jest do dupy lekko mowiac. Nawet przy wykonaniu legelnej aborcji pojawia sie masa utrudnien i przeszkod.
Nie jestem kobieta, ale przeraza mnie podejscie na zasadzie, ze kobieta jest zywym inkubatorem -> ma urodzic bez wzgledu na ryzyko i okolicznosci bo taki jest jej obowiazek i juz.


Pewnie, że seks to normalna sprawa, nawet nie mam zamiaru tego negować, ale media promują wolny styl życia, który z odpowiedzialnością ma niewiele wspólnego, promują seks, nagie ciała, ale nie mówią nic o niebezpieczeństwach. Nawet taki głupi przykład mi przyszedł do głowy - w ilu filmach przed seksem para nałożyła prezerwatywę? ;) Może jeden film mi przychodzi do głowy.

A zabójstwo nie jest prywatną sprawą zabójcy. I nie mówię o aborcji w przypadku, gdy kobieta jest zagrożona lub zgwałcona, bo wtedy oczywiście, wybór może być matki. Ale skoro para decyduje się na seks lub też dziewczyna da komuś na dyskotece, to co, potem ma mieć świadomość, że problem można od tak załatwić i usunąć? Trzeba myśleć o konsekwencjach.


Pewnie, że seks to normalna sprawa, nawet nie mam zamiaru tego negować, ale media promują wolny styl życia, który z odpowiedzialnością ma niewiele wspólnego, promują seks, nagie ciała, ale nie mówią nic o niebezpieczeństwach. Nawet taki głupi przykład mi przyszedł do głowy - w ilu filmach przed seksem para nałożyła prezerwatywę? ;) Może jeden film mi przychodzi do głowy.

A zabójstwo nie jest prywatną sprawą zabójcy. I nie mówię o aborcji w przypadku, gdy kobieta jest zagrożona lub zgwałcona, bo wtedy o... rozwiń
Avatar
Gość / 14 lipca 2010 o 01:12
Justyna napisał:
Chyba jednak nie mówisz uczciwie, większość sióstr pracuje jako wolontariuszki. Poza tym siostry nie dostają pieniędzy "do ręki", a potrzebne rzeczy mają kupowane, więc człowieku, następnym razem nie wypowiadaj się w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia.


Co do wystawy, jest potrzebna, pokazuje ludziom prawdę, inna forma by po prostu nie trafiła i zostałaby stłamszona. Jak zwykle dziennik robi szum i sensację z czegoś, co nie jest takie nadzwyczajne, pisząc, że wystawa powoduje oburzenie. Nie widziałam żeby ludzie byli oburzeni oglądając czy przechodząc obok.
A jeśli chodzi o pokazywanie nagiego ciała, to nie jest złe. Ale kiedy dochodzi do pokazywania go z podtekstami erotycznymi, wywołuje złe reakcje u dziecka.
Nie tędy droga, to, że mamy tyle młodych matek, to nie jest tylko wina złej edukacji, ale przede wszystkim dawania negatywnych wzorców, wszechobecnego seksu i rozwiązłości w mediach i, co gorsze, promowania takiego życia. To co kiedyś było nie do pomyślenia, dzisiaj jest normalne. Wiadomo, że świat się zmienia, ale chyba podążamy nie w tę stronę, co trzeba.


Seks byl zawsze obecny i zawsze będzie. Kiedys o tym nie mówiono głosno a ludzie i tak sie bzykali na rozne sposoby. Przede wszystkim edukacja w dziedzinie antykoncepcji, to pomoze zmniejszyc liczbe niechcianych ciaz.
I najwazniejsze-> aborcja jest prywatna sprawa matki badz matki i ojca dziecka i nikomu innemu nic do tego. Zreszta zwolennicy zakazu aborcji sa zaslepieni. Nawet przy gwaltach wysylaja kogos od siebie, zeby namowil pokrzywdzona, zeby urodzila dziecko bo przeciez to nic zlego i Bogu sie to spodoba.
A obecna ustawa jest do dupy lekko mowiac. Nawet przy wykonaniu legelnej aborcji pojawia sie masa utrudnien i przeszkod.
Nie jestem kobieta, ale przeraza mnie podejscie na zasadzie, ze kobieta jest zywym inkubatorem -> ma urodzic bez wzgledu na ryzyko i okolicznosci bo taki jest jej obowiazek i juz.


Seks byl zawsze obecny i zawsze będzie. Kiedys o tym nie mówiono głosno a ludzie i tak sie bzykali na rozne sposoby. Przede wszystkim edukacja w dziedzinie antykoncepcji, to pomoze zmniejszyc liczbe niechcianych ciaz.
I najwazniejsze-> aborcja jest prywatna sprawa matki badz matki i ojca dziecka i nikomu innemu nic do tego. Zreszta zwolennicy zakazu aborcji sa zaslepieni. Nawet przy gwaltach wysylaja kogos od siebie, zeby namowil pokrzywdzona, zeby urodzila dziecko bo przeciez to nic zlego i Bogu sie to sp... rozwiń
Avatar
Justyna / 14 lipca 2010 o 00:43
Gość napisał:
Powiedzmy sobie uczciwie, że nie prowadzą, czy nie pracują w tych szpitalach czy przedszkolach za free, ale dostają na to środki z budżetu państawa albo pensje. Więc jest to działalność komercyjna lub zawodowa, inaczej mówiąc praca. A w takim przypadku nie ma znaczenia czy to zakonnica, czy nie zakonnica, po prostu pracownik.


Chyba jednak nie mówisz uczciwie, większość sióstr pracuje jako wolontariuszki. Poza tym siostry nie dostają pieniędzy "do ręki", a potrzebne rzeczy mają kupowane, więc człowieku, następnym razem nie wypowiadaj się w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia.


Co do wystawy, jest potrzebna, pokazuje ludziom prawdę, inna forma by po prostu nie trafiła i zostałaby stłamszona. Jak zwykle dziennik robi szum i sensację z czegoś, co nie jest takie nadzwyczajne, pisząc, że wystawa powoduje oburzenie. Nie widziałam żeby ludzie byli oburzeni oglądając czy przechodząc obok.
A jeśli chodzi o pokazywanie nagiego ciała, to nie jest złe. Ale kiedy dochodzi do pokazywania go z podtekstami erotycznymi, wywołuje złe reakcje u dziecka.
Nie tędy droga, to, że mamy tyle młodych matek, to nie jest tylko wina złej edukacji, ale przede wszystkim dawania negatywnych wzorców, wszechobecnego seksu i rozwiązłości w mediach i, co gorsze, promowania takiego życia. To co kiedyś było nie do pomyślenia, dzisiaj jest normalne. Wiadomo, że świat się zmienia, ale chyba podążamy nie w tę stronę, co trzeba.


Chyba jednak nie mówisz uczciwie, większość sióstr pracuje jako wolontariuszki. Poza tym siostry nie dostają pieniędzy "do ręki", a potrzebne rzeczy mają kupowane, więc człowieku, następnym razem nie wypowiadaj się w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia.


Co do wystawy, jest potrzebna, pokazuje ludziom prawdę, inna forma by po prostu nie trafiła i zostałaby stłamszona. Jak zwykle dziennik robi szum i sensację z czegoś, co nie jest takie nadzwyczajne, pisząc, że wystawa powoduj... rozwiń
Avatar
Nurse / 13 lipca 2010 o 23:47
Gość napisał:
Powiedzmy sobie uczciwie, że nie prowadzą, czy nie pracują w tych szpitalach czy przedszkolach za free, ale dostają na to środki z budżetu państawa albo pensje. Więc jest to działalność komercyjna lub zawodowa, inaczej mówiąc praca. A w takim przypadku nie ma znaczenia czy to zakonnica, czy nie zakonnica, po prostu pracownik.



Ktoś ci głupot nagadał i tak pleciesz i pleciesz;/ Pewnie siedzisz całymi dniami w oknie i tylko podsłuchujesz i później paplesz głupoty. Pracuję w DPS (dla niedoinformowanych jest to DOM POMOCY SPOŁECZNEJ w Lublinie), w którym pracują Siostry Zakonne na zasadzie Wolontariatu (sprawdź sobie u cioci Wikipedii co oznacza słowo WOLONTARIAT lub też WOLONTARIUSZ), robią o wiele lepszą robotę czasem, niż te osoby wykształcone w tym kierunku, które dostają pieniądze z budżetu państwa, więc nie wypowiadaj się w kwestii, w której nie masz zbyt wiele sensownego do powiedzenia, bo tylko robisz zamieszanie.



Ktoś ci głupot nagadał i tak pleciesz i pleciesz;/ Pewnie siedzisz całymi dniami w oknie i tylko podsłuchujesz i później paplesz głupoty. Pracuję w DPS (dla niedoinformowanych jest to DOM POMOCY SPOŁECZNEJ w Lublinie), w którym pracują Siostry Zakonne na zasadzie Wolontariatu (sprawdź sobie u cioci Wikipedii co oznacza słowo WOLONTARIAT lub też WOLONTARIUSZ), robią o wiele lepszą robotę czasem, niż te osoby wykształcone w tym kierunku, które dostają pieniądze z budżetu państwa, więc nie wypowiadaj się w kwes... rozwiń
Avatar
unknown. / 13 lipca 2010 o 23:41
po 1 jest miejsce i czas na taką wystawę, bynajmniej nie jest to centrum miasta, kiedyś już była afera związana z podobną wystawą. Po 2, jestem jak najbardziej za aborcją, uważam, że tylko w BARDZO szczególnych przypadkach takich jak np gwałt w początkowej fazie ciąży po badaniach psychologicznych powinna być taka możliwość, jednak do licha, nie można rozpatrywać tego w ten sposób, że dzieci nie można zabijać a zwierzęta jak najbardziej. To nie jest tak, że chroni się jedno kosztem drugiego, że na jeden mord się zezwala a na drugi nie. Może gdyby była pikieta NIE ZABIJAJ ogólnie by mnie to tak nie dotknęło...ale dziecko z tej wystawy może wynieść tyle: aha, czyli nie mogę zabijać nienarodzonego dziecka, ale psa podpalić to już mogę, bo to mniejsze zło. To nie jest mniejsze zło. NIE ZABIJAJ- tzn nie zabijaj, i nie ma podziału na ważnych i ważniejszych;/ Bóg tak samo stworzył ludzi jak i zwierzęta i oba elementy trzeba tak samo szanować.
po 1 jest miejsce i czas na taką wystawę, bynajmniej nie jest to centrum miasta, kiedyś już była afera związana z podobną wystawą. Po 2, jestem jak najbardziej za aborcją, uważam, że tylko w BARDZO szczególnych przypadkach takich jak np gwałt w początkowej fazie ciąży po badaniach psychologicznych powinna być taka możliwość, jednak do licha, nie można rozpatrywać tego w ten sposób, że dzieci nie można zabijać a zwierzęta jak najbardziej. To nie jest tak, że chroni się jedno kosztem drugiego, że na jeden mord się zezwala a na drugi nie. Może ... rozwiń
Avatar
Gość / 13 lipca 2010 o 23:37
anula napisał:
,,Obecnie około 22300 sióstr zakonnych ze zgromadzeń czynnych żyje i pracuje w ponad 2500 domach rozsianych po całej Polsce. Ponad 2300 sióstr pracuje ponadto na misjach.

W Polsce siostry prowadzą ponad 360 przedszkoli i pracują w 33 przedszkolach prowadzonych przez inne instytucje. Mają 84 szkoły na różnych poziomach i 1 uczelnię wyższą; pracują ponadto jako nauczycielki w 80 szkołach prowadzonych przez inne instytucje. Pracują na 33 uczelniach, 57 sióstr jako wykładowcy i 20 jako samodzielni pracownicy naukowi. Prowadzą 63 internaty i akademiki, 84 świetlice dla dzieci najczęściej ze środowisk ubogich i zaniedbanych; 46 domy dziecka i pogotowia opiekuńcze; 126 różnego typu ośrodki opiekuńcze i lecznicze dla dzieci oraz 104 domy pomocy społecznej dla dorosłych. Prowadzą 2 schroniska dla kobiet bezdomnych, 7 domów samotnej matki, 36 stołówki dla bezdomnych i pracują w wielu podobnych instytucjach prowadzonych przez innych. Prowadzą w chwili obecnej 1 własny szpital i pracują w 147 szpitalach, 19 przychodniach i 22 hospicjach.......

"Otoczmy troską życie" - to hasło tegorocznych obchodów Dnia Życia Konsekrowanego, który przypada 2 lutego. Zakonnicy i zakonnice wykonują ogromną pracę w setkach placówek w całej Polsce – Domach Samotnej Matki, Domach Małego Dziecka, organizując „okna życia”. Pracują też w szpitalach, Domach Spokojnej Starości, opiekują się niepełnosprawnymi. .....

W latach 1960 - 1992 siostry udzieliły pomocy 158 matkom, tylko 70 z nich pochodziło z Łodzi i okolic, pozostałe przyjeżdżały tu praktycznie z całej Polski.
22 kobiety oddały dzieci do adopcji, reszta zdecydowała się na wychowanie swojego dziecka, wracając do środowisk rodzinnych lub usamodzielniając się. Mimo ogromnych starań Dom Samotnej Matki znajdujący się w Łodzi przy ul. Janosika 141 nie zaspokajał aktualnych potrzeb wszystkich zgłaszających się matek ze względu na ograniczoną liczbę miejsc.
Dlatego w myśl ustalenia z dnia 4. 05 1992 r. pomiędzy Archidiecezją Łódzka a Zgromadzeniem Sióstr Antonianek, podjęło się ono prowadzenia Domu Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej w Łodzi przy ul. Nowe Sady 17, gdzie jednorazowo może znaleźć schronienie trzydzieści matek wraz z dziećmi. ...... " itd itd.................

Gdybyś się bardziej zainteresowała, nie zarzucałabyś kościołowi , że nic nie robi. Najlepiej jest kogoś oczerniać... Wstyd.

Powiedzmy sobie uczciwie, że nie prowadzą, czy nie pracują w tych szpitalach czy przedszkolach za free, ale dostają na to środki z budżetu państawa albo pensje. Więc jest to działalność komercyjna lub zawodowa, inaczej mówiąc praca. A w takim przypadku nie ma znaczenia czy to zakonnica, czy nie zakonnica, po prostu pracownik.

Powiedzmy sobie uczciwie, że nie prowadzą, czy nie pracują w tych szpitalach czy przedszkolach za free, ale dostają na to środki z budżetu państawa albo pensje. Więc jest to działalność komercyjna lub zawodowa, inaczej mówiąc praca. A w takim przypadku nie ma znaczenia czy to zakonnica, czy nie zakonnica, po prostu pracownik. rozwiń
Avatar
Gość / 13 lipca 2010 o 23:27
Proponowałbym zorganizować obok wystawe promującą antykoncepcję. Przekonalibyśmy się czy mohery i dewoci są rzeczywiście tak tolerancyjni jeśli chodzi o pokazywanie prawdy jak nas tu zapewniają
Avatar
Gosia / 17 lipca 2010 o 23:25
Szkoda, że nikt się nie martwi o to, czy oglądanie homoseksualistów na ulicach nie powoduje żadnych urazów psychicznych u dzieci.
Popieram wystawę!
Avatar
Gość / 14 lipca 2010 o 08:26
wyżej jest artykuł o kobiecie z bialorusi co ma 4 dzieci i nie ma gdzie m mieszkać, także ta kobieta nie usunęła dzieci ale ma mieszkanie pod mostem, może byście zaopiekowali sie tymi dziećmi, ona nie usunęła, was sie posłuchała. Do pomocy finansowej a nie tylko mielecie ozorem
Avatar
młoda matka / 14 lipca 2010 o 07:48
Po co wciąż wałkować temat aborcji. Może by w końcu zająć się tematem traktowania kobiet w Polsce. To one i tylko one ponoszą konsekwencję posiadania dzieci. Gdy szukałam pracy, non stop, mimo iż to niezgodne z prawem słyszałam pytania na temat mojego życia rodzinnego. Gdy w końcu udało mi się pracę otrzymać po ponad roku zostałam zwolniona z powodu zajścia w ciąża i urodzenia dziecka. Będąc w ciąży spotkało mnie kilka niemiłych sytuacji ze strony innych (np. w przychodni poprosiłam o przepuszczenie mnie w kolejce bo było mi słabo - usłyszałam: przepuszczę jak zacznie mdleć, w komunikacji miejskiej, przy kasach - notoryczne ignorowanie). Dowiadywałam się w sprawie zasiłków na dziecko bo przecież straciłam pracę. Nie przysługiwała mi zatrważająca kwota 48zł miesięcznie na dziecko bo mąż za dużo zarabiał (progi otrzymania tego zasiłku były śmiesznie niskie - chyba poniżej granicy ubóstwa). Ja na szczęście mam kochającego męża i wsparcie ze strony rodziny. A co z kobietami które tego nie mają? Aborcja - nie, wsparcie ze strony państwa - nie. Nic tylko urodzić i zostawić a samemu iść kraść i do więzienia na darmowy wikt i opierunek.....Jak kobiety będą lepiej traktowane to i o aborcji nie będą myślały.
Po co wciąż wałkować temat aborcji. Może by w końcu zająć się tematem traktowania kobiet w Polsce. To one i tylko one ponoszą konsekwencję posiadania dzieci. Gdy szukałam pracy, non stop, mimo iż to niezgodne z prawem słyszałam pytania na temat mojego życia rodzinnego. Gdy w końcu udało mi się pracę otrzymać po ponad roku zostałam zwolniona z powodu zajścia w ciąża i urodzenia dziecka. Będąc w ciąży spotkało mnie kilka niemiłych sytuacji ze strony innych (np. w przychodni poprosiłam o przepuszczenie mnie w kolejce bo było mi słabo - usłyszał... rozwiń
Avatar
Justyna / 14 lipca 2010 o 01:34
Gość napisał:
Seks byl zawsze obecny i zawsze będzie. Kiedys o tym nie mówiono głosno a ludzie i tak sie bzykali na rozne sposoby. Przede wszystkim edukacja w dziedzinie antykoncepcji, to pomoze zmniejszyc liczbe niechcianych ciaz.
I najwazniejsze-> aborcja jest prywatna sprawa matki badz matki i ojca dziecka i nikomu innemu nic do tego. Zreszta zwolennicy zakazu aborcji sa zaslepieni. Nawet przy gwaltach wysylaja kogos od siebie, zeby namowil pokrzywdzona, zeby urodzila dziecko bo przeciez to nic zlego i Bogu sie to spodoba.
A obecna ustawa jest do dupy lekko mowiac. Nawet przy wykonaniu legelnej aborcji pojawia sie masa utrudnien i przeszkod.
Nie jestem kobieta, ale przeraza mnie podejscie na zasadzie, ze kobieta jest zywym inkubatorem -> ma urodzic bez wzgledu na ryzyko i okolicznosci bo taki jest jej obowiazek i juz.


Pewnie, że seks to normalna sprawa, nawet nie mam zamiaru tego negować, ale media promują wolny styl życia, który z odpowiedzialnością ma niewiele wspólnego, promują seks, nagie ciała, ale nie mówią nic o niebezpieczeństwach. Nawet taki głupi przykład mi przyszedł do głowy - w ilu filmach przed seksem para nałożyła prezerwatywę? ;) Może jeden film mi przychodzi do głowy.

A zabójstwo nie jest prywatną sprawą zabójcy. I nie mówię o aborcji w przypadku, gdy kobieta jest zagrożona lub zgwałcona, bo wtedy oczywiście, wybór może być matki. Ale skoro para decyduje się na seks lub też dziewczyna da komuś na dyskotece, to co, potem ma mieć świadomość, że problem można od tak załatwić i usunąć? Trzeba myśleć o konsekwencjach.


Pewnie, że seks to normalna sprawa, nawet nie mam zamiaru tego negować, ale media promują wolny styl życia, który z odpowiedzialnością ma niewiele wspólnego, promują seks, nagie ciała, ale nie mówią nic o niebezpieczeństwach. Nawet taki głupi przykład mi przyszedł do głowy - w ilu filmach przed seksem para nałożyła prezerwatywę? ;) Może jeden film mi przychodzi do głowy.

A zabójstwo nie jest prywatną sprawą zabójcy. I nie mówię o aborcji w przypadku, gdy kobieta jest zagrożona lub zgwałcona, bo wtedy o... rozwiń
Avatar
Gość / 14 lipca 2010 o 01:12
Justyna napisał:
Chyba jednak nie mówisz uczciwie, większość sióstr pracuje jako wolontariuszki. Poza tym siostry nie dostają pieniędzy "do ręki", a potrzebne rzeczy mają kupowane, więc człowieku, następnym razem nie wypowiadaj się w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia.


Co do wystawy, jest potrzebna, pokazuje ludziom prawdę, inna forma by po prostu nie trafiła i zostałaby stłamszona. Jak zwykle dziennik robi szum i sensację z czegoś, co nie jest takie nadzwyczajne, pisząc, że wystawa powoduje oburzenie. Nie widziałam żeby ludzie byli oburzeni oglądając czy przechodząc obok.
A jeśli chodzi o pokazywanie nagiego ciała, to nie jest złe. Ale kiedy dochodzi do pokazywania go z podtekstami erotycznymi, wywołuje złe reakcje u dziecka.
Nie tędy droga, to, że mamy tyle młodych matek, to nie jest tylko wina złej edukacji, ale przede wszystkim dawania negatywnych wzorców, wszechobecnego seksu i rozwiązłości w mediach i, co gorsze, promowania takiego życia. To co kiedyś było nie do pomyślenia, dzisiaj jest normalne. Wiadomo, że świat się zmienia, ale chyba podążamy nie w tę stronę, co trzeba.


Seks byl zawsze obecny i zawsze będzie. Kiedys o tym nie mówiono głosno a ludzie i tak sie bzykali na rozne sposoby. Przede wszystkim edukacja w dziedzinie antykoncepcji, to pomoze zmniejszyc liczbe niechcianych ciaz.
I najwazniejsze-> aborcja jest prywatna sprawa matki badz matki i ojca dziecka i nikomu innemu nic do tego. Zreszta zwolennicy zakazu aborcji sa zaslepieni. Nawet przy gwaltach wysylaja kogos od siebie, zeby namowil pokrzywdzona, zeby urodzila dziecko bo przeciez to nic zlego i Bogu sie to spodoba.
A obecna ustawa jest do dupy lekko mowiac. Nawet przy wykonaniu legelnej aborcji pojawia sie masa utrudnien i przeszkod.
Nie jestem kobieta, ale przeraza mnie podejscie na zasadzie, ze kobieta jest zywym inkubatorem -> ma urodzic bez wzgledu na ryzyko i okolicznosci bo taki jest jej obowiazek i juz.


Seks byl zawsze obecny i zawsze będzie. Kiedys o tym nie mówiono głosno a ludzie i tak sie bzykali na rozne sposoby. Przede wszystkim edukacja w dziedzinie antykoncepcji, to pomoze zmniejszyc liczbe niechcianych ciaz.
I najwazniejsze-> aborcja jest prywatna sprawa matki badz matki i ojca dziecka i nikomu innemu nic do tego. Zreszta zwolennicy zakazu aborcji sa zaslepieni. Nawet przy gwaltach wysylaja kogos od siebie, zeby namowil pokrzywdzona, zeby urodzila dziecko bo przeciez to nic zlego i Bogu sie to sp... rozwiń
Avatar
Justyna / 14 lipca 2010 o 00:43
Gość napisał:
Powiedzmy sobie uczciwie, że nie prowadzą, czy nie pracują w tych szpitalach czy przedszkolach za free, ale dostają na to środki z budżetu państawa albo pensje. Więc jest to działalność komercyjna lub zawodowa, inaczej mówiąc praca. A w takim przypadku nie ma znaczenia czy to zakonnica, czy nie zakonnica, po prostu pracownik.


Chyba jednak nie mówisz uczciwie, większość sióstr pracuje jako wolontariuszki. Poza tym siostry nie dostają pieniędzy "do ręki", a potrzebne rzeczy mają kupowane, więc człowieku, następnym razem nie wypowiadaj się w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia.


Co do wystawy, jest potrzebna, pokazuje ludziom prawdę, inna forma by po prostu nie trafiła i zostałaby stłamszona. Jak zwykle dziennik robi szum i sensację z czegoś, co nie jest takie nadzwyczajne, pisząc, że wystawa powoduje oburzenie. Nie widziałam żeby ludzie byli oburzeni oglądając czy przechodząc obok.
A jeśli chodzi o pokazywanie nagiego ciała, to nie jest złe. Ale kiedy dochodzi do pokazywania go z podtekstami erotycznymi, wywołuje złe reakcje u dziecka.
Nie tędy droga, to, że mamy tyle młodych matek, to nie jest tylko wina złej edukacji, ale przede wszystkim dawania negatywnych wzorców, wszechobecnego seksu i rozwiązłości w mediach i, co gorsze, promowania takiego życia. To co kiedyś było nie do pomyślenia, dzisiaj jest normalne. Wiadomo, że świat się zmienia, ale chyba podążamy nie w tę stronę, co trzeba.


Chyba jednak nie mówisz uczciwie, większość sióstr pracuje jako wolontariuszki. Poza tym siostry nie dostają pieniędzy "do ręki", a potrzebne rzeczy mają kupowane, więc człowieku, następnym razem nie wypowiadaj się w sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia.


Co do wystawy, jest potrzebna, pokazuje ludziom prawdę, inna forma by po prostu nie trafiła i zostałaby stłamszona. Jak zwykle dziennik robi szum i sensację z czegoś, co nie jest takie nadzwyczajne, pisząc, że wystawa powoduj... rozwiń
Avatar
Nurse / 13 lipca 2010 o 23:47
Gość napisał:
Powiedzmy sobie uczciwie, że nie prowadzą, czy nie pracują w tych szpitalach czy przedszkolach za free, ale dostają na to środki z budżetu państawa albo pensje. Więc jest to działalność komercyjna lub zawodowa, inaczej mówiąc praca. A w takim przypadku nie ma znaczenia czy to zakonnica, czy nie zakonnica, po prostu pracownik.



Ktoś ci głupot nagadał i tak pleciesz i pleciesz;/ Pewnie siedzisz całymi dniami w oknie i tylko podsłuchujesz i później paplesz głupoty. Pracuję w DPS (dla niedoinformowanych jest to DOM POMOCY SPOŁECZNEJ w Lublinie), w którym pracują Siostry Zakonne na zasadzie Wolontariatu (sprawdź sobie u cioci Wikipedii co oznacza słowo WOLONTARIAT lub też WOLONTARIUSZ), robią o wiele lepszą robotę czasem, niż te osoby wykształcone w tym kierunku, które dostają pieniądze z budżetu państwa, więc nie wypowiadaj się w kwestii, w której nie masz zbyt wiele sensownego do powiedzenia, bo tylko robisz zamieszanie.



Ktoś ci głupot nagadał i tak pleciesz i pleciesz;/ Pewnie siedzisz całymi dniami w oknie i tylko podsłuchujesz i później paplesz głupoty. Pracuję w DPS (dla niedoinformowanych jest to DOM POMOCY SPOŁECZNEJ w Lublinie), w którym pracują Siostry Zakonne na zasadzie Wolontariatu (sprawdź sobie u cioci Wikipedii co oznacza słowo WOLONTARIAT lub też WOLONTARIUSZ), robią o wiele lepszą robotę czasem, niż te osoby wykształcone w tym kierunku, które dostają pieniądze z budżetu państwa, więc nie wypowiadaj się w kwes... rozwiń
Avatar
unknown. / 13 lipca 2010 o 23:41
po 1 jest miejsce i czas na taką wystawę, bynajmniej nie jest to centrum miasta, kiedyś już była afera związana z podobną wystawą. Po 2, jestem jak najbardziej za aborcją, uważam, że tylko w BARDZO szczególnych przypadkach takich jak np gwałt w początkowej fazie ciąży po badaniach psychologicznych powinna być taka możliwość, jednak do licha, nie można rozpatrywać tego w ten sposób, że dzieci nie można zabijać a zwierzęta jak najbardziej. To nie jest tak, że chroni się jedno kosztem drugiego, że na jeden mord się zezwala a na drugi nie. Może gdyby była pikieta NIE ZABIJAJ ogólnie by mnie to tak nie dotknęło...ale dziecko z tej wystawy może wynieść tyle: aha, czyli nie mogę zabijać nienarodzonego dziecka, ale psa podpalić to już mogę, bo to mniejsze zło. To nie jest mniejsze zło. NIE ZABIJAJ- tzn nie zabijaj, i nie ma podziału na ważnych i ważniejszych;/ Bóg tak samo stworzył ludzi jak i zwierzęta i oba elementy trzeba tak samo szanować.
po 1 jest miejsce i czas na taką wystawę, bynajmniej nie jest to centrum miasta, kiedyś już była afera związana z podobną wystawą. Po 2, jestem jak najbardziej za aborcją, uważam, że tylko w BARDZO szczególnych przypadkach takich jak np gwałt w początkowej fazie ciąży po badaniach psychologicznych powinna być taka możliwość, jednak do licha, nie można rozpatrywać tego w ten sposób, że dzieci nie można zabijać a zwierzęta jak najbardziej. To nie jest tak, że chroni się jedno kosztem drugiego, że na jeden mord się zezwala a na drugi nie. Może ... rozwiń
Avatar
Gość / 13 lipca 2010 o 23:37
anula napisał:
,,Obecnie około 22300 sióstr zakonnych ze zgromadzeń czynnych żyje i pracuje w ponad 2500 domach rozsianych po całej Polsce. Ponad 2300 sióstr pracuje ponadto na misjach.

W Polsce siostry prowadzą ponad 360 przedszkoli i pracują w 33 przedszkolach prowadzonych przez inne instytucje. Mają 84 szkoły na różnych poziomach i 1 uczelnię wyższą; pracują ponadto jako nauczycielki w 80 szkołach prowadzonych przez inne instytucje. Pracują na 33 uczelniach, 57 sióstr jako wykładowcy i 20 jako samodzielni pracownicy naukowi. Prowadzą 63 internaty i akademiki, 84 świetlice dla dzieci najczęściej ze środowisk ubogich i zaniedbanych; 46 domy dziecka i pogotowia opiekuńcze; 126 różnego typu ośrodki opiekuńcze i lecznicze dla dzieci oraz 104 domy pomocy społecznej dla dorosłych. Prowadzą 2 schroniska dla kobiet bezdomnych, 7 domów samotnej matki, 36 stołówki dla bezdomnych i pracują w wielu podobnych instytucjach prowadzonych przez innych. Prowadzą w chwili obecnej 1 własny szpital i pracują w 147 szpitalach, 19 przychodniach i 22 hospicjach.......

"Otoczmy troską życie" - to hasło tegorocznych obchodów Dnia Życia Konsekrowanego, który przypada 2 lutego. Zakonnicy i zakonnice wykonują ogromną pracę w setkach placówek w całej Polsce – Domach Samotnej Matki, Domach Małego Dziecka, organizując „okna życia”. Pracują też w szpitalach, Domach Spokojnej Starości, opiekują się niepełnosprawnymi. .....

W latach 1960 - 1992 siostry udzieliły pomocy 158 matkom, tylko 70 z nich pochodziło z Łodzi i okolic, pozostałe przyjeżdżały tu praktycznie z całej Polski.
22 kobiety oddały dzieci do adopcji, reszta zdecydowała się na wychowanie swojego dziecka, wracając do środowisk rodzinnych lub usamodzielniając się. Mimo ogromnych starań Dom Samotnej Matki znajdujący się w Łodzi przy ul. Janosika 141 nie zaspokajał aktualnych potrzeb wszystkich zgłaszających się matek ze względu na ograniczoną liczbę miejsc.
Dlatego w myśl ustalenia z dnia 4. 05 1992 r. pomiędzy Archidiecezją Łódzka a Zgromadzeniem Sióstr Antonianek, podjęło się ono prowadzenia Domu Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej w Łodzi przy ul. Nowe Sady 17, gdzie jednorazowo może znaleźć schronienie trzydzieści matek wraz z dziećmi. ...... " itd itd.................

Gdybyś się bardziej zainteresowała, nie zarzucałabyś kościołowi , że nic nie robi. Najlepiej jest kogoś oczerniać... Wstyd.

Powiedzmy sobie uczciwie, że nie prowadzą, czy nie pracują w tych szpitalach czy przedszkolach za free, ale dostają na to środki z budżetu państawa albo pensje. Więc jest to działalność komercyjna lub zawodowa, inaczej mówiąc praca. A w takim przypadku nie ma znaczenia czy to zakonnica, czy nie zakonnica, po prostu pracownik.

Powiedzmy sobie uczciwie, że nie prowadzą, czy nie pracują w tych szpitalach czy przedszkolach za free, ale dostają na to środki z budżetu państawa albo pensje. Więc jest to działalność komercyjna lub zawodowa, inaczej mówiąc praca. A w takim przypadku nie ma znaczenia czy to zakonnica, czy nie zakonnica, po prostu pracownik. rozwiń
Avatar
Gość / 13 lipca 2010 o 23:27
Proponowałbym zorganizować obok wystawe promującą antykoncepcję. Przekonalibyśmy się czy mohery i dewoci są rzeczywiście tak tolerancyjni jeśli chodzi o pokazywanie prawdy jak nas tu zapewniają
Zobacz wszystkie komentarze 80

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Rok temu usunęli prawie 30 ton azbestu. Czas na kolejną akcję

Rok temu usunęli prawie 30 ton azbestu. Czas na kolejną akcję 0 0

Od poniedziałku (21 maja) mieszkańcy Kraśnika będą mogli składać wnioski o dofinansowanie do usuwania wyrobów zawierających azbest. Nabór potrwa do 8 czerwca.

Spotkanie literackie w Puławach
22 maja 2018, 12:00

Spotkanie literackie w Puławach 2 0

Powiatowa Biblioteka Publiczna w Puławach (ul. 6 Sierpnia 5) zaprasza na kolejne spotkanie w ramach Powiatowego Klubu Książki, które odbędzie się 22 maja o godz. 12.

Pierwsza Komunia Święta w Kościele Garnizonowym (zdjęcia)
galeria

Pierwsza Komunia Święta w Kościele Garnizonowym (zdjęcia) 5 1

Dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Lublinie i ze Szkoły Podstawowej nr 27 w Lublinie przystąpiły dziś do I Komunii Świętej. Uroczystość odbyła się w Kościele Garnizonowym.

"Opaski życia" działają. Będzie ich więcej. Kolejne samorządy są zainteresowane

"Opaski życia" działają. Będzie ich więcej. Kolejne samorządy są zainteresowane 7 0

Opaska - dzięki której seniorzy są pod stałą opieką medyczną, i  telefon – przez który mogą kontaktować się ze swoimi opiekunami. Z takiej pomocy korzysta już ponad 130 osób z terenu powiatu kraśnickiego. Inne samorządy też są tym urządzeniem zainteresowane

Giełda Minerałów i Biżuterii w Lublinie
26 maja 2018, 10:00

Giełda Minerałów i Biżuterii w Lublinie 1 0

Co Gdzie Kiedy. W dniach 26-27 maja w Lublinie przy ulicy Akademickiej 15 odbędzie się 49 edycja Giełdy Minerałów i Biżuterii Skarby Ziemi. Start w sobotę o godz. 10.

Pijany 14-latek na rowerze wjechał w samochód. Pisał SMS-a

Pijany 14-latek na rowerze wjechał w samochód. Pisał SMS-a 29 5

14-latek na rowerze wjechał w samochód. Tłumaczył, że nie zauważył auta bo pisał SMS-a. Miał promil alkoholu w organizmie.

Wjechał w ciężarówkę, która cofała. 19-latek w szpitalu

Wjechał w ciężarówkę, która cofała. 19-latek w szpitalu 3 2

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło na trasie Chełm - Rejowiec. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem marki Ford Focus uderzył w cofający na drodze samochód ciężarowy marki Daf.

Noc Muzeów w Puławach: Gwardziści zatańczyli na dziedzińcu [zdjęcia, wideo]
galeria
film

Noc Muzeów w Puławach: Gwardziści zatańczyli na dziedzińcu [zdjęcia, wideo] 10 2

W sobotę do północy, za darmo można było zwiedzać sale wystawowe Pałacu Czartoryskich, Świątynię Sybilli, czy Domek Aleksandryjski. Z tej możliwości skorzystały setki mieszkańców miasta i regionu. Na dziedzińcu cztery spektakle pokazała wrocławska Gwardia Gryfa.

Sezon na młode ziemniaki. Które wybrać? Co ugotować? [przepisy]
galeria

Sezon na młode ziemniaki. Które wybrać? Co ugotować? [przepisy] 3 2

Nie ma lepszej rzeczy niż młode ziemniaki z masłem, koperkiem i kwaśnym mlekiem. Czy na pewno? Młode ziemniaki można zapiec w ziołach na patelni. Albo zasmażyć z młodymi listkami szpinaku. W dodatku wcale nie trzeba ich obierać. Z młodych ziemniaków udają się także świetne zapiekanki.

Żyrzyn świętuje dwustulecie swojej oświaty
galeria

Żyrzyn świętuje dwustulecie swojej oświaty 3 1

Pierwsza izba szkolna w Żyrzynie zaczęła działać już w 1818 roku, co oznacza, że była jedną z pierwszych szkół w powiecie. W piątkowych uroczystościach rocznicowych wzięli udział obecni i byli pracownicy placówki im. Adama Mickiewicza oraz samorządowcy wszystkich szczebli.

"Lewiatan" w Miasto movie
30 maja 2018, 19:00

"Lewiatan" w Miasto movie 1 0

Co Gdzie Kiedy. Przed nami ostatni majowy pokaz filmowy w ramach cyklu Miasto movie w Warsztatach Kultury (ul. Grodzka 5a). W środę, 30 maja o godz. 19 zobaczymy film Lewiatan.

Pierwsze grzyby w Lasach Kozłowieckich

Pierwsze grzyby w Lasach Kozłowieckich 25 1

- Informuję, że po majowych deszczach pojawiły się już pierwsze grzyby w Lasach Kozłowieckich - napisał Czytelnik Bernard i przysłał zdjęcie pięknych okazów.

Koniec darmowego biegania na stadionie. Jakie będą ceny?

Koniec darmowego biegania na stadionie. Jakie będą ceny? 3 15

Niebawem, żeby skorzystać z akcji „Biegaj z MOSiR-em” puławscy biegacze będą musieli płacić. To efekt nowej uchwały, która ma pozwolić uchronić miasto przed koniecznością zwrotu 13 mln złotych.

Na kilka godzin zamkną Al. Zygmuntowskie. Przez mecz

Na kilka godzin zamkną Al. Zygmuntowskie. Przez mecz 30 10

W niedzielę od godz. 17.30 do 22 zamknięte mają być Al. Zygmuntowskie z powodu meczu żużlowego na pobliskim stadionie.

Tak ma wyglądać pomnik rektora KUL

Tak ma wyglądać pomnik rektora KUL 0 6

Od zgody radnych zależy to, czy obok Al. Racławickich stanie pomnik pierwszego rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ks. Idziego Radziszewskiego. Projekt jest już gotowy, jego opracowanie zleciła uczelnia, która w tym roku obchodzi 100-lecie swojego powstania.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.