poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Szpitale myślą o proteście

  Edytuj ten wpis
Autor: (step)

Być może dyrektorzy szpitali klinicznych nie podpiszą z Narodowym Funduszem Zdrowia kontraktów na przyszły rok. Decyzje zapadną za kilka dni. O tej sprawie rozmawiano na spotkaniu szefów klinik z całej Polski, na którym byli też dyrektorzy z Lublina – z SPSK nr 1 oraz SPSK nr 4.

– Boimy się, że dostaniemy mniej pieniędzy niż w tym roku – mówi Wiesław Przyszlak, zastępca dyrektora ds. medycznych w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 4. – Usługi będą kontraktowane w punktach. Jeden punkt ma być wyceniony na ok. 10 zł w całym kraju. Ale dochodzą do nas głosy, że w niektórych regionach może kosztować 8 zł.
Tadeusz Kontek, zastępca dyrektora ds. ekonomicznych w SPSK nr 4, który osobiście brał udział w spotkaniu szefów klinik mówi, że warszawskie szpitale już zadecydowały, że nie przystępują do konkursu na warunkach zaproponowanych przez NFZ. – My w tej chwili analizujemy czy nowe zasady kontraktowania świadczeń na przyszły rok zapewnią naszemu szpitalowi takie same pieniądze jak w tym roku, czy mniejsze – dodaje. – Za kilka dni zakończymy analizę. Jeżeli okaże się, że pieniędzy dostaniemy mniej, prawdopodobnie nie przystąpimy do konkursu ofert.
Dyrektorzy klinik postulują również, by NFZ zmienił zasady kontraktowania świadczeń w taki sposób, by mogły być zastosowane. – Nie podoba nam się, że fundusz zastrzegł sobie możliwość zmiany umowy w ciągu roku, co skutkować może nagłymi cięciami pieniędzy, wprowadził też możliwość nakładania kar bez trybu odwoławczego – dodaje dyr. Kontek.
W tych ostatnich niepokojach i żądaniach pokrywają się z lekarzami rodzinnymi, którzy również rozważają odmowę przystąpienia do konkursu na leczenie w 2004 r. Ostateczną
decyzję lekarze rodzinni podejmą 5 listopada na ogólnopolskim Kolegium Lekarzy Rodzinnych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!