wtorek, 25 lipca 2017 r.

Lublin

Szóstego chorego już nie zbadają

Dodano: 17 września 2003, 21:08
Autor: Ewa Stępień

O tym, którzy chorzy będą badani rezonansem magnetycznym, <br />
rozstrzygać będą musieli lekarze. <br />
Na z
O tym, którzy chorzy będą badani rezonansem magnetycznym,
rozstrzygać będą musieli lekarze.
Na z

Prof. Tomasz Trojanowski, kierownik Kliniki Neurochirurgii w SPSK nr 4, musiał wczoraj dokonać dramatycznego wyboru - odrzucił badanie chorego z dyskopatią, wybrał z nowotworem. Wszystko dlatego, że tylko pięciu pacjentów dziennie można badać rezonansem magnetycznym. Takie zarządzenie wydał dyrektor szpitala

Badanie rezonansem magnetycznym jest drogie, kosztuje 650 zł. W województwie aparaturę ma tylko Zakład Radiologii Zabiegowej SPSK nr 4 w Lublinie. Do tej pory badano nim dziennie 25-30 osób. - Głównie ze schorzeniami mózgu i kręgosłupa - mówi dr Tomasz Jargiełło. - To przede wszystkim pacjenci neurochirurgii, neurologii, ortopedii.
Teraz dziennie można przebadać kilka osób. Prof. Tomasz Trojanowski, kierownik Kliniki Neurochirurgii w SPSK nr 4, musiał wczoraj dokonać dramatycznego wyboru. - Odrzuciłem chorego z dyskopatią szyjną, który leży w szpitalu, wybrałem z przerzutami nowotworowymi, przywiezionego z terenu. Do tej pory tylko dla naszej kliniki wykonywano 10 rezonansów dziennie. Teraz każda zwłoka oznaczać będzie dla naszych chorych pogorszenie się ich stanu zdrowia.
Chorzy, którzy nie leżą w szpitalu, a którzy dostali skierowanie na rezonans z poradni specjalistycznej, też muszą czekać. Niestety, aż do przyszłego roku. - Rezonans magnetyczny jest limitowany przez fundusz zdrowia - mówi Marian Przylepa, dyr. SPSK nr 4. - Gdybyśmy badania robili zgodnie z potrzebami, drastycznie przekroczylibyśmy limity. Mam złe doświadczenia z ubiegłego roku. Wykonaliśmy 3,5 tys. badań, choć umowa opiewała na 3 tys. Za 500 badań kosztujących w sumie 300 tys. zł fundusz nam do tej pory nie zapłacił.
Z rezonansu korzystają pacjenci SPSK nr 4, ale także chorzy z 36 innych szpitali i przychodni na terenie województwa. Dla wszystkich NFZ wykupił na ten rok 3,2 tys. badań. Każda placówka dostała swoje "podlimity”, np. Dziecięcy Szpital Kliniczny 200 badań na cały rok. - Przekroczyliśmy limit. Badania wykonujemy na własny koszt - usłyszeliśmy w dyrekcji DSK. - Będziemy chcieli zwrotu kosztów od funduszu zdrowia.
Dyr. Przylepa mówi, że robił w tej sprawie co się dało. - W sierpniu poprosiliśmy NFZ o renegocjację kontraktu. Odrzucono prośbę - mówi.
- Nasze stanowisko nie zmieniło się - przekazała nam wczoraj Anna Józefczuk-Majewska, rzecznik prasowy NFZ w Lublinie. - Nie mamy środków, by wykupić dodatkowe badania.

Najpierw IMW, teraz SPSK nr 4

Przedwczoraj zakończył się konflikt między Instytutem Medycyny Wsi a NFZ, którego źródłem były limity. IMW wprowadził opłaty za wizyty u specjalistów, bo wyczerpał tegoroczny kontrakt. NFZ zerwał z IMW umowę mówiąc, że to bezprawie. IMW zapowiedział, że skieruje sprawę do sądu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!