piątek, 28 lipca 2017 r.

Lublin

„Te bestie nas zjedzą” – cd.

Dodano: 14 grudnia 2005, 00:02

Trzeba było tekstów w Dzienniku i mandatu wlepionego przez policję, żeby Tomasz Wójtowicz obiecał poprawę. Były gwiazdor siatkarskiej kadry Polski a obecnie znany przedsiębiorca ma na załatanie płotu i okiełznanie swoich psów czas do 17 grudnia.

O psach Wójtowicza błąkających się po jego działce w podlubelskim Stasinie i okolicy pisaliśmy kilkakrotnie. Mieszkańcy błagali nas o pomoc, ponieważ ich rozmowy z właścicielem psiarni nie dały efektu. – Te psy zjadają nam kury, rzucają się na domowe zwierzęta – skarżyli się mieszkańcy Stasina. – Boimy się o nasze dzieci. Czy trzeba tragedii, żeby ktoś się naszym problemem zainteresował? Grupa sąsiadów Wójtowicza napisała też petycję do wójta gminy Konopnica, domagając się interwencji w tej sprawie. Byliśmy na miejscu. Mamy zdjęcia psów wychodzących przez dziury w siatce. Rozwścieczone omal nie pogryzły naszego fotoreportera. Ich właściciel wszystkiemu zaprzeczał i nie czuł się winny. Do wczoraj był nieuchwytny dla policji i urzędników. Policja tydzień temu zostawiła Wójtowiczowi w widocznym miejscu na posesji wezwanie na komendę. Bez reakcji. Klamkę pocałowała też, wysłana przez wójta, specjalna komisja. – Nie odpowiadał na nasze pisma – mówi Jadwiga Zawada, sekretarz gminy. – Nie ułatwiał nam rozwiązania problemu. Aż do wczoraj. We wtorek o ósmej rano Wójtowicz osobiście stawił się na posterunku policji w Motyczu. – Dostał mandat w wysokości 250 zł za trzymanie zwierząt w niewłaściwych warunkach – tłumaczy Witold Laskowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. – Napisał oświadczenie, w którym zobowiązał się naprawić ogrodzenie, tak aby psy nie mogły wydostawać się z podwórka. Ma na to czas do 17 grudnia. Miejscowy policjant ma dopilnować, żeby Wójtowicz wywiązał się z obietnicy . – Jeśli nie naprawi ogrodzenia skierujemy sprawę do sądu – ostrzega Laskowski. – A tam może dostać karę nawet do 5 tys. zł. Tomasz Wójtowicz wczoraj wieczorem powiedział nam, że płot już załatał.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!