poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Tafla lodu zamiast podłogi w mieszkaniu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2012, 18:34

Podłogę w kuchni mieszkania Małgorzaty Listos pokryła kilkucentymetrowa warstwa lodu (Wojciech Nieśp
Podłogę w kuchni mieszkania Małgorzaty Listos pokryła kilkucentymetrowa warstwa lodu (Wojciech Nieśp

Pięć rodzin z walącej się kamienicy przy ul. Leszczyńskiego 15 przeprowadzi się do lokali zastępczych. – To tylko kwestia dni – zapewnia Ewa Lipińska, dyrektor miejskiego Wydziału Spraw Mieszkaniowych.

Budynek przy ul. Leszczyńskiego jest wyłączony z użytkowania i czeka na rozbiórkę. Przed wchodzeniem do niego ostrzegają żółte tablice na frontowej ścianie, ale w środku mieszkają ludzie. Zajętych jest jeszcze pięć mieszkań.

W sobotę w nieogrzewanych pustostanach zaczęły pękać rury. Woda zalała całą kuchnię i łazienkę w mieszkaniu na pierwszym piętrze. – Kiedy woda się lała, byliśmy nawet bez światła, bo ciągle są tutaj przepięcia i awarie – mówi Małgorzata Listos, jedna z mieszkanek.
Lokatorzy szukali pomocy w wodociągach, administracji i Straży Miejskiej. Wszędzie słyszeli odpowiedź, że to prywatny budynek i nikt nie może im pomóc. – Właściciel powiedział, że jest na urlopie w górach i nic go to nie interesuje – tłumaczy pani Małgorzata.

W poniedziałek w budynku przestała działać kanalizacja. W zalanym mieszkaniu na pierwszym piętrze pojawiła się kilkucentymetrowa tafla lodu. – Boję się, że kiedy mrozy puszczą, to i moje mieszkanie zostanie zalane. Nie gotuję już nawet, żeby ciepłe powietrze nie rozpuszczało lodu, ale cały czas woda kapie z sufitu, ścieka na przewody elektryczne i do skrzynki z licznikami – martwi się lokatorka mieszkania na parterze.
Zniecierpliwieni mieszkańcy zwrócili się o pomoc do Urzędu Miasta. – To jest budynek prywatny i w prywatnym zarządzie – wyjaśnia Zygmunt Bąk z Wydziału Spraw Mieszkaniowych. – Gmina może przyznać tym osobom mieszkania socjalne, jeśli sąd prawomocnym wyrokiem wskaże, że miasto Lublin ma im zapewnić lokal.

Lokatorzy jednego z mieszkań mają już taki wyrok, ale inni mieszkańcy dopiero na niego czekają. – Chodziliśmy już wiele razy do mieszkaniówki i zawsze kazali nam czekać. Ale teraz woda leje nam się na głowy i cierpliwość się kończy – mówi jedna z lokatorek.
Ewą Lipińska, dyrektor Wydziału Spraw Mieszkaniowych zapewnia jednak, że problem zostanie rozwiązany. – Mamy już dla wszystkich zarezerwowane lokale. To tylko kwestia dni i zakończymy remonty – zapowiedziała.

– Będziemy wzywać wszystkie te osoby do urzędu. Dla tych, którzy mieszkają na parterze mamy mniejsze, ale w pełni wyposażone mieszkanie. Jeśli tylko wyrażą na nie zgodę, zostaną tam skierowani – mówi Lipińska.

Co na to wszystko właściciel budynku? – Nie planuję żadnych remontów, bo budynek jest do wyburzenia. Nie wiedziałem, że kanalizacja nie działa. Kiedy mieszkańcy do mnie zadzwonili, byłem ponad tysiąc kilometrów stąd – odpowiada.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!