sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

To jedno z najniebezpieczniejszych skrzyżowań w Lublinie. Miasto pyta policję: Co możemy zrobić?

Dodano: 17 stycznia 2017, 08:21
Autor: Dominik Smaga

Fot. AS
Fot. AS

Miasto poprosi policję o poradę w sprawie skrzyżowania ul. Orkana z Kaczeńcową i Szaserów. To jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na ulicach Lublina. W ciągu ostatnich dwóch lat życie straciły tu dwie osoby.

Skrzyżowanie wcale nie wygląda groźnie: ul. Orkana to jedna jezdnia z czterema pasami ruchu, a Kaczeńcowa i Szaserów to wychodzące naprzeciw siebie przecznice. Obie są dość uczęszczane, bo jedna jest dojazdem do kilkunastu bloków, liceum, gimnazjum, podstawówki, przedszkola i kościoła. Przy drugiej stoi Spa Orkana. Na skrzyżowaniu nie ma żadnych ograniczeń co do kierunku jazdy: z każdej ulicy można pojechać na wprost, w prawo lub w lewo. Niektórych to przerasta.

Do ostatniego wypadku doszło tu niecały tydzień temu. Kierowca peugeota jadącego od strony ul. Armii Krajowej skręcał w lewo w Kaczeńcową, ale nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu z przeciwka audi. Oba pojazdy zderzyły się, a audi wpadło na wyjeżdżającego z Kaczeńcowej nissana. Do szpitala trafiły dwie osoby. Niewiele wcześniej, na początku grudnia, zderzyły się tu dwa auta, przez co trolejbusy trzeba było wysłać na objazd z drugiej strony osiedla.

Właśnie to skrzyżowanie było w 2015 roku najgorsze w Lublinie, jeśli chodzi o liczbę wypadków i ich skutki. – Doszło tu do trzech wypadków, dwie osoby zginęły, trzy zostały ranne – wylicza Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji. 

W policyjnych statystykach lepiej wypadało wtedy nawet bardzo ruchliwe skrzyżowanie al. Solidarności z al. Sikorskiego i ul. Ducha. Bilans zeszłego roku nie był już tak krwawy. – Jeden wypadek, jedna osoba ranna, dwie kolizje – mówi Karbowniczek.

W czerwcu kierowca skody nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, chociaż na sąsiednim pasie zatrzymało się już inne auto. Skoda dosłownie skosiła idącego po pasach nastolatka łamiąc mu nogę. Przejście istnieje tu od jesieni 2013 r.

Po pierwszym tegorocznym wypadku miasto obiecuje, że poszuka sposobu na zwiększenie bezpieczeństwa w tym miejscu. – Wystąpimy do policji o wskazanie, co jest najczęstszą przyczyną wypadków i jakie są najczęściej okoliczności tych zdarzeń – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Nie chce przesądzać, po jakie rozwiązanie sięgnie tu miasto: czy będzie to sygnalizacja, zakazy skrętu w lewo, czy coś innego. – Dopiero na podstawie pisma z policji będziemy rozważali dalsze kroki – zastrzega.

Czytaj więcej o: Lublin policja skrzyżowanie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 stycznia 2017 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ilu urzędników jest zatrudnionych w inżynierii ruchu, że aż trzeba pytać policję i od jej zdania uzależniać decyzję. Proszę zwolnić niekompetentnych urzędników, zatrudnić jedną osobe od konsultacji i zbierania opinni, a problemy będą szybciej rozwiązywane. Panie Prezydencie, do dzieła !!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2017 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może warto zrobić lewo i prawo skręty? Tak aby w każdym kierunku było tylko po jednym pasie ruchu ogólnego do jazdy na wprost? Może mini rondo? Można też wynieść skrzyżowanie, tak by wymusić zwolnienie. Można też zainstalować progi wyspowe typu berlińskiego - które wymuszają zwolnienie aut osobowych, a autobusy przejeżdżają bez zmian.
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 21:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
auta jadące od strony Tesco bardzo sie rozpędzają a tam jest lekko pod górkę i z tego skrzyżowania nie widać tej prędkości.Tak samo jest na przejściu przy kościele św. rodziny!!!!!
Rozwiń
Magdalena
Magdalena (17 stycznia 2017 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Postawić sygnalizację na żądanie. Po co to zastanawianie się?
Rozwiń
markus
markus (17 stycznia 2017 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miasto udaje, że zapomniało, że SP Orkana zobowiązało się do oddania do użytku przejścia podziemnego. Teraz tam są chaszcze i błoto i nikt tamtędy nie może przejść. Dalczego miasto tego ie egzekwuje? 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!