sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Szykuje się kłótnia o wodę

Dodano: 29 stycznia 2003, 17:03

Dzisiaj radni zadecydują, ile będziemy płacili za wodę i ścieki. Choć wielu z nich zapowiada głosowanie przeciw, może się okazać, że nawet odrzucenie uchwały nic nie pomoże. A wyższy taryfy i tak wejdą w życie.

Radni będą głosować nad „prezydenckim wariantem” podwyżek. Projekt zakłada, że metr sześc. wody ma kosztować 2,13 zł (teraz 1,90 zł) a odprowadzenia ścieków – 2,16 zł (teraz 1,75 zł). Stawki proponowane wcześniej przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Wodociągów były odpowiednio o 2 i 3 grosze wyższe. – Prezydencki projekt jest ostateczny. Nie możemy zejść poniżej tych stawek bez łamania prawa – zapewnia Tadeusz Fijałaka, prezes MPWiK.
Co na to radni? – Nasz klub będzie głosował przeciw podwyżce wody w proponowanej wysokości – mówi Jacek Czerniak przewodniczący klubu SLD–UP. – Przy głosowaniu naszych radnych będzie obowiązywać dyscyplina klubowa.
Radny Czerniak uważa, że jego klub prezentuje zdanie ogromnej większości mieszkańców. – Do naszych radnych, przewodniczącego RM napływały setki głosów protestu przeciw tak wysokiej podwyżce – dodaje. – MPWiK nie musi mieć 3 proc. zysku. Z naszych informacji wynika, że średnia płaca pracownika tej firmy to 3 tys. zł., w dodatku w budynkach zafundowano sobie marmury. Jesteśmy zdania, że firma powinna obniżyć koszty, a nie podnosić ceny wody.
Przeciw podwyżce wypowiedziała się też Komisja Gospodarki Komunalnej RM.
Za podwyżką będzie głosował klub Prawa i Rodziny. – Zamierzamy poprzeć podwyżkę po zaproponowanych przez prezydenta poprawkach – mówi Zbigniew Targoński, przewodniczący klubu PiR. – Analizowaliśmy ten projekt dogłębnie i ceny 2,13 zł za wodę i 2,16 zł za ścieki są optymalne. Jeśli podczas sesji wyjdą jakieś inne okoliczności, będziemy się zastanawiać na bieżąco.
Jednak poparcie PiR raczej nie doprowadzi do uchwalenia nowych taryf. Dlaczego? Bo PiR dysponuje 13 głosami w 31-osobowej radzie. A reszta radnych mówi zdecydowanie lub raczej nie podwyżkom.
Przewodniczący RM Sławomir Janicki idzie jeszcze dalej: – Cena metra sześciennego wody i ścieków powinna być niższa niż 2 zł – mówi.
– Problem w tym, że nawet jeśli zagłosujemy przeciw podwyżce, ona i tak wejdzie po 45 dniach – mówi Jacek Sobczak, radny Porozumienia Lubelskiego i przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej. – Taryfę za wodę może zmienić tylko prezydent. Niestety, po wyborach bezpośrednich ma on tak wielkie uprawnienia, że radni praktycznie nie mają wpływu na jego decyzje. Prawdopodobnie zagłosuję przeciw podwyżce, ponieważ od lat nie było tak ogromnego sprzeciwu społecznego.
Sprzeciw radnych budzi nie sama podwyżka ale jej wysokość. Np. SLD zgodziłoby się na stawkę 2 zł. – Jeśli prawo pozwoli nam na zgłoszenie naszej stawki, klub na pewno to zrobi – dodaje Czerniak.
Propozycje radnych lewicowych krytykuje Fijałka. – To oznaczałoby dla miasta wydanie 6,7 mln zł z budżetu na d

Dostaniemy po kieszeni

Średnio mieszkaniec Lublina zużywa 3,72 m. sześc. wody. Woda ma zdrożeć o 23 gr., ścieki o 41 gr. w sumie za każdy metr sześć zapłacimy o 64 gr. więcej niż do tej pory. Miesięcznie da to 2,38 zł. Do tego trzeba doliczyć 7 proc. podatku VAT. Otrzymujemy 2,54 zł na jedną osobę.
W przypadku czteroosobowej rodziny rachunek miesięczny za wodę i ścieki będzie o 10,16 zł wyższy niż teraz.

Dlaczego podwyżki?

Chodzi głównie o wyeliminowanie „subsydiowania skośnego”, czyli dopłat przez firmy do stawek za wodę i ścieki obowiązujących dla gospodarstw domowych. Teraz przemysł, handel i usługi płacą za wodę 3,99 zł. a za ścieki 3.68 zł. Zmiana taryf oznacza dla nich ponad 40 proc. obniżkę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO