sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Szturm rolników na agencję

Dodano: 16 kwietnia 2007, 19:36

Dziś o godzinie 9 na społecznej liście kolejkowej było ponad 200 nazwisk. Wnioski od rolników przyjmowało kilkunastu pracowników lubelskiego oddziału ARiMR.

Wszyscy byli zdenerwowani, bo czasu mieli mało. Tylko jeden dzień.
- Bo to jedynie dogrywka. Tu chodzi o pieniądze, które zostały zaoszczędzone z innych programów. Nie jest to tak duża kwota, żeby składanie wniosków rozpisywać na kilka dni - tłumaczy Katarzyna Obraniak-Chyż, dyrektor lubelskiego oddziału ARiMR.
- Czekam od szóstej rano. Obiecali, że nikt nie odejdzie z kwitkiem - mówi Leszek Kołodziejczyk z Gorzkowa (powiat krasnostawski). Potrzebuje dofinansowania na zakup ciągnika, przyczepy, siewnika do zboża. Liczy, że unia dołoży mu 90 tys. zł. - Jest o co walczyć - dodaje.
Niektórzy w kolejkę ustawili się jeszcze w niedzielę. - Przyjechałam przed północą. Nawet nie było gdzie usiąść - narzeka Barbara Kisiel z Annopola (powiat parczewski). - Kiedyś każdy dostawał pieniądze, a teraz to losowanie, jak w totolotku - kwituje.
Przed drzwiami agencji od niedzieli czekał również pan Piotr z Bychawy. - Ale niektórzy koczowali nawet od soboty. W samochodach spali. Ludziom się wydawało, że nie zdążą - tłumaczy. - Ale wielu zrezygnowało przez to losowanie. Szkoda im było wydać 2 tys. zł na napisanie wniosku bez gwarancji na pieniądze - uważa pan Piotr.
Obraniak-Chyż zapewnia, że przydział pieniędzy nie ma nic wspólnego z totolotkiem. - Wszystko zależy od wiedzy i dobrego skompletowania dokumentów, a nie od szczęścia. Nie wystarczy być wylosowanym. Jeśli dostrzeżemy jakieś braki w dokumentacji, wtedy rolnik dostanie wezwanie do jej uzupełnienia. I to wpłynie też na jego miejsce na liście - wyjaśnia.
Wnioski można było wysyłać również pocztą. Agencja poczeka na nie dwa tygodnie. W losowaniu, 26 kwietnia, wezmą udział tylko te, na których będzie przybity stempel z wczorajszą datą. - Wolałem osobiście przyjechać i wszystkiego dopilnować - mówi Marek Mojzych z gminy Wojcieszków.
Bój toczy się o 230 mln zł. Tyle na dofinansowanie inwestycji w gospodarstwach rolnych przypada na cały kraj. Nie wiadomo jeszcze, jaka kwota przypadnie rolnikom z Lubelszczyzny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!